Home » Artykuły, Ekonomia

Katarzyna Bajer – Czysta woda – łyk luksusu

9 listopada 2009 No Comment

Katarzyna Bajer

Czysta woda – łyk luksusu

Globalne niedobory wody są poważnym problemem naszych czasów. Ponad 1/6 populacji ludzkiej nie ma dostępu do czystej wody, 1/3 zaś nie może korzystać z urządzeń sanitarnych. Choć wodą pokryte jest 70 proc. powierzchni Ziemi, to tylko w trzech procentach jest to woda słodka, w ogromnej większości zalegająca w postaci lodu na Antarktydzie i Grenlandii. Woda nadająca się do celów konsumpcyjnych stanowi jedynie jeden procent całości zasobów.

Największym problemem jest nie ilość wody, lecz nierównomierność jej występowania. Aż 60 proc. zasobów znajduje się na terenie dziesięciu państw, przede wszystkim w Stanach Zjednoczonych, Rosji, Brazylii i Indonezji. W Jordanii, Singapurze czy Libii wody nie ma prawie wcale. Brak dostępu do czystej wody jest w dużej mierze spowodowany jej niewłaściwą dystrybucją. Nie wystarczą ogromne zasoby, trzeba umieć odpowiednio je wykorzystać i tu należy zwrócić uwagę na poziom rozwoju ekonomicznego. W USA na jednego mieszkańca przypada dziewięć tysięcy metrów sześciennych wody. Kongo ma około 291 tys m3 i choć jest dostępna dla 77 proc. mieszkańców miast, to na wsi tylko dla 17 proc. Trudno o dostęp do świeżej i niezanieczyszczonej wody mieszkańcom 31 krajów, m.in. Kenii, Etiopii, Nigerii, Chin, Indii, Peru.

Zmiany klimatyczne, zwiększanie liczby ludności, przyspieszający rozwój gospodarczy i przekształcanie się społeczeństw w przemysłowe, wykorzystanie wody dla potrzeb rolnictwa (aż 70 proc. światowego zużycia) to główne powody zmniejszania się zasobów wodnych Ziemi.Do 2025 roku liczba ludności świata ma osiągnąć osiem miliardów, średnie zużycie wody wzrośnie mniej więcej o 40 proc., natomiast do uprawy produktów rolnych potrzeba będzie 17 proc. więcej wody. Wody powierzchniowe, które mogłyby być źródłem zaopatrzenia w słodką wodę, w wielu miejscach zostały mocno zanieczyszczone i nie nadają się ani do celów konsumpcyjnych, ani nawet do stosowania w rolnictwie czy przemyśle. Wskutek nieprawidłowych technik nawadniania pól zmniejszają się również zasoby wód podziemnych, powodując przy tym degradację gleby i mniejszą wydajność rolnictwa. A zużycie wody wciąż rośnie…

CHOROBY I WOJNY

Ponad 80 proc. wszystkich chorób w krajach rozwijających się jest skutkiem skażeń wody lub braku dostępu do wody czystej. Niemożliwe staje się utrzymanie prawidłowego poziomu higieny, zarazki rozprzestrzeniają się z niezwykłą łatwością. Co roku umiera około sześć milionów dzieci, najczęściej na choroby biegunkowe wywołane przez bakterie, wirusy i pierwotniaki. Wystarczy, że wypiją wodę skażoną odchodami ludzkimi bądź zwierzęcymi, ich śluzówka oka zetknie się z zanieczyszczoną wodą, będą miały kontakt z pasożytami, których żywicielami pośrednimi są organizmy zamieszkujące brudną wodę. Zarazki mogą przenosić również komary żyjące podwodą. Efekty? Cholera, dur brzuszny, prowadzące do ślepoty jaglica (zwana egipskim zapaleniem spojówek) i onchocerkoza – ślepota rzeczna, drakunkuloza (samice nicienia po przejściu przez przewód pokarmowy przedostają się do skóry tworząc pęcherze wypełnione larwami), schistosomatoza (cerkarie – inwazyjne postaci pasożyta docierają do płuc, a potem do pęcherza moczowego i moczowodów; dorosłe osobniki mogą zamieszkiwać wątrobę), filarioza objawiająca się obrzękami limfatycznymi…

Także zanieczyszczenia chemiczne mogą wywoływać choroby. W Argentynie, Bangladeszu, Chile, Indiach czy Meksyku w wodzie występuje arszenik, spożycie tak zatrutej wody może skutkować nie tylko zmianami skórnymi, ale i bezpłodnością czy nowotworami. Chińska „choroba czarnej stopy” jest martwicą wywołaną schorzeniem naczyń krwionośnych.

Zakażona woda zabija więcej ludzi niż AIDS i wojny. Niedobór wody pitnej grozi konfliktami i konfrontacjami, może ograniczać rozwój gospodarczy, a także wywołać masowe migracje. Z Nilu musi
Mieszkańcy Kenii, Etiopii, Nigerii, Chin, Indii czy Peru często mają
korzystać aż dziewięć państw, Tygrysem i Eufratem dzielą się Turcja, Syria i Irak. Może to zagrażać stabilizacji politycznej – państwo bliższe źródła rzeki może odciąć bieg wody krajom leżącym bliżej ujścia.

