Home » Artykuły, Kulturoznawstwo

Dorota Maria Dzierżek – Moda w PRL

9 listopada 2009 No Comment

Dorota Maria Dzierżek

Moda w PRL

Zakres chronologiczny obejmuje początek lat pięćdziesiątych. Artykuł został oparty na materiale źródłowym, tygodniku „Przyjaciółka” z 1953 roku. Autorka zanalizowała 42 tygodniki, od 4 stycznia do 27 grudnia 1953 roku. Zakres przedmiotowy obejmuje zjawisko mody, zakresem podmiotowym były rysunki, zdjęcia, wzory krojów i opisy wyżej wymienionych. Na podstawie przeprowadzonej analizy zostały scharakteryzowane trendy w ubiorze kobiecym i na ich podstawie wygląd, rola i światopogląd kobiety w okresie PRL.

Moda jest to „zjawisko społeczne, kategoria językowo-kulturowa, dotyka różnych obszarów zachowań, odznacza się dużą zmiennością i dlatego jest niezwykle trudna do jednoznacznego zdefiniowania i wyznaczenia zakresu związanego z nią pola dyskursywnego” [1]. Użytkownicy Wikipedii scharakteryzowali modę: „potocznym rozumieniu oznacza potrzebę naśladowania innych, aby się identyfikować z nimi, ta psychiczna potrzeba najdobitniej jest widoczna w ubiorze”[2] . Elżbieta i Andrzej Banach definiują modę jako „[…] ogranicza się raczej do form naszego zachowania i jest stale zmieniającym się dążeniem do upodobnienia w objawach życia zbiorowego. Zakresem swoim obejmować chce czasem nie tylko wygląd, ale i poglądy” [3]. Podane wyżej definicje charakteryzuje interdyscyplinarność i wieloaspektowość. Autorzy zwracają uwagę na zmienność, naśladownictwo oraz wielopłaszczyznowość. Moda obejmuje swoim zakresem nie tylko ubiór ale i system wartości. Na ujęcie mody sensu largo zwracają też uwagę Ewa Szyller[4] i René König [5], określając modę jako szersze zjawisko. W analizowanym materiale autorka przyjęła modę nie tylko w kategoriach ubioru ale i prezentowanego światopoglądu. W związku z tym prezentowana tematyka dotyczyła trendów w kwestii wyglądu, a szczegółowiej prezentowanego wzorca ubioru na łamach „Przyjaciółki” oraz postawy ideowej, która łączyła się z wymaganym wyglądem zewnętrznym.

Na początku lat pięćdziesiątych królowała moda bikiniarzy i kociaków. Bikiniarze poprzez swój strój ukazywali bunt wobec panującego systemu. Włosy czesane w tzw. „kaczy kuper”, jaskrawy krawat, buty na słoninie, wąskie spodnie to tylko kilka elementów stroju ówczesnego bikiniarza. Co ciekawe, części garderoby miały swoje uwarunkowanie ideowe, np. wąskie spodnie noszono w opozycji do Rosjan, którzy ubierali tylko i wyłącznie szerokie [6]. Kobiety nazywano „kociakami”. Typowymi ubiorami polskich elegantek były kolorowe bluzki, obcisłe sweterki i spódnice krojone szerokim kołem, był to trend wprowadzony przez Christiana Diora w 1947 roku. Ubiory podkreślające kobiece ciało miały na celu odróżnienie od zmaskulinizowanej mody z okresu wojennego. Obowiązującymi fryzurami były misternie ułożone włosy w fale lub loki, albo koński ogon [7].

Teksas moda 1
Tekasas moda 2
Kadry z filmu „Sprawa do załatwienia” z 1953 roku. Przedstawione postacie obrazują ówczesną modę, bikiniarzy i „kociaków”. [8]

Państwo starało się ingerować w wygląd swoich obywateli. Instytut Wzornictwa Przemysłowego zajmował się tworzeniem ubrań. Produkcją zajmowały się państwowe zakłady odzieżowe i spółdzielnie, a sprzedażą sklepy państwowe. W „Przyjaciółce” przy podanych wzorach była informacja: „Podajemy szereg modelu sukien zatwierdzonych do produkcji przez Komisję Selekcyjną Ministerstwa Przemysłu Lekkiego”[8] . Powstało „Biuro Mody”, przedsiębiorstwo państwowe, które miało wdrażać nowe trendy. Kierowniczką a zarazem pierwszą projektantką w Polsce był Jadwiga Grabowska [10].

