Wojciech Paweł Zgurecki – Bursztyn w starożytności
Wojciech Paweł Zgurecki
BURSZTYN W STAROŻYTNOŚCI
„Faeton, syn Heliosa i Klimene (córki Okeanosa) uprosił ojca, aby pozwolił mu, chociaż raz wyjechać w rydwanie słonecznym na sklepienie niebieskie. Helios wyraził zgodę i Faeton wyruszył na nieboskłon. Szybko jednak, przerażony wysokością, przestał panować nad końmi, zjechał z wyznaczonej drogi i niebezpiecznie zbliżył się do ziemi.Ogniem zajęte, dymić zaczęły się chmury. Wzgórza płomień ogarnął, rozpękły opoki I grunt się spiekł, wilgotne postradawszy soki, Schnie łąka, tlą się drzewa, wysusza krynica I zboże z własną szkodą płomienie podsyca… Wówczas, gdy nagłe ognie całą ziemię spiekły Czarne Etiopów twarze farbą się powlekły; Wówczas z ziemi żar soki pożywne wyplenił I urodzajną Libię w pustynię zamienił… Pęka ziemia i światło od piekieł się wściska, Król podziemny nowego przeląkł się zjawiska. Nawet morza ubywa, a co było morzem,Teraz piaszczystych stepów staje się przestworzem…Aby uniknąć całkowitej zagłady świata Zeus musiał zabić Faetona piorunem. Ciało młodzieńca spadło do rzeki Eridanos (prawdopodobnie Pad). Opłakały go i pogrzebały siostry, Heliady; bogowie zmienili je potem w czarne topole, z ich łez powstała żywica lub bursztyn”.[1]
Tak tłumaczą powstanie bursztynu mity greckie. W odmienny sposób o jego pochodzeniu wypowiada się grecki historyk Herodot z Halikarnasu w V w. p.n.e., który tak pisał:
Nr 01
„O krańcach Europy na zachód nie umiem niczego pewnego powiedzieć. Osobiście nie przypuszczam, żeby Barbarzyńcy nazywali Eridanem jakąś rzekę, uchodzącą do Oceanu Północnego, skąd jak wieść niesie, bursztyn pochodzi; (…) w każdym razie z końca ziemi przybywa do nas bursztyn”. [2]
Płonący kamień, elektron, jantar – jakkolwiek go nie nazwać, cieszył oko tych, którzy pożądali piękna, a nawet jego „magii”. Te dwa czynniki stały się przyczyną nie tylko literackiej sławy tego surowca. Już Homer w swej Odysei obok licznych podarków składanych wiernej Penelopie wymienia jeden z najważniejszych bodajże, jakim były właśnie bursztynowe naszyjniki „niczym słońce”. [3] A już Pliniusz w swej Historii naturalnej [4] nadmienia gorliwie lecznicze i chroniące przed czarami właściwości tegoż tworzywa.
Już od pradziejów materiał ten odgrywał znaczną rolę wśród społeczności bytującej na obszarze obecnych ziem polskich. Przykładem mogą być odkrycia poczynione na stanowiskach w Szymborzu, Gąskach i w Inowrocławiu, a skupione na obszarze Kujaw. Okres wpływów rzymskich zastał tam ludność, stosunkowo często w porównaniu z innymi rejonami, grzebiącą swych zmarłych wraz z paciorkami bursztynowymi. Być może dla „środkowoeuropejskiego Charona”? Mimo tej drobnej, jak się wydaje, niepewności, wiadomo, że był to ogólnie praktykowany zwyczaj, skoro nie tylko tu, lecz także na innych stanowiskach odnajdywane są pochówki z grudkami jantaru. Surowiec ten we wprawnych rękach przeistaczał się w wytwory najwyższej klasy, zarówno pod względem pomysłowości jak i „smaku”, z jakim je wykonano.
Nr 02
Możliwości pozyskania tego bursztynu bałtyckiego (tj. sukcynitu) były różne w zależności od położenia pracowni w stosunku do miejsc występowania i głębokości jego zalegania. Jako dostępne w prostej eksploatacji uznawane są, bowiem te złoża, których głębokość zalegania nie przekracza 3m, a maksymalnie 6m. Jak wynika z badań geologicznych, złoża bursztynu znajdują się zarówno w strefie brzegowej Bałtyku, jak i daleko w głębi lądu. Tacyt pisze m.in., że „Estiowie morze przeszukują i jedyni wśród wszystkich Germanów zbierają po mieliznach i na samym wybrzeżu bursztyn, który nazywają Glessum”. Bursztyn zbierano także wyrzucany przez fale, czy – jak podaje grecki Filemon [5] – wykopywano jego bryły w dwu miejscach Scytii. Informacja ta dotyczy jednak południowych wybrzeży Bałtyku [6], gdzie już w starożytności eksploatowano metodą odkrywkową płytkie złoża tego surowca. Większe jego bryły szły na eksport i podlegały obróbce w rzymskich warsztatach, mniejsze z kolei obrabiano na miejscu. W ogólnym podziale zabytków wedle stopnia i faz obróbki (Mazurowski R. F. 1983: 7¸122), wyróżniane są następujące egzemplarze bursztynów: poddanej obróbce wstępnej (grupa A), ze śladami wstępnego szlifowania (grupa B), ze śladami wiercenia jedno- lub dwustronnych przedmiotów (grupa C), wyroby gotowe ze śladami końcowego szlifowania i polerowania powierzchni (grupa D), odpady produkcyjne (grupa E), zabytki uszkodzone ze śladami zmiany koncepcji obróbki (grupa F), nieobrobione bryły surowca (grupa G).
