Ewolucja prawnych rozwiązań współczesnej rachunkowości – fragment
Tekst jest fragmentem książki „Ewolucja prawnych rozwiązań współczesnej rachunkowości” pod redakcją naukową Bronisława Macherdy (Wydawnictwo C.H. Beck, 2009). Zamieszczenie w celach informacyjnych za zgodą Wydawcy.
Notkę o książce znajdziesz tutaj:
http://wiedzaiedukacja.eu/archives/19194
Ewolucja celów gospodarowania
Na gruncie współczesnej teorii sformułowano wiele koncepcji przedsiębiorstwa i wiążących się z nimi celów jego działalności. Wśród dominujących nurtów można wyróżnić: neoklasyczne ujęcie przedsiębiorstwa, teorię menedżerską, teorię behawioralną oraz teorię wartości.
Najbardziej rozpowszechniona jest teoria neoklasyczna osadzona w dużym stopniu na teoretycznym modelu konkurencji doskonałej. Za prekursorów tej koncepcji uważa się L. Walrasa, W. S. Jevonsona, A. Coumota. Teoria ta opiera się na podstawowych zasadach doktryny liberalnej – wolności gospodarczej, własności prywatnej, przedsiębiorczości, a przy wyznaczaniu celu przedsiębiorstwa posługuje się metodami analizy marginalnej. Podstawowym celem działalności przedsiębiorstwa gospodarczego według tej koncepcji jest maksymalizacja zysku. W neoklasycznej teorii przedsiębiorstwa określa się warunki krańcowe dla produkcji maksymalizującej zysk. Poziom ten zwany produkcją optymalną, występuje z chwilą zrównania marginalnych kosztów i marginalnych przychodów. Takie tradycyjne ujęcie celu działania odrzuca zatem tzw. techniczne optimum produkcji, w którym jednostka operuje przy minimalnych kosztach przeciętnych. Za cel nadrzędny przyjmuje natomiast zwiększanie poziomu produkcji (nawet jednostkowo droższej), aż do momentu uzyskania maksymalnego zysku.
Neoklasyczna wizja przedsiębiorstwa rynkowego, dążącego do optymalnego wykorzystania zaangażowanych czynników produkcji w celu maksymalizacji zysku w krótkim i długim okresie, przetrwała do połowy XX w. Teoria ta była często krytykowana i to zarówno ze strony nauki, jak i praktyki. Podstawowym zarzutem, jaki wysuwa się przeciw maksymalizacji zysku jako najważniejszego celu działania przedsiębiorstwa, jest wewnętrzna sprzeczność między krótkookresowym maksymalizowaniem zysku a dłuższym okresem funkcjonowania przedsiębiorstwa. Przykładem w tej kwestii mogą być nakłady na badania naukowe i prace rozwojowe czy rozbudowę sieci dystrybucji, które to wydatki przynoszą korzyści dopiero w dłuższej perspektywie czasu. Natomiast dążenie do maksymalizacji zysku w krótkim okresie oznaczałoby konieczność rezygnacji z części tych wydatków w celu zwiększenia bieżących zysków jednostki. Kolejną wadą neoklasycznej koncepcji celu przedsiębiorstwa jest niedostrzeganie ogromnego zróżnicowania przedsiębiorstw we współczesnej gospodarce rynkowej. Zróżnicowanie przedsiębiorstw przejawia się w ich rozmiarach, sposobach władania kapitałem, zarządzania oraz odpowiedzialności majątkowej właścicieli. Neoklasycznej teorii celu przedsiębiorstwa często stawia się zarzut, że nie uwzględnia sytuacji panującej w wielkich korporacjach, w których następuje oddzielenie własności od zarządzania. Kwestie te podnoszą koncepcje menedżerskie, które jako pierwsze zakwestionowały zasadę maksymalizacji zysku i w zasadzie samą neoklasyczną koncepcję przedsiębiorstwa.
Menedżerskie teorie przedsiębiorstwa powstały w latach 1950-tych XX wieku. Za ich twórców uważa się W. J. Baumola, R. Marrisa i O. WUliamsona. Opierają się one na empirycznej obserwacji procesu przekazywania przez właścicieli wielkich przedsiębiorstw (korporacji) uprawnień do podejmowania decyzji menedżerom. Rozdzielenie funkcji zarządu przedsiębiorstwa od funkcji właścicielskiej często powoduje konflikt interesów, a efektywna kontrola menedżerów przez akcjonariuszy stała się utrudniona zwłaszcza przy dużym rozdrobnieniu akcjonariatu. Właściciele przedsiębiorstwa mają swoje cele, natomiast zarządzający, wykorzystując swoją pozycję, realizują własne cele. Koncepcja menedżerska nie ma charakteru jednolitej, spójnej teorii. Dlatego też cel wyznaczany przez menedżerów ma postać: maksymalizacji sprzedaży, maksymalizacji wzrostu wielkości przedsiębiorstwa bądź maksymalizacji użyteczności dla kierownictwa. Wzrost obrotów (udziałów w rynku) i rozmiarów przedsiębiorstwa (aktywów) sprzyjają zwiększeniu wynagrodzeń kadry zarządzającej oraz satysfakcji ze sprawowanej władzy. Natomiast maksymalizacja użyteczności dla kierownictwa sprowadza się do maksymalnego zaspokojenia interesów i prestiżu kadry menedżerskiej (np. rozbudowa administracji, budowa prestiżowych obiektów, korzystne pożyczki dla menedżerów).