W „Przyjaciółce” występowały proponowane stroje dla kobiet, mężczyzn i dzieci. W większości ubrania były kierowane do kobiet. Występujące stałe rubryki dotyczące mody obejmowały propozycje strojów, były to rysunki, przeważnie czarno białe, chociaż kilkukrotnie wystąpiły tonacje czarno-czerwone, czarno-zielone i czarno-niebieskie. Można zaobserwować, iż dla proponowanych ubrań w kolejnych numerach tygodnika można było odnaleźć krój służący do wykonania. Kolejna rubryka dotyczyła wykonywania strojów albo elementów stroju poprzez technikę „robienia na drutach”, szydełkowania. Występowała także rubryka „To zrobię”, aczkolwiek w większości dotyczyła przedmiotów codziennego użytku, kilkakrotnie pojawiły się rady o tytułach Reperujemy męskie spodnie[11] i Jak zrobić mankiety i kołnierzy do męskiej koszuli [12]. W późniejszym okresie pojawiły się rady krawieckie w tygodniku, dotyczące detali krawieckich. Tylko w dwóch numerach nie pojawił się temat mody, został zdominowany przez wydarzenia polityczne. W pierwszym przypadku była to śmierć Józefa Stalina, któremu poświęcono cały numer [13]. W kolejnym tygodniku poświęcono cały numer obchodom rocznicy manifestu lipcowego [14]. Na tym etapie można dokonać pewnego podsumowania, a mianowicie kobieta w czasach stalinowskich powinna znać fach krawiecki, robótki ręczne. W związku z tym można łatwo dostrzec, iż wymagane umiejętności miały pomóc w samodzielnym wykonaniu stroju. Nie można mówić o kreatywności, gdyż wykroje były przedstawione do wybranych strojów, a tym samym społeczeństwo wyglądało tak samo. To, co zadziwia, to niekonsekwencja autorów tygodnika. Na łamach gazety pojawiają się bardzo dystyngowane ubrania, eleganckie, szczupłe kobiety, ale na okładkach występują „kobiety czynu” na ciągnikach, w polu ziemniaków, ubrane w chustki i robocze fartuchy.

Przyjaciółka okładka

Stalin
Okładki dwóch numerów „Przyjaciółki”: Z lewej upamiętniający śmierć Józefa Stalina, z prawej tematyka została poświęcona manifestowi lipcowemu. W tych numerach nie pojawiła się tematyka mody.

W „Przyjaciółce” prezentowano ubrania w nawiązaniu do występujących pór roku i aktywności z nimi związanych: Na wczasy zimowe[15] , Na nadchodzącą wiosnę [16], Letnie suknie [17], Na wczasy[18], Na nadchodzącą jesień [19], Płaszcze jesienne [20], Na nadchodzącą zimę [21], Na zimowe wczasy [22], Suknie wizytowe [23], Suknia na taneczne wieczorki[24] , Na zabawę[25] . Wyłania się obraz kobiety, dla której zaznaczono nie tylko jak ma się ubierać, ale też i co powinna robić. W ciągu roku powinna wyjechać na odpoczynek zimowy i letni, uczęszczać na taneczne wieczorki i zabawy. Pojawia się kolejny element mający na celu unifikację całego społeczeństwa, ale i kontroli. Wiązało się to z narzucaniem pewnych aktywności, aby uczynić obywateli przewidywalnych.

Wyróżnione zostały elementy garderoby: suknie, sukienki, bluzki, sweterki, kamizelki, bielizna dzienna, płaszcze, podomki. Nie pojawiają się spodnie, z wyjątkiem kombinezonu narciarskiego, nazywanego „wygodnym skafandrem”[26] . W tamtym okresie jest to zrozumiałe, gdyż spodnie wzbudzały kontrowersje, aż do 1972 roku. Uważane były za nieodpowiednie w każdej sytuacji z wyjątkiem sportów (narty). Gdy dziewczyna pojawiała się w spodniach w szkole wzywano rodziców, gdyż tą część garderoby uważano za wulgarną i nieprzyzwoitą [27].

