Home » Kino, Konteksty

Recenzja filmu pt. Walkiria / Valkyrie (2008)

16 lutego 2009 No Comment

Reżyseria: Bryan Singer
Scenariusz: Christopher McQuarrie, Nathan Alexander
Produkcja: USA, Niemcy
Czas trwania: 121 minut
Obsada: Tom Cruise <> Klaus von Stauffenberg
Bill Nighy <> Friedrich Olbricht
Tom Wilkinson <> Friedrich Fromm
Terence Stamp <> Ludwig Beck

„Pytam tylko co zrobicie po obaleniu Hitlera?” – Klaus von Stauffenberg

Podczas trwania II wojny światowej, grupa wysoko postawionych niemieckich wojskowych, chce pozbyć się swego głównodowodzącego, Adolfa Hitlera. Wykonawcą zamachu zostaje pułkownik Klaus von Stauffenberg. Pomimo ran odniesionych podczas jednej z misji, zajmie on z czasem miejsce wśród zaufanych ludzi Hitlera. Umożliwi mu to podjęcie zamachu.

Reżyserem filmu został Bryan Singer. Jest on twórcą, między innymi, takich filmów jak Podejrzani / The Usual Suspects, dwóch części X-Men oraz filmu Superman: Powrót / Superman Returns. Tym razem postanowił opowiedzieć historię, która miała miejsce w prawdziwym świecie.

Walkiria to już piąty film (wliczając telewizyjne produkcje) traktujący o zamachu na Hitlera. Jak zakończył się ten odważny plan, nie trzeba raczej mówić, ale lepiej nie zdradzać finału filmu tym widzom, którzy w szkole woleli np. geografię od historii.

Stauffenberg i inni pragnęli powstrzymać Adolfa przez zgładzeniem Europy, a także zniszczeniem samych Niemiec. Ich heroiczna próba była doskonale zaplanowana, ale parafrazując słowa jednego z bohaterów – plan, a jego realizacja, to dwie różne sprawy.

Tytuł filmu ma wiele znaczeń, które zostają wyjaśnione podczas seansu. Wielu osobom zapewne skojarzy się na początku z operą Ryszarda Wagnera (którego niezwykle cenił Hitler) pod tytułem Pierścień Nibelunga.

Pomimo iż Tom Cruise, o wiele lepiej odgrywa sceny dialogowe od scen, w których musi ukazywać rozterki i przeżycia głównego bohatera to, nie może zaliczyć występu w Walkirii do najlepszych. Do ról z np. Rain Mana, Jerry’ego Maguire’a czy nawet Jaj w tropikach / Tropic Thunder wiele mu brakuje.

Niezależnie, jaka jest gra Toma Cruise i w co wierzy, trzeba przyznać, że podjął się odważnego zadania wcielając się w rolę Stauffenberga. W Niemczech postać ta, uważana jest wręcz za bohatera narodowego. Niezwykłe jest też podobieństwo aktora do pułkownika i to bez większej charakteryzacji (zaciekawieni znajdą zdjęcie Stauffenberga w angielskiej Wikipedii).

Tonacja filmu jest jak stroje SS – szara i ponura. Jedynie emblematy (swastyki) odcinają się od tła. W pewnym sensie można skojarzyć to z „chwytem” z filmu Roberta Rodrigueza Sin City – Miasto grzechu / Sin City.

Ciekawostkę stanowi fakt, że w filmie udział wzięło, aż czterech aktorów, którzy wcześniej zagrali w filmie Piraci z Karaibów: Skrzynia umarlaka / Pirates of the Caribbean: Dead Man’s Chest.

Napięcie budowane jest bardzo sprawnie i widz się nie nudzi. Nawet jeśli dobrze zna zakończenie historii. Wybuchów i tym podobnych elementów nie ma w Walkirii zbyt wiele, ale gdy już się pojawią to, wywołują piorunujące wrażenie.

Łukasz Kucharski

——————————————————————————————–
Materiał udostępniany na zasadach licencji

Creative Commons 2.5
Uznanie autorstwa-Użycie niekomercyjne
-Na tych samych warunkach 2.5 Polska

——————————————————————————————–

Leave your response!

You must be logged in to post a comment.