Nr 03
Carnuntum, obecne Bad Deutsch-Altenburg, to dawna siedziba legionu XV Appolinaris z Emony (od 14 r. n.e.), które ochraniane było dodatkowo od północy przez tzw. Regnum Vannianum. Odkryto tu depozyt surowca bursztynowego znacznych rozmiarów, co ma poświadczać znaczną rolę samego ośrodka w handlu tym surowcem.
W Partynicach na przedmieściach Wrocławia odsłonięto trzy duże składy bursztynu zawierające łącznie około 1500 kg brył tego surowca. Te znaleziska pochodzą jednak z ostatniego stulecia p.n.e. i wiążą się z celtyckim handlem na bursztynowym szlaku, a więc już z późną fazą okresu przedrzymskiego (A3). Jednakże już z obszaru Pomorza Wschodniego pochodzi stanowisko w Pruszczu Gdańskim. To starożytne centrum handlowe, położone 10 km na południe od Gdańska nad Radunią, było pomiędzy II w. p.n.e. a V w. n.e. skupiskiem osadniczej kultury oksywskiej i wielbarskiej. W starożytności miejsce to odgrywało ważną rolę na drodze wymiany bursztynu zbieranego na plażach Mierzei Wiślanej i Kurońskiej oraz złóż na niewielkich głębokościach Półwyspu Sambijskiego. Jak sugeruje Mirosław Pietrzak: „Odkryte podczas tych prac zabytki pochodzą z późnego okresu wpływów rzymskich i wczesnej fazy wędrówki ludów (III¸IV w. n.e.). Znaleziono m.in. kolie ze szklanych i bursztynowych paciorków, brązowych i srebrne zapinki, okucia pasów, przybory toaletowe i rogowe grzebienie” [7]. Można, zatem sądzić, że już od przełomu II/III wieku, ciężar wymiany przenosi się na szlak czarnomorski przetrwały do V w. n.e., gdyż jego odpowiednik prowadzący w kierunku Cesarstwa przestał być już użytkowany i zanikł dopiero w IV w. n.e..
Nr 04
W latach 1886¸1887 odkryto we Wrocławiu-Zakrzowie trzy pochówki o licznym wyposażeniu. Do dnia obecnego jest to jeden z liczniejszych zespołów zabytków z późnego okresu wpływów rzymskich z obszaru obecnych ziem polskich. „Budzą też nadal – wedle słów J. Wielowiejskiego – duże zainteresowanie archeologów (…). W toku nowszych badań zastąpiono też używane dotychczas potoczne określenie „groby książęce”, nowym, bardziej obiektywnym: „groby okazałe”. Niestety, nie wszystko potoczyło się tak, jak powinno. Otóż ze zbioru, który zabezpieczył kustosz muzeum we Wrocławiu dr W. Grempler, niewiele przetrwało. J. Kramarkowa podaje, że zachowało się obecnie zaledwie 15% zbioru z inwentarza zabytków mającego liczyć pierwotnie 163 numery. Mimo to w oparciu o pracę z lat 1887¸1888 stwierdzono, że grób nr I zawierał jedynie paciorek o średnicy 12 mm, wykonany z sukcynitu odmiany przezroczystej, zaś w grobie nr II znajdował się paciorek nieokreślonego typu o średnicy 18 mm, płytka owalna, lekko wypukła, zawieszka zbliżona do form ósemkowatych z przeciągniętym kółkiem z drutu srebrnego. Wyroby bursztynowe występują w pochówkach stosunkowo często w otoczeniu innych ozdób, takich jak np. kółka z drutu srebrnego bądź brązowego o splecionych końcach, np. grób nr l z Grodziska Mazowieckiego [8], grób nr 14 z Mierzanowic [9] czy nr 43 z Żernik Wielkich oraz być może z Domaradzic, tj. grób nr 107, gdzie kółko zachowało się we fragmencie tkwiącym w uszkodzonym paciorku bursztynowym. Z grobu oznaczonego nr 3, prócz paciorków o kształtach niemożliwych do odtworzenia, wydobyto bryłkę surowca o wymiarach 19 na 14 mm. Jak się wydaje, mógł to być fragment większego przedmiotu, na co wskazywałby starannie wycięty kształt oraz wygładzona powierzchnia ujawniająca intencjonalną obróbkę przedmiotu.
„W horyzoncie późnorzymskich grobów książęcych paciorki bursztynowe znajdowały się m.in. w wyposażeniu grobu kobiecego z Hassleben – jak stwierdza Wielowiejski – kontekst, w jakim znajdowany jest bursztyn w inwentarzu grobów okazałych okresu późnorzymskiego, wskazuje, że minerał ten był wysoko ceniony nie tylko na terenie Cesarstwa Rzymskiego, lecz także środkowoeuropejskiego Barbaricum”.
Nr 05
Nr 06
Nr 07
Jedną z pracowni, m.in. tego typu form, odkryto w 1978 roku w trakcie ratowniczych badań wykopaliskowych osady w Regowie, stanowisko nr 2. Została zlokalizowana w obiekcie nr 64, którym była chata wzniesiona na planie owalnym, zbliżonym do prostokąta, o powierzchni około 12 m2. Funkcjonowanie tej pracowni zostało określone z przerwami na fazę B2 do fazy D okresu rzymskiego, skąd pochodzić mają także wykonywane tu wyroby. Sugeruje się, że zaplecze surowcowe tej pracowni mogły stanowić złoża łatwo dostępne i położone w bliskiej odległości od pracowni. Być może były one położone w rejonie Borów Tucholskich czy też na Równinie Kurpiowskiej.