Przyjaciółka 1

W dwóch numerach tygodnika przedstawione są spodnie jako element ubioru kobiecego.

Przyjaciółka 2

Przyjaciółka 3
Przykładowe propozycje strojów w oparciu o pory roku.

W numerach gazety pojawiały się też akcenty „zagraniczne”, rozumiane przez kraje ZSRR i będące w dobrych relacjach (Chiny – przykładem jest sukienka kimonkowa i bluzka-kimono, kojarzone z azjatyckim światem). Pojawiła się rubryka zatytułowana Moda radziecka [28]. Według tego wzorca radzieckie elegantki nosiły: elegancki kostium z białej wełny, suknie wizytową wykonaną z ciemnej wełny, suknię z jasnej wełny zapiętą z przodu na szereg guzików, sportową sukienkę dla młodej panienki, kostium z jasnej wełny. W tym samym numerze znajdziemy także radzieckie hafty[29] o których możemy dowiedzieć się, że: „Wiele radziecki kobiet wolny czas po pracy poświęca robotom ręcznym. Niewyczerpanym źródłem wszelkiego rodzaju robót ręcznych są ornamenty i hafty narodów Związku Radzieckiego. Radziecki Instytut Naukowy przemysłu artystycznego zajmuje się studiowaniem ludowej twórczości i zbieraniem najlepszych wzorów tej twórczości. Poleca on szereg rysunków dla haftów na poduszki, obrusy i serwetki, które są masowo rozprowadzane i cieszą się dużym powodzeniem”. Powstaje pewien dysonans, widoczny gołym okiem. Bo przecież gdzie kobieta radziecka miała zakładać elegancki kostium z białej wełny, jeśli ciężko pracowała, a później swój czas rezerwowała dla wyszywania i haftowania. Aczkolwiek ta problematyka niespójności w tygodniku pojawia się w sposób ciągły. Oczywiście widać próby połączenia elegancji z ludowymi akcentami, na przykład wykorzystanie plisek ze sztuki ludowej Rumunii [30], czy też haftów bułgarskich [31]. Autorzy tej rubryki proponują wykorzystanie motywów do: „ozdoby bluzeczki, serwetek i dziecięcych sukienek lub fartuszków”. Aczkolwiek występuje wrażenie próby łączenia mody z propagandą komunistyczną, ściślej mówiąc pochwała dla wszystkiego, co ludowe, chłopskie. Należy wziąć pod uwagę aspekt stylistyczno-kulturowy, wskazujący na motywację kulturową[32] . Autorzy mięli na celu odniesienie się do ZSRR, gdzie wszystko według propagandy było wspaniale funkcjonującym mechanizmem. To pewien typ działania, obejmujący przekonanie, że jeśli będziesz ubierać się jak kobieta radziecka, będziesz bliżej ideału, ba nawet może ci się udać go osiągnąć. Występuje też wartościowanie pozytywne, to co radzieckie jest dobre.

Przyjaciółka 4

Przyjaciółka 5

Tylko w jednym numerze występuje moda określona przymiotnikiem radziecka, występuje nawiązanie do „centrum mody –ZSRR”

Autorzy w opisach prezentowanych strojów stosują następujące określenia: wygodna, praktyczna, skromna, sportowa, modna, strojniejsza. Bardzo rzadko występuje przymiotnik – elegancka, w tym przypadku słowo strojniejsza pokazuje, że strój czasami może być nieco bardziej „strojniejszy”, ale raczej powinien być stonowany. Ale i w tym przypadku dochodzi do pewnego kuriozum, mianowicie zaprezentowana jest suknia elegancka o charakterze sportowym, która ze sportem nie ma nic wspólnego, jedynie luźniejsza górna część prawdopodobnie ma tak charakter[33] .

