Wojciech Paweł Zgurecki – Kurhanowa forma grobu w „świetle” etnografii
Wojciech Paweł Zgurecki
Kurhanowa forma grobu w „świetle” etnografii
CZĘŚĆ PIERWSZA
„Miejsca pochówku zmarłych określa archeologia terminem cmentarzyska, co oznacza miejsca pocmentarne. W ludowej tradycji przetrwała jeszcze nazwa żalnik lub, żalik. Wśród cmentarzyska archeologia rozróżnia cmentarzyska płaskie, to jest takie, na których groby widocznej oznaki, i kurhanowe, co wskazuje, że na grobach zrobiono nasyp ziemny. Kurhany nazywamy także mogiłami; zawierają one niekiedy więcej grobów” [1].
Te najprostsze i nie tracące nic ze swej aktualności rozróżnienie konstrukcji grobowych, jest intrygującą sposobnością ku próbom nakreślenia jednego z najbardziej frapujących zagadnień archeologii, tj. relacji grup ludzkich stosujących m.in. kurhanowy typ grobu. Obserwowane w materiale źródłowym koncepcje, kształtujące stosunek ludzi względem pozostałych członków społeczności jak też do ich przodków, zdają się wskazywać na istnienie odmiennych tradycji w stosowanych obrządkach grzebalnych, gdzie jedną z głównych ról mógł odgrywać kult zmarłych.
Nr 01
Nr 02
Istniejące już w neolicie pochówki pod kurhanowe cechuje nie tylko pewna standaryzacja form i obyczajów. Co wyraża się poprzez chowanie zwłok niespalonych, a często w pozycji skurczonej. „Według niektórych koncepcji taki układ szkieletu stanowić ma dowód na wiązanie zmarłych zaraz po śmierci w celu zażegnania obaw przed jego powrotem na ziemię i możliwością negatywnej ingerencji w działalność żywych. W literaturze mamy jednak i opinie, że takie ułożenie w grobie zgodne było z pozycją człowieka śpiącego lub też nie narodzonego jeszcze i znajdującego się w łonie matki. W tym ostatnim przypadku układ ciała w grobie miał zagwarantować zmarłemu ponowne narodzenie” [2]. Niekiedy jednak w równorzędnych chronologicznie zespołach kulturowych, występują wraz z owymi pochówkami, w których zmarli spoczywali w pozycji skurczonej, także i te jeszcze gdzie szczątki układano w pozycji wyprostowanej.
Nr 03
Nr 04
I tak np. we wczesnym okresie epoki brązu równorzędnie stosowano skurczony układ zwłok pod kurhanami ludności kultury Unietyckiej jak i w tzw. grobach płaskich (np. kultury Unietyckiej, kultury Mierzanowickiej), bądź też wyprostowane ułożenie zmarłych w grobach płaskich posiadających niekiedy bruki (np. kultura Strzyżowska), czy charakterystyczne już dla starszego okresu epoki brązu podobne ułożenie zwłok jak w przypadku wcześniejszej chronologicznie kultury Strzyżowskiej tyle, że już częściej spotykane także pod nasypami kurhanów, bądź już cechujące się aregularnością układu zwłok wśród grup ludności kultury Trzcinieckiej. Wartym uwagi jest fakt, iż pojawiające się z różnym nasileniem już od epoki kamienia pochówki ciałopalne zaczynają być zjawiskiem znacznie częstszym w starszym okresie epoki brązu, mimo wciąż dominującej pozycji szkieletowego obrządku grzebalnego.
Nr 05
Nr 06
Choć warto pamiętać, iż ciałopalenia nie można traktować, jako wyznacznika chronologicznego, o czym świadczy przykład obiektów ze stanowiska w Guciowie, względem, którego „nie potwierdziły się sugestie dotyczące istnienia warstw ciałopalnych pod kurhanami (…) Wydaje się, że w ten sposób zinterpretowano warstwy pierwotnego humusu” [3].