W latach 1970-tych i 1980-tych XX wieku zaobserwowano zmianę tradycyjnego rozdziału między własność a zarządzanie. Miejsce drobnych inwestorów (akcjonariuszy) zaczęli zajmować wielcy inwestorzy instytucjonalni. Inwestorzy ci, dysponując dużymi pakietami udziałów oraz profesjonalną kadrą, potrafią skutecznie oddziaływać na kadrę menedżerską. Stało się również regułą wynagradzanie kluczowych menedżerów akcjami firmy, aby związać ich z celami i losem przedsiębiorstwa. W rezultacie spółki takie wracają do klasycznej formuły przedsiębiorstwa. Innym czynnikiem przemawiającym za działaniem menedżerów w interesie właścicieli przedsiębiorstwa jest groźba przejęcia go przez inną jednostkę, a w konsekwencji utrata pracy przez zarządzających. Brak zysku lub niska zyskowność skłania inwestorów albo do zmiany zarządu, albo pozbycia się akcji spółek źle zarządzanych. W rezultacie spółka ma mniejsze możliwości pozyskania dodatkowego kapitału, płaci drożej za kredyty i pożyczki i w końcu zostaje wykupiona przez inną, która zmienia zarząd i dotychczasową politykę.
Oprócz menedżerskich, w latach 1950-tych XX wieku powstały również inne teorie, alternatywne dla neoklasycznej teorii celu, tzw. teorie behawioralne. Za twórcę tych teorii uznaje się H. A. Simona, a do ich rozwinięcia przyczynili się R. M. Cyert oraz J. G. March. Podejście behawioralne zakłada, że cała wiedza o badanym przedmiocie zawiera się w zmysłowo-zewnętrznej (empirycznej) obserwacji jego zachowania. Unika się poznawania świata przez konstruowanie modeli teoretycznych.
W behawioralnych teoriach przedsiębiorstwo przedstawiane jest jako koalicja różnych grup i jednostek, takich jak kierownicy, robotnicy, akcjonariusze (właściciele), klienci, dostawcy, bankierzy, inspektorzy podatkowi itd. Każda grupa ma specyficzny zbiór celów i żądań. Cele przedsiębiorstwa w postaci tzw. wiązki celów, tj. zbioru celów, które powinno ono realizować jednocześnie, powstają w wyniku przetargów i porozumień zawieranych przez dominującą koalicję obejmującą głównie menedżerów, pracowników i właścicieli. Pod presją oczekiwań członków koalicji menedżerowie przyjmują pewien możliwy do osiągnięcia poziom korzyści i wyników, który jest uznawany w danym okresie za „satysfakcjonujący”, czasem określany jako niezbędny do przeżycia. Racjonalne działanie przedsiębiorstwa, zdaniem przedstawicieli szkoły behawioralnej, polega na dążeniu do osiągania wyników „zadowalających”, a nie maksymalnych. Teorie behawioralne były pierwszymi teoriami, które postulowały zachowania satysfakcjonujące, w przeciwieństwie do teorii neoklasycznej czy teorii menedżerskich, przyjmujących zachowania maksymalizujące.
Z końcem lat 1980-tych w Stanach Zjednoczonych, a na początku lat 1990-tych XX wieku w Europie ugruntowała się koncepcja, w myśl której najważniejszym celem działalności przedsiębiorstwa jest maksymalizacja jego wartości rynkowej w drugim okresie, co jest równoznaczne z maksymalizacją bogactwa właścicieli. Idea zwiększania wartości firmy dla akcjonariuszy nabrała rozgłosu w USA w 1986 r. po publikacji „Creating Shareholders Value” A. Rappaporta i późniejszych „The Quest For Value” G.B. Stewarta w 1991 r. oraz „Valuation: Measuring and Managing the Value of Companies” T. Copelanda i innych w 1995 r. Niezwykle istotny wpływ na umocnienie się nurtu, zapewniającego większe niż w przeszłości korzyści właścicielom firm mają zmiany zachodzące w strukturze akcjonariatu, wyrażające się istotnym wzrostem znaczenia inwestorów instytucjonalnych (funduszy inwestycyjnych, emerytalnych, banków) w kapitale.