Przyjaciółka 6

Suknia sportowa

To czego oczekuje się od kobiety, to praktyczność i wygoda stroju. Zapewne było to związane z trybem życia pracownica-matka. Aby ukształtować taki wzorzec bardzo często w tygodniku pojawiały się porady dotyczące ekonomicznego wykorzystania odzieży: „Jest to [szal – D. M. D.] bardzo wygodny i ładny dodatek do bluzeczek lub do lekkich sukienek. Zrobić to można z podniszczonej sukni lub spódniczki, z lekkiej, miękkiej wełny w kratę, nawet dość jaskrawą. Sukienkę spruć, uprać i wyprasować. Wybrać lepsze miejsca i przykrajać najpierw prostokąt na plecy…” [34]. Ale kobieta może też wykonać we własnym zakresie obuwie: „Na wykonanie podeszwy najlepiej użyć słomy żytniej, […] Przygotowaną podeszwę ze słomy, podbijamy przed przyszyciem taśmy, gumą, długimi gwoździami, zaginając od góry wystające końce. Do wewnątrz pantofelka wkładamy grubą wkładkę, aby słoma i gwoździe nie gniotły”.

Przyjaciółka 7
Propozycja wykonania własnego obuwia „słomiaczków”

Odzież powinna być maksymalnie wykorzystana, co się wiąże z odpowiednią konserwacją: „Wystrzępione dziurki na guziki i przetarte kanty płaszcza można łatwo ukryć, nadając okryciu świeży wygląd”[35] . „Przyjaciółka” daje też porady jak posiadając kilka rzeczy zmieniać swój wygląd, aby wyglądać niepowtarzalnie: „uzupełnieniem tej sukni będą różnego rodzaju kamizelki zmieniające wygląd sukni” [36]. Jednym słowem kobieta powinna być samowystarczalne w kwestii ubrania i obuwia, tygodnik w zasadzie podaje gotowy zestaw odzieży. W związku z tym kobieta nie uczęszcza do sklepów, nie ma takiej potrzeby, skoro jest w stanie zapewnić sobie samodzielnie zestawy na cały rok. To oczywiście eliminuje możliwość większego kontaktu z ludźmi, w przypadku kobiet rozmów z innymi przedstawicielkami płci i ewentualnego narzekania na braki sklepowe. Kolejny aspekt to bardziej produktywne wykorzystanie czasu, np. w wyrabianiu norm przekraczających 100%.

Występuje także różnicowanie ze względu na wiek. Pojawiają się określenia: młodzieńczy (np. Młodzieńcza suknia z kretonu w paski ułożone poziomo [37]), dziewczęcy (np. płaszcz dziewczęcy na watolinie z jasnego melanżu[38] ), dla młodej panienki, dla młodej osoby, dla starszej osoby (to określenie pojawia się bardzo rzadko w tygodniku. Prawdopodobnie jest to związane ze stereotypowym postrzeganiem kobiety w ówczesnych czasach. Mianowicie tylko młodym kobietom wypadało się „stroić”. Społeczny podział ról umieszcza starsze kobiety w roli matek i pracownic, którym brakuje czasu i nie przystoi im zwracać uwagę na wygląd zewnętrzny.

W tygodniku autorzy zwracają uwagę na wagę swoich czytelniczek: luźny płaszcz o wyszczuplających cięciach [39], letnia garsonka dla tęższej osoby [40], suknia dla tęższej osoby [41], „Jeśli dłoń szczupła zagubić 1, 2 pętelki” [42], elegancka suknia o charakterze sportowym (model nadaje się dla osób tęższych)[43] , suknia dla bardzo szczupłej osoby z jasnego jedwabiu [44]. Co ciekawe autorzy czasopisma operują terminem „osoba”, w dzisiejszych czasach analizowalibyśmy to w ujęciu nie podkreślającym płeć odbiorcy. Aczkolwiek w czasach stalinowskich był to termin na miarę „towarzysza”, w gazetach unikano bezpośrednich zwrotów, typowych dla współczesnych czasopism. Rozróżnienie na szczupłe i tęższe osoby jest o tyle ważne, iż łamie zasady unifikacji społeczeństwa, które w założeniu powinno być homogeniczne i jednorodne. Warto zauważyć, iż kontrastowe typy budowy ciała były postrzegane w kategoriach naturalnych. W związku z tym dla nich również przewidziano odpowiednie modele odzieży. Oczywiście jest dyskusyjne, czy takowe typy ubrań rzeczywiście spełniały oczekiwania czytelniczek tęższych i bardzo szczupłych. Zwracanie uwagi na wagę nie miało na celu wyeksponowanie problematyki związanej z kultem ciała, obecnym we współczesnych czasach, ale na zaspokojeniu potrzeb czytelniczek o różnej budowie ciała.

