Magdalena Lombara – Ustawa. Analiza gatunku
Magdalena Lombara
Ustawa. Analiza gatunku
Ustawa jest tekstem należącym do grupy aktów prawnych, podobnie jak uchwała, dekret czy rozporządzenie. Wyróżnia się spośród tych tekstów tym, że ma najwyższą rangę – jako jedyny akt normatywny może być uchwalana wyłącznie przez parlament i prezydenta. Najważniejszy akt prawny w naszym kraju, jakim jest konstytucja, to także ustawa, zwana ustawą zasadniczą. W związku z tą wysoką rangą teksty uchwał muszą być odpowiednio skonstruowane, powinny być także napisane odpowiednim językiem. Niniejsza praca poświęcona będzie analizie struktury i języka ustaw oraz specyficznych właściwości tego gatunku prawnego.
Uniwersalny słownik języka polskiego podaje taką definicję ustawy: „akt prawny o charakterze ogólnym, regulujący jakąś dziedzinę życia, powszechnie obowiązujący, uchwalony i ogłoszony w specjalnym trybie przez najwyższe organy władzy państwowej, przez parlament i prezydenta”[1]. Żeby zajmować się ustawą należy więc przede wszystkim zdefiniować pojęcie aktu prawnego (inaczej: prawodawczego, normatywnego): „akt organu państwa ustanawiający normy ogólne, np. ustawa, dekret, rozporządzenie”. Mając tak zakreśloną siatkę pojęciową można przystąpić do analizy gatunku.
Na potrzeby tejże pracy przebadano około trzydzieści obowiązujących dziś ustaw, zarówno tych dawniejszych, jak i tworzonych współcześnie. Wszystkie teksty pochodzą ze strony internetowej Dziennika Ustaw[2] lub Kancelarii Sejmu[3]. Ich zasięg czasowy obejmuje lata 1934-2005.
Podstawowym przepisem zbierającym zasady tworzenia ustaw jest Rozporządzenie Prezesa Rady Ministrów w sprawie „Zasad techniki prawodawczej”[4]. Nie jest to akt normatywny – nie wszystkie ustawy zachowują więc normy w nim zawarte. To rozporządzenie zawiera zalecenia dotyczące tworzenia aktów prawnych, w tym szczegółowe przepisy jak konstruować ustawy.
Wzorowa ustawa składa się przynajmniej z dwóch podstawowych części: tytułu i przepisów. Może ponadto zawierać preambułę, przypisy i podpis legislatora, ale nie są to elementy konieczne. Na podstawie tego podziału tekstu stworzono schemat kanoniczny i schemat alternacyjny ustawy:
SCHEMAT KANONICZNY: tytuł – przepisy
SCHEMAT ALTERNCYJNY: tytuł – preambuła – przepisy – załączniki – przypisy – podpis
Tytuł ustawy składa się zwykle:
- z oznaczenia rodzaju aktu (kodeks, ustawa),
- z daty, poprzedzonej zwrotem „z dnia…”, pisanej cyframi arabskimi (z wyjątkiem nazwy miesiąca zapisanej słownie),
- z ogólnego określenia przedmiotu ustawy, które może wystąpić w postaci opisowej (o …, np. o Krajowym Rejestrze Sądowym) lub rzeczowej (Prawo wekslowe).
Preambuła to inaczej tekst wprowadzający, który wyjaśnia założenia, cele ustawy. Obszerna preambuła znajdująca się w Konstytucji zawiera odwołanie do Boga i liczne odniesienia historyczne. Najczęściej znajduje się w aktach o charakterze kulturowym, np. w Ustawie o języku polskim:
Parlament Rzeczypospolitej Polskiej:
— zważywszy, że język polski stanowi podstawowy element narodowej tożsamości i jest dobrem narodowej kultury,
— zważywszy na oświadczenie historii, kiedy walka zaborców i okupantów z językiem polskim była narzędziem wynaradawiania,
— uznając konieczność ochrony tożsamości narodowej w procesie globalizacji,
— uznając, że polska kultura stanowi wkład w budowę wspólnej, różnorodnej kulturowo Europy, a zachowanie tej kultury i jej rozwój jest możliwy tylko poprzez ochronę języka polskiego,
— uznając tę ochronę za obowiązek wszystkich organów i instytucji publicznych Rzeczypospolitej Polskiej i powinność jej obywateli
uchwala niniejszą ustawę.[5]
Zarówno w schemacie kanonicznym, jak i alternacyjnym, zostały uwzględnione przepisy, czyli tekst właściwy ustawy. To oczywiste, jednak zakres tematyczny przepisów w obu modelach różni się od siebie. I tak układ kanoniczny obejmuje:
- przepisy merytoryczne,
- przepisy o wejściu ustawy w życie.