W zestawie narzędziowym dominuje przewaga bursztynów odmiany przezroczystej, a mniej jest tu odmiany chmurzystej, bastard czy bursztynu kościanego. A zatem upodobania dawnych mieszkańców ziem polskich były podobne do naszych, gdyż jak widać, ceniono wyroby bez wtrąceń roślinnych czy naturalnych bądź technologicznych skaz. Wszystkie jednak wyroby bursztynowe mają drobne wymiary, bez względu na fazę obróbki. Sugeruje to, że charakter produkcji posiadał lokalne znaczenie i nie uczestniczono w wymianie dalekosiężnej pomimo sprzyjającego położenia w sąsiedztwie szlaku bursztynowego. Z odkrytych tu narzędzi należy wspomnieć m.in. o fragmencie żelaznego noża czy narzędziu wykonanym z fragmentu jednostronnie zaostrzonej kości (nie są to jednak narzędzia wyłącznie przeznaczone do obróbki bursztynu). Półwytwory posiadają ślady jedno- i dwustronnie nawiercanych otworów, natomiast paciorki pochodzące z tego stanowiska nie mają śladów obtaczania na tokarce, lecz wykonania ręcznego i są to zazwyczaj egzemplarze płaskie (typ I), walcowate (typ IV), obustronnie wypukłe (typ D), wystąpił tu także pojedynczy paciorek stożkowaty. Ostatni, zaliczany do tzw. typu V, jest formą zbliżoną do paciorków stożkowatych toczonych nr 441, według M. Tempelmann-Mączyńskiej. Dwa znane dotąd egzemplarze typu 441 ze skarbu z Basonii i z grobu nr 108 b z Netty datowane są na fazę D okresu wpływów rzymskich. W Regowie znaleziono wyłącznie formy wykonane ręcznie i w tej grupie typ V zbliżony jest do nielicznych paciorków oznaczonych w pracy M. Tempelmann-Mączyńskiej numerem 402 i datowanych na fazy B2 i B2/C1. W efekcie ustalono schemat produkcji wyrobów bursztynowych przynajmniej dla tego stanowiska.
Nr 08
W pierwszej kolejności, zatem dokonywano wstępnej selekcji surowca, podczas którego odrzucano fragmenty nienadające się do produkcji, a pozostałe bryłki poddawano obróbce wstępnej, by nadać im kształt zbliżony do produktu finalnego. W przypadku Regowa liczba nieudanych wyrobów musiała być znikoma. W dalszej kolejności przystępowano już do wstępnej obróbki bryłek. Ślady formowania paciorków z tej fazy obróbki przyjmują zazwyczaj kształt wieloboków o ostrych krawędziach, jakie powstają przy obróbce skrawaniem. Do skrawania można było używać żelaznego noża lub krzemiennego narzędzia o ostrej krawędzi (np. wiór). W zależności od funkcji przedmiotu w dalszej kolejności po wstępnej obróbce można było przystąpić do wiercenia otworu. Półwytwory ulegały wówczas często uszkodzeniom, stąd także stosunkowo liczna grupa porzucanych okazów niemal na każdym stanowisku obróbki bursztynu. Gotowe wyroby były już przeznaczane na zbyt bądź magazynowane. Wreszcie niektóre z zabytków noszą cechy przeróbek. Ich niewielka liczba wynika zapewne z trudności obróbki już form zaczątkowych, półwytworów bądź form gotowych, które ulegały uszkodzeniom w trakcie użytkowania. Szczególnie na etapie wiercenia otworów widocznych jest ślady zmiany osi nawiercania, gdy półprodukt uległ uszkodzeniu jeszcze w fazie formowania bądź początkowego wiercenia. Przedmioty, których ponowna obróbka udała się, były również przeznaczone na zbyt.
Nr 09
Z analogiczną sytuacją można spotkać się w osadzie kultury przeworskiej, w Izdebnie Kościelnym, stanowisko nr 1. Odsłonięto tu w 1976 roku obiekt o nr 154, który został zinterpretowany jako ziemianka, a dokładniej – ślad po warsztacie bursztyniarskim, o czym informuje około 150 zabytków bursztynowych znajdowanych w jego wypełnisku. Ważne jest, że ślady produkcji charakteryzują się znikomą ilością surowca niskiej jakości, gdyż przeważa przezroczysta odmiana bursztynu (ponad 90% w całości materiału); resztę stanowią odmiany: chmurzysta, bastard i kościany. Przedmioty wydobyte na światło dzienne to 5 sztuk poddanych wstępnej obróbce, dwie sztuki ze śladami wstępnego szlifowania powierzchni i wiercenia otworów (w tym wypadku 4 sztuki), dalej 42 sztuki odpadów i wreszcie 93 sztuki nieobrobionych brył. Jak łatwo zauważyć, brak w tej statystyce gotowych paciorków. Zaledwie cztery półwytwory reprezentują typ kolisty płaski, trzy sztuki – koliste o wypukłych płaszczyznach i soczewkowatym przekroju, dwie sztuki natomiast zbliżone są do formy walcowatej (cylindrycznej). Najgorsze jest jednak to, że nie sposób ustalić nawet ich datowania. Można domniemywać tylko o występowaniu ich od fazy B2/C1 po fazę D. „W wypełnisku obiektu 154 – jak podaje M. Kołacz – znaleziono również fragmenty ceramiki toczonej i ułamek naczynia terra sigillata, prawdopodobnie z pracowni Primitmisa. Należy, zatem uznać, że pracownia funkcjonowała najprawdopodobniej w młodszym okresie wpływów rzymskich”. Już jednak z samej osady pochodzą: półwytwór wisiorka z czerwonawego bursztynu, jego bryłki, a także półwytwory oraz uszkodzone fragmenty paciorków odpowiadających typom 395, 407 i 442. Pierwszy ze wspomnianych, tj. typ 395, występuje niemal przez cały okres wpływów rzymskich i wczesną fazę okresu wędrówek ludów, częściej jednak charakteryzuje fazy B2/C1. Typ 407 jest natomiast formą niezwykle rzadką, przez co z grubsza tylko można wyznaczyć mu datowanie na fazy B2/C1¸D. Podobnie jest w przypadku egzemplarzy przynależnych typowi 442, które są niezbyt często spotykane w kulturze przeworskiej.