Autorzy przy opisach ubrań stosują bardzo ubogie odniesienia kolorystyczne zwracając uwagę na rodzaj i fakturę materiału. Pojawiają się określenia jak jasny i ciemny, aczkolwiek barwy nie są określane. W przypadku wieku czytelniczek dla starszych osób są przewidziane ciemne i stonowane kolory [45]. Dla młodszych kobiet autorzy proponują ubrania: z bawełny, z flaneli z materiału w paski [46], z materiału w drobną kratkę, z kolorowego welwetu w prążki [47], z samodziału[48] , materiału w białe wzorki [49], na watolinie z jasnego melanżu [50]. Określenia kolorystyczne pojawiają się odnośnie bielizny: z różowego kretonu [51]. Występujące materiały w opisach strojów są dostosowane do czasów komunistycznych, braki w sklepach wymuszały gospodarowanie dostępnymi materiałami. Brak jest przywoływania luksusowych materiałów czy też dodatków typu futro oraz sugerowania gamy kolorystycznej. Dlatego następuje zwrócenie w stronę faktury, czasami dość ogólnie podanej np. materiał w białe wzorki. Czytelniczki nie mogły się frustrować brakiem surowców do podanych wzorów, gazeta miała spełniać ich oczekiwania w stopniu zgodnym z linią programową ówczesnego rządu. W związku z tym prezentowano dystyngowane stroje z materiałów, które były do zdobycia w Polsce zaspokajając potrzebę bycia modną bez przywoływania „zbytkowych” rzeczy, a tym samym bez drażnienia władzy.

Bożenia Rejakowska wyróżniła 10 typów kobiet w dyskursie o modzie:
• Dama. (kobieta wytworna)
• Elegantka, kobieta luksusowa, kobieta z klasą. (kobieta ubierająca się modnie, szykownie, gustownie)
• Chłopczyca, dandys. (preferuje rzeczy w stylu męskim)
• Kobieta niezależna, pracująca. (kobieta interesu)
• Strojnisia, modnisia. (nadmiernie dbająca o swój wygląd)
• Romantyczka. ( ciepła i łągodna, a te cechy wydobywają z niej romantyczne stroje)
• Lolita, laleczka, pensjonarka. (kobieta ma wyglądać na młodszą niż wskazywałaby to metryka)
• Kokietka, kusicielka, kobieta-wamp. (kobieta seksowna)
• Kobieta awangardowa, ekstrawagancka, indywidualistka. (strój różni się od prezentowanych na powszechną skalę)
• Konserwatystka, tradycjonalistka. (styl zachowawczy) [52].

W „Przyjaciółce” trudno odnaleźć typ odpowiadający wyżej podanej klasyfikacji. Można mówić o mieszanym rodzaju, który stara się prezentować gazeta, kobieta pracująca-elegantka na miarę ówczesnych czasów (określenie pracująca zostało umieszczone jako pierwsze, gdyż jest więcej odniesień do tego typu). Tygodnik dokonuje pewnych rozróżnień, nie traktuje kobiet jako jednolitej masy. Można znaleźć ubiory dla młodszych i starszych pań, dla szczupłych i tęższych, ale tego typu nakreślenie różnorodności nie wpływa w sposób negatywny na ideologię komunistyczną. W związku z tym jest to dozwolone, gdyż nieszkodliwe. I tak większość kobiet będzie nosić te same stroje, w związku z tym cel uniformizacji jest zachowany. Kobieta pracująca jest ubrana przeważnie w służbowy uniform-fartuch i w zasadzie ze względu na występujący model życia nie ma czasu dbać o siebie. To kobieta pracująca w przemyśle, budownictwie czy rolnictwie pojawia się najczęściej na pierwszej stronie czasopisma. Elegancja przejawia się w dystyngowanych sukniach na łamach tygodnika, ale nie znajduje uzasadnienia w rzeczywistości. Lansowane są dwa typy, przy czym istnieje większy nacisk na pracującą kobietę, ma charakter praktyczny i teoretyczny w odróżnieniu od elegantki. Silniejszy pierwiastek kobiety pracującej jest ewidentnie widoczny w ideologii komunistycznej i tym samym jest lansowany przez „Przyjaciółkę”.