W układzie alternacyjnym pojawiają się:
- przepisy merytoryczne ogólne i szczegółowe,
- przepisy zmieniające,
- przepisy przejściowe i dostosowujące,
- przepisy uchylające, przepisy o wejściu ustawy w życie oraz przepisy o wygaśnięciu mocy obowiązującej ustawy (przepisy końcowe).
Ważnym elementem struktury wewnętrznej ustawy są nagłówki. Mają one funkcję informacyjną, pomagają wyszukać odpowiedni fragment tekstu. Nagłówek składa się:
- z nazwy jednostki systematyzacyjnej: część, księga, tytuł, dział, rozdział, oddział,
- z cyfry porządkowej,
- z napisu hasłowego – krótkiego zapisu treści, który powinien według Zasad techniki prawodawczej zaczynać się wielką literą w nowym wersie.
Nie wszystkie stopnie struktury znajdują się w ustawach. Często, ze względu na niewielką ilość tekstu, pojawiają się tylko niektóre z jednostek systematyzacyjnych, np. część i rozdział. Takie nagłówki jak: księga i oddział są zarezerwowane jedynie dla ustaw, które zostały określone jako kodeksy. Niestety można spotkać się z przypadkami braku respektowania tej reguły.
Podstawową jednostką redakcyjną tekstu prawnego jest artykuł, obejmujący zwykle jeden przepis prawny, który powinien stanowić zdanie w sensie gramatycznym. Oto schematyczny zapis prostego przepisu prawnego[6]:
X (znajdujący się w sytuacji S) – powinien – czynić C
Optymistyczne założenie mówi, że każdemu przepisowi prawnemu odpowiada jedna norma prawna. Zalecenie to, zapisane w Zasadach techniki prawodawczej, nie znajduje jednak odzwierciedlenia w rzeczywistości. Andrzej Malinowski[7] podaje przykład karykatury poprawnej legislacji, którą jest Ustawa o podatku dochodowym. Była ona nowelizowana 41 razy, w związku z tym jest niezwykle obszerna i nieprzejrzysta. Jeden z jej artykułów ma długość 6 tysięcy słów, co stanowi 4490% średniej długości artykułu w ustawach – odpowiada on pod względem obszerności jednej księdze Pana Tadeusza.
W niektórych artykułach pojawiają się wyliczenia. Wówczas artykuł dzieli się na dwie części: wprowadzenie do wyliczenia i wyliczenie, które może być wielostopniowe. Przepis zawiera wówczas takie części jak: paragrafy (w kodeksach) lub ustępy, punkty, litery i tirety. Statystycznie średni artykuł obejmuje 3 ustępy, ustęp obejmuje 2 punkty, a punkt – 1,3 litery[8]. Jak widać jest to sporo, szczególnie jeśli odwołamy się do Zasad techniki prawodawczej, gdzie znajduje się zapis o możliwie jednozdaniowych, zwięzłych i syntetycznych artykułach.
W obrębie artykułów pojawiają się czasem fragmenty, zwane definicjami legalnymi. Są to definicje niektórych słów użytych w konkretnej ustawie, które mogą być wieloznacznie zrozumiane. Zapobiega to wątpliwościom interpretacyjnym, jakie mogłyby się pojawić. Niektóre słowa mają bowiem zupełnie inne znaczenie w języku prawnym niż w polszczyźnie ogólnej. Definicje legalne są więc małymi słownikami określającymi zakres znaczeniowy pojęć użytych w danej ustawie. Przykładowy fragment definicji legalnej brzmi:
Ilekroć w ustawie jest mowa o:
1) aglomeracji – rozumie się przez to miasto lub kilka miast o wspólnych granicach administracyjnych;
2) autostradzie – rozumie się przez to także drogę ekspresową, jeżeli przepiy o autostradach płatnych mają zastosowanie do tej drogi;(…)[9]
Kolejnym elementem struktury ustawy są przypisy. W ustawach są głównie odwołaniami do innych aktów prawnych. Pojawiają się zwykle tuż po określeniu przedmiotu ustawy, ze względu na to, że treść przypisu odnosi się do całości tekstu. W przypisach ustawodawca informuje o zmianach w prawie, związanych z wejściem w życie ustawy, która może uchylić inny akt prawny, zmienić lub dokonać wdrożenia określonych dyrektyw. Wówczas koniecznym elementem przypisu są dokładne nazwy wszystkich aktów prawnych na które ma wpływ ustawa.
Rzadko spotykany jest podpis ustawodawcy, prawdopodobnie z tego powodu, że ustawy mogą być wydawane jedynie przez prezydenta i parlament. Jeśli jednak znajduje się pod ustawą podpis, jest to podpis prezydenta.