Nr 10
Nr 11
O wiele lepiej przedstawia się sytuacja stanowiska pełniącego funkcję osady, w Świlczy, położonego na północny zachód od Rzeszowa i datowanego na V w. n.e. Odsłonięte tu pracownie dostarczyły bogatego zbioru produktów bursztynowych. Pierwsza z nich, oznaczona początkowo jako jama nr 1, zalegała na głębokości 2,2 m. Niestety, nie udało się uchwycić jej granic od strony północno-zachodniej, co spowodowane było współczesną orką. Zachowana część jamy, o kształcie trapezowatym, miała natomiast wymiary 4,4 na 6 m, a dno wystąpiło nierówno na głębokości 2,7¸3 m. Wydobyte z niej zabytki to wcale imponujący zbiór: 232 paciorki, 43 fragmenty paciorków, 13 odłupków oraz bryła o wadze 305 gram. Druga z pracowni, podobna do wcześniejszej, wystąpiła nieco głębiej, (bo na głębokości 2,6m), a w jej wypełnisku znalezione zostały: popielata ziemia o brązowym odcieniu oraz duża ilość węgielków drzewnych. Ważniejsze jednak, że wydobyto z niej przeszło 156 paciorków i około 10 ich fragmentów, 12 odłupków, a także fragmenty bryły bursztynowej ze śladami wstępnej obróbki, o wadze 31 gram. Na podstawie technik obrabianych tu paciorków wyróżniono dwie ich grupy. W pierwszym przypadku wyróżnione zostały znaleziska obrabiane jeszcze ręcznie przy użyciu noża lub dłutka, wraz ze śladami wstępnego szlifowania powierzchni [10]. Wyodrębniono, z uwzględnieniem kształtu, wyroby: krążkowate (inaczej tarczowate, koliste) zaliczone do grupy XXX, typu 388¸391; cylindryczne (inaczej walcowate) – grupa XXXIII, typ 397, 399; stożkowate – grupa XXXV, typ 401, 402. Wśród wyrobów krążkowatych wyróżnia się trzy rodzaje przekrojów: obustronnie wypukłe, płasko-wypukłe i płaskie. W drugiej kolejności natomiast wyodrębniono drugą grupę znalezisk z pracowni nr 1 – są to paciorki obtaczane na tokarce. Powierzchnia tak wytworzonych wyrobów była gładka i zawierała ornament bruzdowy w górnej płaszczyźnie przedmiotu. Są to już wyroby finalnej produkcji przeznaczonej głównie na zbyt. Mają one jednak analogie, i to dosyć liczne na terenie obecnej Polski. Podobne wyroby wydobyto m.in. ze skarbu brył i paciorków bursztynu, pochodzących z późnego okresu wpływów rzymskich, w miejscowości Basonia w woj. lubelskim. Dalej – na tego typu wyroby natrafiono w skarbie z Kiełpina, woj. gdańskie [11] czy w szkieletowym grobie kobiecym w Łodzi-Retkini [12]. Na podstawie typologii M. Tempelmann-Mączyńskiej, wyodrębniono, z uwzględnieniem kształtu, wyroby: krążkowate (tarczowate, koliste) – grupy XLII, typ 430, oraz cylindryczne (walcowate) – grupy XLVII, typ 440.
Nr 12
W Jacewie, stanowisko nr 4b, położonym na Kujawach w 1968 roku odkryto pracownię bursztyniarską. Wkrótce za tym znaleziskiem nastąpiły kolejne odkrycia: w 1975 roku w Gąskach (stanowiska: nr 18 i 24) oraz w Inowrocławiu (stanowisko nr 100) i wreszcie w miarę nowe znalezisko z 1996 roku w Kuczkowie (stanowisko nr 1). Notowanie takiej liczby pracowni w tzw. grupie kruszańskiej, kultury przeworskiej okazało się zaskoczeniem, choćby ze względu na odległość od głównych złóż bursztynodajnych. Obecnie uznaje się już to zjawisko za typowe dla środowiska Kujaw, co znajduje potwierdzenie w odsłanianych pozostałościach (w postaci bryłek, półwyrobów lub odpadów), gdyż złoża tego surowca występują w postaci kopalnej. Na tym jednak nie poprzestano, potwierdzono, bowiem jeszcze dwa fakty. Mianowicie na tym terenie zaobserwowano przydomową obróbkę surowca bursztynowego, praktykowaną w różnych osiedlach na prywatny użytek, o czym świadczy choćby stanowisko nr 95 w Inowrocławiu czy stanowisko nr 3 w Kruszy Zamkowej. Zaobserwowano również łączenie obróbki bursztynu z wytwórczością wyrobów z poroży i kości [13], ale niestety nie można tego przyjąć za regułę postępowania.