NIE TYLKO AFRYKA

Globalne ocieplenie klimatu najmocniej pogarszają sytuację na kontynencie afrykańskim. Naukowcy ostrzegają, że już do końca XXI wieku ilość wody w Afryce ma zmniejszyć się o jedną czwartą, a w tej chwili ten kontynent jest jednym z rejonów najbardziej potrzebujących wody pitnej. Bardzo wilgotne Kongo jest wyjątkiem, najgorsza sytuacja panuje na terenach pustynnych i półpustynnych. Afrykanie zajmują się przede wszystkim rolnictwem i pasterstwem, a wciąż mniejsza ilość wody negatywnie wpływa na wysokość zbiorów i kondycję stad zwierząt hodowlanych. Musimy się liczyć z jeszcze większymi klęskami głodu, a w dalszej przyszłości nawet spustoszeniem kontynentu. Nie łudźmy się, że Europa jest bezpieczna. Długotrwałe susze i fale upałów dotykają również UE. W kwietniu 2007 roku w Holandii drastycznie spadła ilość opadów, latem największą suszę od ponad 60 lat przeżyła Rumunia, a Grecy zmagali się z najdotkliwszą od 110 lat falą upałów. I choć na razie Polska nie ma takich doświadczeń, to powinna się na nie przygotować, tym bardziej że pod względem zasobów wodnych jesteśmy krajem dosyć ubogim, gdzie głównym dostarczycielem wody są opady atmosferyczne (97 proc. wszystkich źródeł). Coraz cieplejsze zimy i gorętsze lata przyczynią się w najbliższej przyszłości do regularnego spadku ilości wody użytkowej.

20 LITRÓW WODY DZIENNIE,CODZIENNIE

Prawo dostępu do świeżej i czystej wody powinien mieć każdy, niestety przy tak wysokich zużyciach i konsekwencjach efektu cieplarnianego jest jej coraz mniej. Aby zapobiec wysuszeniu naszej planety powinniśmy uzmysłowić sobie rosnące zagrożenia oraz starać się przeciwdziałać zachowaniom, które prowadzą do ograniczenia zasobów wodnych. Co możemy robić?Oszczędzać wodę – zamontować sprzęt ograniczający jej zużycie, zlikwidować przecieki, racjonalnie używać podczas mycia, zmywania naczyń, sprzątania czy podlewania. Konieczne jest także poszukiwanie alternatywnych rozwiązań, zwrócenie większej uwagi na recykling i oczyszczalnie ścieków, może nawet zainwestować w techniki odsalające wodę oceaniczną. Różne organizacje na całym świcie uświadamiają społeczeństwa oraz poszukują rozwiązań problemów z niedoborami wody. Misją WWF (dawniej World Wildlife Fund) jest powstrzymanie degradacji środowiska naturalnego Ziemi; przyznaje rządom, organizacjom, osobom indywidualnym oraz firmom tzw. Prezent dla Ziemi, wyróżnienie za działalność na rzecz ochrony przyrody i żyjącej planety. Należąca do Organizacji Narodów Zjednoczonych Światowa Organizacja Meteorologiczna (World Meteorological Organization, WMO) prowadzi badania dotyczące stanu atmosfery ziemskiej i klimatu. W 1988 roku WMO oraz Program Narodów Zjednoczonych do spraw Ochrony Środowiska (United Nations Environment Programme, UNEP) założyły – w celu oceny ryzyka związanego z działalnością ludzi na zmianę klimatu – Międzyrządowy Panel do spraw Zmian Klimatu (Intergovernmental Panel on Climate Change, IPCC).
Do tej pory w Sudanie Polska Akcja Humanitarna wywierciła studnie,
Nieustannie trwają akcje propagujące idee dbania o wodę. 2 lutego obchodzimy Światowy Dzień Mokradeł, a 22 marca – Światowy Dzień Wody. 2003 rok uznany został Międzynarodowym Rokiem Słodkiej Wody, w marcu 2003 w japońskim Kioto odbyło się Światowe Forum Wody, w którym wzięło udział ponad 10 tys. specjalistów. Celem programu Woda Pitna prowadzonego przez Polską Akcję Humanitarną jest zapewnienie tysiącom ludzi w Afryce dostępu do wody. Dochód ze sprzedaży błękitnych opasek na rękę z napisem „Zbieram wodę” przeznaczony jest m.in. na pomoc uchodźcom z Darfuru. Do tej pory w Sudanie PAH wywierciła osiem studni, z których korzysta każdego dnia siedem i pół tysiąca osób.

Katarzyna Bajer

Przedruk z biuletynu Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego „Świat Nauki”, KWIECIEŃ 2008, Nr 4/135, s. 27 – 29.

Leave your response!

You must be logged in to post a comment.