Maksymalizacja wartości rynkowej przedsiębiorstwa oznacza w praktyce zwiększenie wartości wypłacanej dywidendy oraz wzrost cen akcji na rynku. Realizacja tego postulatu wymaga zaistnienia dwóch okoliczności:
• przedsiębiorstwa muszą być poddane wycenie rynku, kurs akcji odzwierciedlający wartość spółki musi być kształtowany przez mechanizm rynku,
• muszą istnieć wskaźniki i procedury pozwalające określić i zmierzyć, w jaki sposób podejmowane w przedsiębiorstwie decyzje przekładają się na wzrost jego wartości rynkowej.
Rzeczywistej rynkowej weryfikacji mogą być poddane jedynie spółki notowane na rynku giełdowym, lecz żeby wycena była obiektywna, musi to być rynek o odpowiednio dużym stopniu kapitalizacji, działający według zdrowych ekonomicznych zasad. Zaznaczyć tutaj należy, że w przypadku rynkowej wartości mamy do czynienia z zewnętrzną oceną przedsiębiorstwa przez inwestorów na rynku kapitałowym, która zależy zarówno od rezultatów działania samego przedsiębiorstwa, jak i wielu czynników niezależnych od niego, w tym oceny sytuacji gospodarki, ryzyka politycznego, ryzyka związanego z sektorem, oczekiwań i prognoz, wreszcie od mody i dominujących poglądów w danym okresie. Jednakże zarządzający przedsiębiorstwem muszą podjąć takie działania, które będą sprzyjać zwiększaniu wartości akcji czy wartości wypłacanej dywidendy. Obecnie większość znaczących firm deklaruje jako nadrzędny cel prowadzenia działalności gospodarczej – maksymalizację wartości firmy dla akcjonariuszy oraz stosowanie metod zarządzania zorientowanych na wzrost wartości rynkowej.
Jak przedstawiono powyżej, próby określenia nadrzędnych celów przedsiębiorstwa podejmowane są od wielu lat. Wydaje się czymś naturalnym, iż problemy finansowe przedsiębiorstw nierentownych (deficytowych) prowadzą do ich likwidacji. Mniej oczekiwane jest natomiast to, że jednostki gospodarcze zyskowne doświadczają problemów, które mogą prowadzić do bankructwa. Potwierdzenie tych kontrowersji stanowi fakt zaobserwowany w gospodarce krajów wysoko rozwiniętych. Większość podmiotów gospodarczych spośród tych, które upadają osiąga zyski i jest rentowna4, natomiast wiele podmiotów nierentownych, które od kilku lat ponoszą straty, nie jest zagrożonych upadłością, a nawet dobrze funkcjonują. Przyczyna takiego stanu rzeczy tkwi w wypłacalności jednostek gospodarczych. Nasuwa się pytanie, do czego w związku z tym powinno dążyć przedsiębiorstwo prywatne, jakie osiągać cele?
Cel przedsiębiorstwa jest końcowym skutkiem jego działalności, a jednocześnie jest to cel w ścisłym znaczeniu, który przyświeca człowiekowi czy ludziom budującym to przedsiębiorstwo. Zatem chcąc określić cel działalności przedsiębiorstwa, trzeba najpierw ustalić, czym kierowali się jego twórcy (właściciele) oraz czym kierują się potencjalni współwłaściciele (inwestorzy), inwestując w dane przedsięwzięcie swój kapitał. Wydaje się niezaprzeczalne, że ludziom angażującym się w działalność gospodarczą (czy to twórcom przedsiębiorstwa, czy potencjalnym współwłaścicielom) przyświeca podstawowy cel, jakim jest chęć czerpania możliwie największych korzyści i w możliwie jak najdłuższym okresie. Założyciele przedsiębiorstwa i potencjalni inwestorzy dążą, najprościej ujmując, do ciągłego pomnażania kapitału. Obecnie dochodzi nawet do sytuacji, że inwestorzy, lokując swój kapitał w przedsiębiorstwo, nie interesują się rodzajem jego działalności (co produkuje, jakie usługi świadczy, czym handluje), a nawet branżą, w której działa. Zainteresowani są wyłącznie wielkością korzyści, jakie mogą osiągnąć z danego przedsięwzięcia.
Chcąc dostarczać nieustannych korzyści swym właścicielom, przedsiębiorstwo musi istnieć i osiągać zyski. To właśnie z wygospodarowanego zysku przedsiębiorstwa pochodzą w dużej mierze korzyści właścicieli w formie wysokich dywidend bądź zysków zatrzymanych w przedsiębiorstwie, przyczyniających się do wzrostu jego wartości. Z kolei o istnieniu przedsiębiorstwa w największym stopniu decyduje jego wypłacalność (zdolność do regulowania wszystkich swoich zobowiązań), w mniejszym natomiast – zyski zatrzymane w przedsiębiorstwie (reinwestowane), umożliwiające odtworzenie jego działalności na co najmniej dotychczasowym poziomie.



















Leave your response!
You must be logged in to post a comment.