Nr 07
Nr 08
Co istotniejsze jednak pod nasypami, pojawiających się już od neolitu, kurhanów, zachowują się niejednokrotnie ślady zachowań ludzkich w formie styp czy wręcz tryzn (np. ślady palenia ognisk i pozostałości kości zwierzęcych), lub też innych czynności związanych jeszcze z etapem wznoszenia konstrukcji obiektu lub mogących go poprzedzać (np. orka, czy też jeszcze wspomniane ślady palenia ognisk). Wszystkie one wiążą się w różny sposób z sakralizacją otaczających człowieka sfer życiowych i czynności, a dokładniej wyrażających dążenie do zachowania życia doczesnego w przyszłym, wraz z tymi jego elementami, które go otaczały budząc niekiedy grozę, ale zapewniając przetrwanie (np. otaczający świat flory i fauny) bądź były mu po prostu bliskie (np. krewni). Warto przy tym zauważyć, iż postępowanie, w którym człowiek stara się niejako „uświęcać” swoje czynności poprzez określone formy rytuałów jest naturalną cechą każdej społeczności. Co więcej sakralizacja życia społecznego na etapie tak zaawansowanym, jakim są obiekty grobowe, zdaje się cechować rozwinięte cywilizacje.
Nr 09
Nr 10
Przykładem mogą być tu choćby świadectwa pisane królów asyryjskich, którzy relacjonując budowę świątyń jednocześnie wskazują na czynności sakralne, jakie wykonywali względem nawet pojedynczych ich elementów. I tak, choć nie można równać tych dwu rejonów z uwagi choćby na brak znajomości pisma (a raczej jego śladów w materiale archeologicznym), to jednak nie deprecjonuje to znacznego zaawansowania kulturowego społeczności międzyrzecza Odry i Wisły, których początków można doszukiwać się już w neolicie i w początkach epoki brązu. Tym bardziej jeszcze intrygują dostrzegane zbieżności pomiędzy niektórymi elementami obrządku pogrzebowego ludów zarówno tych, których istnienia można domniemywać jedynie w oparciu o materialne pozostałości lub niekiedy przekazy pisane, bądź także tych, których badaniem zajmuje się etnografia.
Nr 11
Zamieszkujące puszczańsko-górzysty rejon Półwyspu Malajskiego plemię Semangów, jeszcze do 1925 roku n.e., miało liczyć ledwie około 1500-2000 osób. Tą niewielką społeczność cechowała gospodarka zbieracko-łowiecka z niewielkim w zasadzie udziałem kopieniactwa, lecz co ważniejsze także konstrukcje grobów wykopanych ręcznie i kopaczkami. Ten rodzaj jamy osiągał głębokość zazwyczaj około 1 m. Następnie z jednego dłuższego boku miano drążyć w niej niszę gdzie układano zmarłego, a następnie zagradzano płotkiem z bambusa. Taką konstrukcję zasypywano w ten sposób by ziemia nie dostała się do niszy a nad samym grobem ustawiano jeszcze konstrukcję drewnianą, w postaci szałasu, rozpalano ogniska, a przy pochówku umieszczano żywność oraz bambusowe naczynia z wodą. Całą uroczystość wypełniać miały zawodzenia i płacze, po czym następował okres żałoby.
Nr 12
Wśród Buszmenów z kolei, pogrzeb nie wszędzie odprawiano w sposób jednakowy. Prócz zwyczajnych grobów, występowały także i groby niszowe, a jak się sugeruje te ostatnie miały być pochodzenia allochtonicznego. Podobnie też wyróżnia się starszy i młodszy model pozycjonowania szczątków zmarłych w grobie. W pierwszym z nich zmarłych układano w pozycji skurczonej, w drugim przypadku natomiast częściej stosowano już układ zwłok wyprostowany, choć zawsze ciało spoczywało na boku. Przy czym orientacja ciała w stosunku do stron świata była różna. Warto przy tym zaznaczyć, iż po zakończonym pogrzebie pospiesznie porzucano miejsce pochówku z obawy przed zmarłymi.