Nr 13
Charakterystyczne wydaje się rozmieszczenie ośrodków bursztyniarskich, szczególnie zważywszy na ich chronologię. „Ośrodki starsze (Jacewo, Łojowo, Inowrocław), datowane na wczesny okres wpływów rzymskich – jak podaje A. Cofta-Broniewska – wiązały się przestrzennie i funkcjonalnie z aglomeracją Kruszy Zamkowej. Pozostałe natomiast (Konary, Kuczkowa, Gąski) rozwijające się w młodszym okresie wpływów rzymskich (…) na obszarach nadbachorskich i nadparchańskich, co stanowić miało rezultat zmian w przebiegu wspominanego szlaku, tzn. przeniesienia go około VII w. n. e. na linię Wisły”. Zarówno przy analizie gotowych egzemplarzy, jak i ich półfabrykatów bądź odpadów produkcyjnych dostrzegalne są charakterystyczna dla pracowni kujawskich szczególna oszczędność surowca, a także maksymalne wykorzystanie powstałych odpadów podczas produkcji. Wraz z wykonywaniem takich ozdób, jak: wisiorki, pierścienie o facetowanej powierzchni czy wreszcie wspomniane paciorki różnych wielkości, świadczy to o niemałych umiejętnościach i wyobraźni ich twórców. Te starożytne warsztaty odznaczały się relatywnie dużą skalą produkcji. I tak pracownia z Jacewa dostarczyła 5000 ścinków, strużyn, półwytworów, grudek oraz pozostałych w pracowni jeszcze gotowych wyrobów, tj. 100 paciorków. W innej pracowni, odsłoniętej w Konarach, znaleziono przeszło 1500 fragmentów bursztynu w postaci resztek poprodukcyjnych. W tym przypadku nie można jednak ocenić pełnego asortymentu. Z całą pewnością można przyjąć, że wyrabiano tu paciorki, których częścią są płaskie krążki, różne od tych wykonywanych w aglomeracji kruszańskiej pod względem formy, wielkości, a także techniki obróbki. Wyroby te cechuje, bowiem prymitywizm, ale w końcu przedmiotem analizy są efekty produkcji ubocznej – tzn. okazy wytwarzane z odrzutów surowca. Warto przy tym zauważyć, że opowiedzenie się za wykorzystywaniem w Konarach surowca sprowadzanego znad Bałtyku na tereny środkowej i południowej Europy nie wyklucza użytkowania bryłek znajdowanych okazjonalnie w rejonie zbiorników wodnych czy terenów piaszczystych. Te jednak mogły służyć jedynie do wyrobu ozdób przeznaczonych na rynek wewnętrzny.
Nr 14
Miękkość jantaru ułatwiała obróbkę, którą wykonywano stosunkowo prostymi narzędziami. Często były to żelazne noże, dłuta, piłki i wiertła do wiercenia otworów. Ostatnią czynność wykonywano również przez wypalanie rozżarzonym drutem – ten sposób obróbki dominował przez cały okres przedrzymski i większą część okresu rzymskiego. Idąc dalej, paciorki bursztynowe z III¸V wieku wykazują ślady obróbki na prymitywnej tokarce, w formie kół lub dookolnych rowków, a znajdowane są głównie na Pomorzu, Sambii, Mazowszu i Kurpiach. Interesująca wydaje się tu hipoteza J. Wielowiejskiego dotycząca posługiwania się owym przyrządem: „Analogie etnograficzne pozwalają odtworzyć technikę wyrobu. Na drewniany patyk nasadzano zmiękczony w gorącym piasku i tłuszczu bursztyn i przy jednoczesnym formowaniu nożem lub odłamkiem ostrego szkła obracano patyk rękoma w obie strony” [14]. Blisko spokrewnione z wyżej opisanym było i inne narzędzie – tokarka nożna.
Ze starszych badań wynika, że stosunkowo wcześnie pojawia się w rejonie dolnej Widy centrum produkcji paciorków toczonych. R. Schindlera [15], który wysunął to przypuszczenie, zauważa ponadto, że rękodzielnicy pomorscy mieli możliwość przejęcia znajomości tokarki od Rzymian [16].
Z kolei inny badacz, J. Żak, podaje, że w IV¸V wieku na Pomorzu Zachodnim i Sambii powstały ośrodki produkcji paciorków toczonych, tezę tę obarcza jednak ciężarem prawdopodobieństwa.
Nr 15
Z braków danych archeologicznych o wyglądzie tokarki, kierowano się wskazówkami etnograficznymi. W wyniku, czego odtworzono prawdopodobny wygląd tokarek, przy czym podstawą były najprostsze tokarki bursztyniarzy kurpiowskich z przełomu XIX i XX wieku – smyczkowa i wiatrakowa.