Przykładowe okładki tygodnika :

Przyjaciółka 8

Przyjaciółka 9

Przyjaciółka 10

Kobieta jest pracownicą, matką i żoną. Jej strój ma być praktyczny i funkcjonalny, aby spełniać zadania wynikające z ról społecznych jej nadanych. Moda, która poznaje dzięki tygodnikowi wyznacza porządek życiowy zgodnie z porami roku. W związku z tym jest też zaplanowany cykl aktywności społecznych. Życie jest kontrolowane przez wszechwładną ideologię komunistyczną. Brak dostępu do zaopatrzonych sklepów odzieżowych sprowadza modę do samodzielnego rzemiosła krawieckiego i robótek ręcznych. Tym samym określony został katalog umiejętności, które kobieta powinna posiadać, są przypisane tylko dla niej. Pojawiające się w ramach rubryki o modzie propozycje wyprawki niemowlęcej, fartuszków szkolnych także sugerują, kto jest odpowiedzialny za opiekę nad dziećmi. W związku z tym kobieta pracuje nie tylko w zakładzie pracy ale i w domu. Promowany jest typ kobiety, która ciężką pracą w zakładzie i w domu jest ucieleśnieniem mitu matki-polki i kobiety pracującej, która „żadnej pracy się nie boi”. Konkluzją wizji kobiety prezentowanej przez „Przyjaciółkę” jest obraz Wojciecha Fangora „Postaci”. Lansowane są dwa typy, ale tylko jeden jest zgodny z linią komunizmu. Czułe objęcie mężczyzny swojej „towarzyszki” najlepiej to ukazuje.

obraz

Dorota Maria Dzierżek
Kulturoznawstwo
UMCS Lublin

Przypisy:

