Recenzja filmu pt. 9 (2009)
Reżyseria: Shane Acker
Scenariusz: Pamela Pettler, Shane Acker
Produkcja: USA
Czas trwania: 79 minut
Obsada: Elijah Wood <> 9
Christopher Plummer <> 1
John C. Reilly <> 5
Jennifer Connelly <> 7
„Niektórych rzeczy na tym świecie lepiej nie ruszać.” – 2
Główny bohater filmu, szmaciana lalka z numerem 9 na plecach, budzi się w opuszczonym warsztacie. Odkrywa, że ludzie przestali istnieć wskutek wojny z Maszyną, którą notabene sami stworzyli. Natomiast świat wygląda jak pobojowisko. Podczas podróży natrafi na innych przedstawicieli swej „rasy”, z którymi będzie musiał powstrzymać śmiertelne zagrożenie.
Pomysł na film 9 powstał, gdy w 2005 Shane Acker stworzył krótkometrażowy (11 minut) film pod tym samym tytułem. Los chciał, że Tim Burton dostrzegł jego produkcję i postanowił pomóc młodemu filmowcowi w stworzeniu wersji pełnometrażowej. Chwała mu za to.
Historia laleczek porusza niebanalne treści i wiele sposobów nawiązuje do realnego świata. Tak więc, tym razem lepiej zostawić dzieci w domu, bo mogą nie być zadowolone. Można powiedzieć, że każdy widz znajdzie lalkę dla siebie, ponieważ każda postać jest diametralnie inna, pod względem osobowościowym.
Film Ackera to, prawdziwa uczta dla oka, a właściwie obydwu. Dokładność laleczek i otaczającego ich świata jest niezwykła. Każdy kadr zachwyca, bo oferuje coś oryginalnego i zarazem bliskiego widzowi. Niektóre postapokaliptyczne „pejzaże” można często dostrzec w „naszym” świecie np. w dzienniku.
9 jest kolejnym przykładem, że animacja nie musi się wiązać z infantylnością banalną historią. Nie znaczy to, że filmy pokroju Shreka nie są wartościowe. Po prostu dzieło Ackera ma trochę więcej wspólnego z prawdziwym życiem. I tym samym stanowi doskonałą odmianę, która zapada w pamięć na długo po seansie.
Największym minusem animacji jest czas jej trwania. 79 minut to bardzo krótko, gdyż widz przywiązuje się do postaci wykreowanych przez komputer, niemalże natychmiastowo. Szanse na to są znikome, ale może kiedyś powstanie kontynuacja.
Na koniec należy dodać, że film trafił do Polskich kin, w wersji oryginalnej bez dubbingu, w którym zapewne wziąłby udział Borys Szyc. Tak więc, możemy rozkoszować się głosami takich weteranów kina jak Christopher Plummer i Martin Landau czy przedstawicieli młodszego pokolenia Elijah Wooda i Jennifer Connelly.
Łukasz Kucharski




















Leave your response!
You must be logged in to post a comment.