Ostatnim elementem schematu budowy ustawy są załączniki. Zamieszcza się tu przede wszystkim wykazy, wykresy, tabele, opisy itp. materiały o charakterze specjalistycznym. Odesłania do załączników zamieszcza się w przepisach merytorycznych ustawy.
Po zanalizowaniu budowy ustawy należy zająć się badaniem jej języka, czyli języka prawnego. Na początku potrzebne jest wprowadzenie rozróżnienia pomiędzy językiem prawnym, a językiem prawniczym. Bronisław Wróblewski w 1948 roku napisał pracę, gdzie wyłożył podstawowe różnice pomiędzy tymi odmianami języka[10]. Jego podział przyjął się wśród prawników, jest aktualny do dziś. Wskazuje on na odrębność słownictwa i reguł semantycznych (mimo istniejącego wspólnego zasobu tychże) w języku prawnym i prawniczym, a także ukazuje kryterium podmiotowe: według Wróblewskiego język prawny to język prawodawcy, a język prawniczy to język prawników. Andrzej Malinowski z kolei w jednej ze swoich prac[11] zastanawia się, czy pojęcie „język prawny” jest odpowiednie – czy możemy mówić o odrębnym języku w stosunku do polszczyzny ogólnej. Dochodzi do wniosku, że jest to tylko odmiana, styl, podrzędny wobec języka ogólnego. Malinowski proponuje pojęcie stylu normatywnego, równoznacznego ze spopularyzowanym pojęciem języka prawnego i podrzędnego, wobec stylu urzędowego.
Jednym problemów dotyczących języka prawnego jest, wspomniany już, problem wieloznaczności. Nieostrość znaczeniowa wielu wyrazów i zwrotów sprawia, że teksty prawne mają nierzadko kilka interpretacji. Dobrym sposobem na rozwiązanie tego problemu jest tworzenie definicji legalnych, lecz nie w każdym tekście prawnym taką definicję możemy znaleźć. Tym problemem zajmował się Tomasz Gizbert-Studnicki[12], proponując różne sposoby eliminacji polisemicznych zwrotów. Każda z nazw występujących w tekście ustawy powinna mieć jednoznaczną definicję, dlatego w przypadku konieczności użycia słów niejednoznacznych ustawodawca może zbudować własną definicję, która będzie obowiązywała nawet wówczas, gdy jej znaczenie będzie całkowicie odmienne od znaczenia słowa w języku ogólnym.
Różnice pomiędzy językiem normatywnym a polszczyzną ogólną występują także na poziomie słownictwa specjalistycznego. Styl urzędowy, a więc normatywny także, posiada znacznie większą liczbę wyrazów specjalistycznych. Jest też bardziej ograniczony pod względem metod konstrukcji tekstu – preferuje niektóre środki językowe, jak np. stronę bierną, zdania bezosobowe, wielokrotnie złożone, powtarzalny schemat kompozycyjny. Język urzędowy charakteryzuje się ponadto kategorycznością, dążeniem do precyzji wypowiedzi i doborem słownictwa pozbawionego emocji, bez regionalizmów, archaizmów itp. Stosowanie zdefiniowanej terminologii, duży udział nazw abstrakcyjnych w wypowiedzi, specyficzna makro- i mikrokompozycja tekstu to właściwości stylu normatywnego. Język prawny ma też odrębne skróty, specyficzne użycie czasów i performatywny charakter wypowiedzi. Ta ostatnia cecha jest istotna, ze względu na funkcję – wypowiedzi performatywne w tekstach prawnych wywołują u adresata skutek w postaci obowiązku postępowania z ustaloną normą. Eksplicytne (zawierające czasownik performatywny) i prymarne (bez tego czasownika)[13] wypowiedzi ustanawiają normy postępowania.
Warto w tym miejscu zwrócić uwagę na pracę Andrzeja Malinowskiego Polski język prawny. Znajdują się tu dokładne analizy statystyczne długości wyrazów, zdań, artykułów, częstotliwości występowania słów w tekstach prawnych. Na podstawie tych badań wysnuto ciekawe wnioski. Oto niektóre z nich: polski język prawny wykorzystuje trzykrotnie mniej wyrazów niż polszczyzna ogólna, ale za to stosuje je znacznie częściej. Wypowiedzi są mniej oryginalne, na co wskazuje sześciokrotnie mniejsza liczba wyrazów użytych tylko jeden raz. W języku prawnym występuje więcej rzeczowników, ale ośmiokrotnie mniej nazw własnych niż w polszczyźnie ogólnej. Udział czasowników jest znacząco niższy, występują także spore różnice w częstotliwości występowania poszczególnych słów. Średnia długość słów w tekstach stylu normatywnego jest – jak zbadał Malinowski – istotnie krótsza, ale średnia długość zdań jest dłuższa. Niektóre związki wyrazowe są rozumiane idiomatycznie, inaczej niż w języku ogólnym, np. „w dobrej wierze”. Wypowiedzi języka prawnego są mniej zrozumiałe dla odbiorcy niż teksty naukowe, co znaczy, że postulat jasności i czytelności prawa zawarty w Zasadach techniki prawodawczej nie jest realizowany.