Gdzie znajdujemy wobec tego zabytki bursztynowe? Niemal wszędzie gdzie przebywał człowiek, m.in. w depozytach (np. Wrocław-Partynice), skarbach (np. Basonia), tzw. „składach” zabytków, centrach handlowych (np. Pruszcz Gdański) czy w tzw. „pracowniach” obróbki bursztynu. Nie zawsze jednak ich odnalezienie jest prostym zadaniem. Po pierwsze, dlatego, że stanowisko, na którym znajdowane były zabytki bursztynowe, nie zawsze można bezpośrednio zdefiniować, np., jeśli podejmuje się próbę odtworzenia starszej dokumentacji przy braku znalezisk, których owa dotyczy. Problemy z określeniem stanowiska mogą wynikać także po prostu z mylnej oceny jego funkcji jeszcze w czasie prac badawczych, co jest wynikiem braku określonej metodyki działania (jak w wypadku pracowni), a nie braku kompetencji badacza. Po drugie, stan zachowania zabytku nie pozwala niekiedy na odtworzenie jego pierwotnych właściwości (np. kształt, wymiary), oczywiście przy założeniu, że zabytek przetrwał do czasów współczesnych, gdyż dla przykładu ludność kultury przeworskiej miała w swym zwyczaju spalanie wraz ze zmarłymi także i wyposażenia.
Nr 16
Warto także dostrzec, że podobnie jak dziś w dawnych czasach istniała pewna tendencja do łączenia w zestawy kolii, naszyjników oraz innych wyrobów wykonanych z różnorodnych materiałów, jak metal, szkło i bursztyn, przy czym ten ostatni pełnił funkcję dodatku do pozostałych, a jednocześnie ze względu na swą rzadkość stanowił element pożądany w takim zestawie. W porównaniu z czasami epoki kamienia, kiedy to nastąpił rozwój bursztyniarstwa, okres wpływów rzymskich – iście drugi złoty wiek tego zawodu – przynosi ujednolicenie stałe już form bursztynowych. Owszem, wykonuje się pewne niestandardowe formy jak pierścienie czy figurki antropomorficzne (wczesnośredniowieczne), ale są to wyjątki. Tak jak w przypadku skarbu z Basonii można potwierdzić występowanie wyrobów wykonanych całkowicie z sukcynitu, przy czym każdorazowo rozmiary wytworu zależały od różnych czynników. Jeśli wyrób miał pełnić funkcję centralnej ozdoby, to musiał wyróżniać się wielkością spośród pozostałych. Z kolei w przypadku wyrobów w całości bursztynowych (np. skarb z Basonii) paciorki posiadały mniejsze wymiary, począwszy od ozdoby centralnej po elementy z części tylnej naszyjnika.
Ciekawym przykładem takiej wytwórczości mogą być znaleziska ze stanowiska kultury wielbarskiej w Masłomęczu (grób nr 427), gdzie jeden z pochówków zawierał dar z łączonych naszyjników. Zresztą, przyjemniejsza wydaje się próba odtworzenia stroju i wyglądu kobiety gockiej żyjącej przed 1700 laty. Próbę tę podjęła artystkę Marta Zaleszczyk. I tak gocka kobieta żyjąca onegdaj w okolicy Hrubieszowa „ma (…) ozdoby odkryte przez nas w grobach masłomęckich – mówi kierujący wykopaliskami profesor Andrzej Kokowski z UMCS – Jej przypuszczalny wygląd, laponoidalne rysy twarzy, jest wspomnieniem dalekiej Skandynawii, skąd Goci przybyli na tereny Polski. Badania w Masłomęczu przyniosą nowe znaleziska. Odkryto tam już, bowiem 500 gockich pochówków”. Co się zaś tyczy samych pracowni, P. Wielowiejski podaje, że „przedstawione w artykule pracownie bursztyniarskie kultury przeworskiej to jedyne znane dotychczas miejsca obróbki z tego okresu, odkryte na obszarze między łukiem Karpat i Sudetów a wybrzeżem Bałtyku. Znaczna, jak się wydaje, popularność tego minerału wśród ludności zamieszkującej wymieniony obszar sugeruje, że pracowni takich mogło być więcej, jednak niedostateczny jeszcze stan badań tej problematyki, a zwłaszcza brak wypracowanej metodyki rozpoznawania, eksploracji i opracowanych pracowni bursztyniarskich powoduje, że nie zawsze są rejestrowane w czasie prac badawczych, bądź sposób ich udokumentowania utrudnia lub uniemożliwia dokonanie szczegółowej interpretacji materiałów zabytkowych i samych obiektów”.
Nr 17
Nr 18
Obserwując wytwórczość bursztyniarską okresu wpływów rzymskich, można dostrzec pewne cechy łączące kultury obecnych ziem polskich, czasem nawet wychodzące daleko poza ich granice. Przykłady, które zostaną podane niżej, dostarczają jedynie hipotez wymagających precyzyjniejszych badań. Hipotezy te stanowią jednak punkt wyjścia problematyki podjętej w tej pracy. Po pierwsze, wśród społeczeństw tego okresu występuje pewna ponadkulturowość określonych form występujących zarówno na terenach kultury przeworskiej, jak i pozostałych kultur. Zresztą, może jest to związane z handlem gotowymi wyrobami wytwarzanymi w pracowniach przeworskich, (bo tylko te na razie znamy), choć i niewykluczone, że podobne miejsca obróbki istniały też nad Bałtykiem. Stamtąd, bowiem pochodzą, typowe dla kultury wielbarskiej i grupy suwalskiej kultury zachodniobałtyjskiej, paciorki rurkowate, których obecność potwierdzać mogą miejscowa wytwórczość i inne znaleziska bursztynowe.