[1] B. Rejakowa, Kulturowe aspekty języka mody, Lublin 2008, s.5.
[2]Strona internetowa Wikipedii, Moda, http://pl.wikipedia.org, [wydruk z 13.IV.2009].
[3] Zob. szerzej A. i E. Banach, Słownik mody, Warszawa 1962.
[4] Zob. szerzej E. Szyller, Historia ubiorów, Warszawa 1963.
[5]Zob. szerzej R. König, Potęga i urok mody, Warszawa 1979.
[6] P. Szarota, Od skarpetek Tyrmanda do krawata Leppera, Warszawa 2008, s. 19-20.
[7] A. Pelka, Teksas-land. Moda młodzieżowa w PRL, Warszawa 2007, s.28.
[8] Zdjęcia pochodzą z A. Pelka, Teksas-land…, s.27, strona internetowa Film Polski, Sprawa do załatwienia 1953, www.filmpolski.pl, [wydruk z 18. IV. 2009 roku]
[9] Suknie, „Przyjaciółka”, Nr 10 (260), 8 III 1953, s. 11.
[10]A. Pelka, Teksas-land.…, s.22.
[11] Reperujemy męskie spodnie, „Przyjaciółka”, Nr 2 (252), 11 I 1953, s. 7.
[12] Jak zrobić mankiety i kołnierzy do męskiej koszuli, „Przyjaciółka”, Nr 16 (266), 19 IV 1953, s. 11.
[13] „Przyjaciółka”, Nr 11 (261), 15 III 1953.
[14] „Przyjaciółka”, Nr 29 (279), 19 VII, 1953.
[15] Na wczasy zimowe, „Przyjaciółka”, nr 1 (251), 4 I 1953, s. 7.
[16]Na nadchodzącą wiosnę, „Przyjaciółka”, Nr 12 (262), 22 III 1953, s. 10.
[17]Letnie suknie, „Przyjaciółka”, Nr 16 (266), 19 IV 1953, s. 7.
[18] Na wczasy, „Przyjaciółka”, Nr 22 (272), 31 V 1953, s. 7.
[19]Na nadchodzącą jesień, „Przyjaciółka”, Nr 33 (274), 16 VIII 1953, s. 7.
[20]Płaszcze jesienne, „Przyjaciółka”, Nr 37 (287), 13 IX 1953, s. 7.
[21]Na nadchodzącą zimę, „Przyjaciółka”, Nr 39 (289), 27 IX 1953, s. 7.
[22] Na zimowe wczasy, „Przyjaciółka”, Nr 45 (295), 8 XI 1953, s. 7.
[23] Suknie wizytowe, „Przyjaciółka”, Nr 50 (300), 13 XII 1953, s. 7.
[24]Suknia na taneczne wieczorki, „Przyjaciółka”, Nr 51 (301), 20 XII 1953, s.8-9.
[25] Na zabawę, „Przyjaciółka”, Nr 52 (302), 27 XII 1953, s. 7.
[26] Na zimowe wczasy, „Przyjaciółka”, Nr 45 (295), 8 XI 1953, s. 7.
[27] P. Szarota, Od skarpetek Tyrmanda…, s.64-65.
[28] Moda radziecka, „Przyjaciółka”, Nr 43 (293), 25 X 1953, s. 7.
[29] Ibidem, s.15.
[30] Sztuka ludowa w Rumunii, „Przyjaciółka”, Nr 3(253), 18 I 1953, s. 15.
[31] Haft bułgarski, „Przyjaciółka”, Nr 13 (263), 29 III 1953, s. 15.
[32] B. Rejakowa, Kulturowe aspekty języka…, s. 16-17.
[33] Suknie wełniane, „Przyjaciółka”, Nr 48 (298), 29 XI 1953, s. 7.
[34]Szal i kamizelka, „Przyjaciółka”, Nr 19 (269), 10 V 1953, s. 9.
[35]Odświeżamy płaszcz, „Przyjaciółka”, Nr 39 (289), 27 IX 1953, s. 15.
[36] Suknie wełniane, „Przyjaciółka”, Nr 48 (298), 29 XI 1953, s. 7.
[37] Letnie suknie, „Przyjaciółka”, Nr 16 (266), 19 IV 1953, s. 7.
[38] Płaszcze jesienne, „Przyjaciółka”, Nr 37 (287), 13 IX 1953, s. 7.
[39] Na nadchodzącą wiosnę, „Przyjaciółka”, Nr 12 (262), 22 III 1953, s. 10.
[40]Letnie suknie, „Przyjaciółka”, Nr 16 (266), 19 IV 1953, s. 7.
[41] Suknie z wzorzystych materiałów, „Przyjaciółka”, Nr 18 (268), 3 V 1953, s. 11.
[42]Rękawiczki z kordonka, „Przyjaciółka”, Nr 31 (272), 2 VIII 1953, s. 15.
[43] Suknie wełniane, „Przyjaciółka”, Nr 48 (298), 29 XI 1953, s. 7.
[44]Na zabawę, „Przyjaciółka”, Nr 52 (302), 27 XII 1953, s. 7.
[45]Na zabawę, „Przyjaciółka”, Nr 52 (302), 27 XII 1953, s. 7.
[46]Bluzki, „Przyjaciółka”, Nr 3(253), 18 I 1953, s. 7.
[47]Na nadchodzącą wiosnę, „Przyjaciółka”, Nr 12 (262), 22 III 1953, s. 10.
[48]Najnowsze modele, „Przyjaciółka”, Nr 14 (264), 5 IV 1953, s. 7.
[49] Letnie suknie, „Przyjaciółka”, Nr 16 (266), 19 IV 1953, s. 7.
[50]Płaszcze jesienne, „Przyjaciółka”, Nr 37 (287), 13 IX 1953, s. 7.
[51]Bielizna i podomki, „Przyjaciółka”, Nr 8 (258), 22 II 1953, s. 7.
[52] B. Rejakowa, Kulturowe aspekty języka…, s. 173-187.

Leave your response!

You must be logged in to post a comment.