Wszystkie przepisy prawne powinny się charakteryzować pod względem językowym zwięzłością, syntetycznością, a także komunikatywnością i zrozumiałością. Niestety, teksty te nie zawsze są zgodne z proponowanymi zasadami, często też zawierają błędy stylistyczne, składniowe itp. Język prawny, jako narzędzie do tworzenia przepisów prawa, jest specyficznie konstruowany i trudny, stosowanie go powinno być staranniejsze, aby ułatwić odbiorcy dostęp do aktów prawnych.
W niniejszej pracy zabrakło choćby krótkiej analizy diachronicznej języka ustaw. Nie stało się tak bez powodu. Język prawny nie jest podatny na zmiany, dlatego szczegółowa analiza nie jest konieczna. Jedyne różnice pomiędzy tekstami z lat 30. a współczesnymi można zauważyć we fleksji, ponieważ wówczas obowiązywały inne normy dla Ms. lp odmiany przymiotników, np. Prawo o postępowaniu układowem. Poza tym ewentualne różnice mogą dotyczyć frekwencji wyrazów, ze względu na obecność tzw. „wyrazów modnych”, np. biokomponent – dziś jest to jeden z rzeczowników najczęściej używanych w tekstach prawnych. Mimo tego język prawny jest tak hermetyczny, ze względu na zamknięte grono osób posługujących się nim, że nie zmienił się w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat na tyle, aby było to istotne dla badań.
W bibliografii załącznikowej do tejże pracy podane zostały jedynie najważniejsze pozycje z literatury przedmiotu na temat ustawy. Znalazły się tu opracowania dotyczące budowy i analizujące warstwę językową. Nie uwzględniono mniej wyczerpujących tekstów o podobnym zakresie badawczym, a także prac na temat innych aktów prawnych, ze względu na dużą ilość tego typu prac powstałych zarówno na polu językoznawczym, jak i prawniczym.
Bibliografia
- Gizbert-Studnicki Tomasz, Wieloznaczność leksykalna w interpretacji prawniczej, Kraków 1978.
- Malinowski Andrzej, Polski język prawny. Wybrane zagadnienia, Warszawa 2006.
- Malinowski Andrzej, Redagowanie tekstu prawnego. Wybrane wskazania logiczno-językowe, Warszawa 2006.
- Malinowski Andrzej, Systematyka wewnętrzna ustawy, Warszawa 2007.
- Rozporządzenie Prezesa Rady Ministrów z dnia 20 czerwca 2002r. w sprawie „Zasad techniki prawodawczej” [w:] Andrzej Malinowski, Redagowanie tekstu prawnego. Wybrane wskazania logiczno-językowe, Warszawa 2006, s. 181-212.
- Uniwersalny słownik języka polskiego, red. S. Dubisz, t.1, 4, Warszawa 2003.
- Wróblewski Bronisław, Język prawny i prawniczy, Kraków 1948.
[1] Tę i następne definicje podaję za Uniwersalnym słownikiem języka polskiego, pod red. S. Dubisza, Warszawa 2003, t. 4, s. 1033.
[2] www.dziennik-ustaw.com
[3] www.sejm.gov.pl/kancelaria
[4] Rozporządzenie Prezesa Rady Ministrów z dnia 20 czerwca 2002r. w sprawie „Zasad techniki prawodawczej” [w:] Andrzej Malinowski, Redagowanie tekstu prawnego, s. 181-212.
[5] Ustawa z dnia 7 października 1999r. o języku polskim.
[6] Podaję za: A. Malinowski, Polski język prawny, Warszawa 2006.
[7] A. Malinowski, Redagowanie tekstu prawnego, Warszawa 2006.
[8] Ibidem.
[9] Ustawa z dnia 27 kwietnia 2001r. Prawo ochrony środowiska.
[10] B. Wróblewski, Język prawny i prawniczy, Kraków 1948.
[11] A. Malinowski, Polski język prawny, op.cit.
[12] T. Gizbert-Studnicki, Wieloznaczność leksykalna w interpretacji prawniczej, Kraków 1978.
[13] Terminologia Andrzeja Malinowskiego.



















Leave your response!
You must be logged in to post a comment.