Po drugie, obserwacje ukazują istnienie pewne ponadideowości wśród typowych form wyrobów z bursztynu. Przykładem są tzw. wisiory opasane, być może pełniące role amuletów, a więc ważnego składnika w wierzeniach niejednego ludu; występowały one na całym środkowoeuropejskim Barbaricum. Te ponadideowość może potwierdzić inne zjawisko, o którym wspomina Kazimierz Godłowski, gdy pisze o grobach książęcych typu lubieszewskiego. Na terenie występowania kultury przeworskiej reprezentują je m.in. groby z Gosławic. Stosowanie obrządku szkieletowego jest w tym przypadku uwarunkowane interregionalnymi zwyczajami pogrzebowymi, które były rozpowszechnione wśród najwyższych warstw społecznych ludów zamieszkujących w okresie wczesnorzymskim obszary na północ od środkowego Dunaju aż po południową Skandynawię. Nie zajmujemy się obrządkiem pogrzebowym, warto jednak postawić pytanie, czy w tych elementach można doszukać się pewnych cech spajających różne kultury w jedną cywilizację doby wpływów rzymskich?
Nr 19
I wreszcie, po trzecie, dostrzegalna jest swoista ponadczasowość pewnych form wytwórczych, które zostały uwidocznione zarówno w takich ozdobach jak paciorki, czy w zupełnie wyjątkowych zawieszkach antropomorficznych. Większość tych ostatnich datuje się na neolit, ale niektóre z nich, jak zabytek z Gdyni, datowane są na wczesne średniowiecze. Dlaczego zatem nie przyjąć, że rzemieślnicy z okresu wpływów rzymskich wytwarzali – nawet w wersji uproszczonej – tego rodzaju figurki. Tym bardziej, iż niejednokrotnie potwierdzali swój kunszt, a ponadto mogli czerpać wzorce od Rzymian czy innych kultur.
Wojciech Paweł Zgurecki
Licencjat archeologii
Instytut Archeologii Uniwersytetu Warszawskiego
Autor w b/r mam obronę pracy magisterskiej w Instytucie Archeologii Uniwersytetu Warszawskiego pt.: Kurhanowy typ grobu we wczesnym i starszym okresie epoki brązu, ludności zamieszkującej ziemie międzyrzecza Odry i Wisły.
BIBLIOGRAFIA
BARANKIEWICZ B.
1959, Cmentarzysko z okresu wpływów rzymskich w Grodzisku Mazowieckim, [w:]
Materiały Starożytne, t. 5.
BRONIEWSKA-COFTA ALEKSANDRA, KOŚKO ALEKSANDER
1982, Historia pierwotna społeczeństw Kujaw, Poznań.
CZOPEK S.
1998, Kamień-brąz-żelazo. Zarys archeologii Polski południowo-wschodniej,
Rzeszów.
DĄBROWSKI J.
2002, Znalezisko bursztynu w zespołach z wczesnej epoki żelaza z dorzecza Odry oraz
Wisły, Instytut Etnologii i Archeologii PAN.
DĄBROWSKI J., RAJEWSKI Z. (Red.)
1979, Od środkowej epoki brązu do środkowego okresu lateńskiego, [w:] Prahistoria
Ziem Polskich, tom IV.
ELIADE M.
1988, Historia wierzeń i idei religijnych. Tom I: Od epoki kamiennej do misteriów
Eleuzyńskich, Warszawa.
FORTE M., SILIOTTI A. (Red.),
1997, Archeologia. Komputerowa rekonstrukcja zaginionej rzeczywistości, Warszawa.
GRUSZCZYŃSKA A.
- 1999, Osada z V wieku w Świlczy na tle osadnictwa w regionie rzeszowskim, [w:] S. Czopek, A. Kokowski (Red.);
- 1997, Na granicach świata antycznego, Materiały z konferencji, Rzeszów, Muzeum Okręgowe w Rzeszowie, s. 285¸302.
KOŁACZ M.
1995, Osada kultury przeworskiej w Izdebnie Kościelnym, stanowisko I, gmina
Grodzisk Mazowiecki, [w:] Barbaricum, t. 5.
MARKOWSKA W.
1962, Mity greckie, Warszawa.
MAZUROWSKI R. F.
1983, Bursztyn w epoce kamienia na Ziemiach Polskich, [w:] Materiały Starożytne i.
Wczesnośredniowieczne, t. V, Wrocław, s. 7¸134.
PARANDOWSKI J.
1987, Mitologia, Poznań.
PIETRZAK M.
1996, Starożytne centrum handlowe u ujścia Wisły, [w:] Archeologia Żywa,
nr 1(1)1996, s. 16¸18.
PIETRZYKOWSKI M.
1985, Mitologia starożytnej Grecji, Warszawa.
STANEK K.
1999, Wisiory opasane odmiany wschodniej w środkowoeuropejskim Barbaricum,
[w:] Comhlan, Studia z archeologii okresu przedrzymskiego i rzymskiego w Europie
Środkowej dedykowanej Teresie Dąbrowskiej w 65 rocznicę urodzin,
(Red. Andrzejowski J.), Warszawa.
WIELOWIEJSKI J. (Red.)
1981, Późny okres lateński i okres rzymski, [w:] Prahistoria Ziem Polskich, tom V.
WIELOWIEJSKI J.
1984, Na drogach i szlakach Rzymian, Warszawa.
WIELOWIEJSKI J., WIELOWIEJSKI P.
1992, Uwagi o wyposażeniu okazałych grobów z Wrocławia-Zakrzowa, [w:]
Archeologia, t. 43, s. 79¸84.
WROTEK L.
1963, Sprawozdanie z prac wykopaliskowych na stanowisku 5 w Mierzanowicach,
pow. Opatów, [w:] Sprawozdania Archeologiczne, t. 15.
WYKAZ ZDJĘĆ
- Bryłka surowca bursztynowego; [w:]
Źródło: Witryna http://www.mojabizu.com/10/2008/03/20/
- Mapa prezentująca przebieg bursztynowych szlaków; Źródło: Piwko-Czajkowska A., Starożytny bursztynowy szlak, [w:] Witryna internetowa: http://www.pb.info.pl/index.htm?sKeywords=Pieszo%20na%20burstzynowym%20szlaku&ida=1173&nazwa=starozytnybursztynowyszlak
- Surowiec bursztynowy w odmianach od form przezroczystych do matowych, [w:] Witryna internetowa: http://www.geologia.org.pl/geologia_bursztyny.html
- Pochówek gockiej „księżniczki” zawierające m.in. bursztynowe ozdoby z Kowalewka, [w:] Witryna internetowa: http://www.monety.banknoty.pl/pj/goci.htm
- Odmiana sukcynitu – nieprzezroczysta biała, bursztyn „kredowy”, [w;]
Witryna internetowa: http://www.geo.uw.edu.pl/JEWELLER/17PJ/04bursztyn.pdf
- Odmiana sukcynitu – przezroczysta tzw. „miodowa”, [w:]
Witryna internetowa: http://www.geo.uw.edu.pl/JEWELLER/17PJ/04bursztyn.pdf
- Odmiana sukcynitu – nieprzezroczysta żółta, bursztyn „beżowy”, [w:]
Witryna internetowa: http://www.geo.uw.edu.pl/JEWELLER/17PJ/04bursztyn.pdf
- Kobiece ozdoby z I¸III w. n.e.; Źródło: Piwko-Czajkowska A., Starożytny bursztynowy szlak, [w:] Witryna internetowa:
- Półwytwory paciorków bursztynowych ze zmianą orientacji wiercenia otworu i zaniechaniem obróbki, [w:] Witryna internetowa:
http://www.national-geographic.pl/aktualnosci/pokaz/elblaskie-zabytki-w-glasgow/
- Pierścionki bursztynowe z postaciami Wenus i Amora z kobiecego pochówku datowanego na przełom I i II w. n.e. z Sopron, ul. Csengerry, [w:] Ambery 2009. XVI, Seminarium „Bursztyn – o zabytkach, inkluzjach organicznych, i właściwościach”, Gdańsk 2009.
- Bursztynowe pierścionki datowane na I¸III w. n.e., z Aquilea [w:] Witryna internetowa: http://www.pb.info.pl/index.htm?sKeywords=Pieszo%20na%20burstzynowym%20szlaku&ida=1173&nazwa=starozytnybursztynowyszlak
- Kolia paciorków z Pruszcza Gdańskiego [w:] Witryna internetowa:
http://www.bursztynowyszlak.com/prelekc.html
- Sposób wiercenia otworów w bursztynie przy użyciu „wiertarki” smykowej [w:] Popkiewicz E., Rekonstrukcje narzędzi, technik i technologii obróbki bursztynu z epoki kamienia, artykułu zamieszczonego w witrynie internetowej:
http://www.eryk.amberart.pl/?4.-rekonstrukcje-narzedzi-technik-i-technologii-obrobki-bursztynu,18
- Współczesna rekonstrukcja „wiertarki” smykowej z pierwotnym „kołem zamachowym” [w:] Popkiewicz E., Rekonstrukcje narzędzi, technik i technologii obróbki bursztynu z epoki kamienia, artykułu zamieszczonego w witrynie internetowej:
http://www.eryk.amberart.pl/?4.-rekonstrukcje-narzedzi-technik-i-technologii-obrobki-bursztynu,18
- Współczesna rekonstrukcja krzemiennego ostrza „wiertła wiertarki” smykowej [w:] Popkiewicz E., Rekonstrukcje narzędzi, technik i technologii obróbki bursztynu z epoki kamienia, artykułu zamieszczonego w witrynie internetowej:
http://www.eryk.amberart.pl/?4.-rekonstrukcje-narzedzi-technik-i-technologii-obrobki-bursztynu,18
- Naszyjnik gocki datowany na I do II w. n.e. [w:]
Witryna internetowa: http://www.monety.banknoty.pl/pj/goci.htm
- Przedmiot ozdobny – „bawiące się amorki”, datowany na I¸III w. n.e., Aquilea [w:]
Witryna internetowa:
- Bursztynowa figurka amorka, Aquilea [w:] Witryna internetowa:
http://www.kobidz.pl/app/site.php5/article/1278/2830.html
- Współczesne szklane naczynie na nalewkę z bursztynu [w:] witryna internetowa:
http://atogratka.pl/?p=productsMore&Product=77&sName=Bbursztynowa-nalewka–na-zdrowie!!!
[1] Pietrzykowski M. 1985, s. 167¸168;
[2] KS III, s. 115;
[3] Odyseja, XVIII, s. 295¸296;
[4] XXXVII, XI, 44;
[5] Norden E. 1921;
[6] m.in. Sambii;
[7] Pietrzak M. 1996, s. 16¸17;
[8] Barankiewicz B., 1959, s. 192¸194;
[9] Wrotek L., 1963)
[10] Na podstawie typologii M. Tempelmann-Mączyńskiej;
[11] Pierwsza połowa V wieku;
[12] Późny okres wpływów rzymskich;
[13] Jacewo, stanowisko nr 4 b;
[14] Chemik A., 1952, s. 381;
[15] 1940, s. 64¸66;
[16] Schindler R. 1940, s. 161¸164.






































Leave your response!
You must be logged in to post a comment.