Nr 13
Interesujące zwyczaje grzebalne, niekiedy znacznie bardziej rozbudowane od powyżej wspomnianych, spotykane są pośród ludów pasterskich stosujących na szerszą skalę, kopieniactwo wraz z hodowlą. Hotentoci, nazwani tak przez Holendrów na oznaczenie „osoby jąkającej się”, sami siebie zwą Khoi-Khoiń (tj. „Prawdziwi Ludzie”) na odróżnienie od nie należących do swego plemienia osób i traktowanych wobec tego jako niżej względem nich „stojące” w hierarchii społecznej. Obozowiska swe, złożone z namiotów, lud Hotentotów lokalizował w rejonie brzegów rzek lub w pobliżu wodopojów, tworząc tzw. kraale [4]. Lud ten pomimo swego wojowniczego nastawienia względem innych nacji, wierzył, co ciekawe w istnienie dusz, które zamieszkiwać miały jakoby w grobach. Z tego też powodu szczątki zmarłych grzebano w grobach, zazwyczaj niszowych, w postawie siedzącej skurczonej, z głową wepchniętą między silnie zgięte kolana. Następnie ciało zaszywano w skórę bydlęcą lub ostatecznie było jedynie w nią spowijane. Kolejną czynnością było zasypanie komory prowadzącej do niszy, a następnie usypanie nad pochówkiem nasypu z kamieni lub gałęzi w celu ochrony zwłok przed padlinożercami. Po pogrzebie myto ręce i spryskiwano wodą miejsce w namiocie, gdzie leżał nieboszczyk. Całość obrzędów dopełniała jeszcze niewielka stypa wyprawiana przez spadkobiercę zmarłego. Warto w tym miejscu zaznaczyć, iż pomimo wynoszenia ciała nie przez główne wejście do szałasu, lecz specjalny otwór do tego przygotowany (powstały poprzez usunięcie maty), regułą niemal zawsze było zmiana miejsca postoju. Dusze zmarłych miały, bowiem, odwiedzać w ciemne noce miejsca postoju swych żywych krewnych. Niezależnie od tego istniało przekonanie o przybieraniu przez niektóre z tych dusz postaci zwierząt, np. szakali. Zmarli mieliby też wywierać wpływ na pogodę może też dla tego modlono się do nich, a stąd wziął się i kult przodków.
Nr 14
U innego afrykańskiego plemienia, Hererów, zmarli wywoływali nie tyle respekt, co wielki strach. Z tego też powodu zmarłym łamano stos pacierzowy, zginano głowę pomiędzy kolana, a także podobnie jak u Hotentotów mocniej spowijano ich w skóry bydlęce „by nie mogli chodzić po śmierci”[5]. Tak „unieszkodliwieni” byli obracani twarzą ku północnemu wschodowi w jamie niszowego grobu, gdzie miała znajdować się ich dawna ojczyzna. Pochówkom tym towarzyszyły ponadto składane jeszcze ofiary i stypa. Natomiast naczelnicy, w odróżnieniu od pozostałych członków plemienia, nie byli chowani w ziemi. Grzebano ich natomiast w postawie siedzącej w osobnym kopułowatym szałasie, oblepionym gliną i otoczonym palisadą.
Nr 15
Nr 16
Co tworzyło rodzaj świętego mauzoleum a raczej „domu zmarłego”, a z pozostałymi zmarłymi kolejni wodzowie/naczelnicy zaliczani byli w poczet wielkich zmarłych przodków, których otaczano kultem.
W przeciwieństwie do dwu ostatnich, wśród afrykańskiego ludu Masajów, którzy sami siebie nazywają Oigob, wierzenia opierały się o monoteistyczny kult najwyższego bóstwa (zwanego, Enkai lub Engai) wspartego czcią okazywaną znaczniejszym przodkom. Zwyczaje pogrzebowe tego ludu były jednak zróżnicowane. Naczelnemu zwierzchnikowi całego ludu Masajów wznoszono kamienną mogiłę, otaczaną wyjątkowym szacunkiem, natomiast już pochówki pozostałej części społeczności masajskiej nie wykazywały większych różnic konstrukcyjnych czy też materialnych. Interesujące wydaje się, iż zwyczaj grzebania zmarłych w ziemi zazwyczaj spowitych w skóry bydlęce zarezerwowany był wśród jednego z plemion masajskich dla zmarłych zwierzchników i ludzi znaczących (możnych bogaczy i czarowników), a w innym z kolei plemieniu dla wszystkich mężczyzn żonatych. Natomiast, co warte podkreślenia, pozostali zmarli nie będących płci męskiej porzucana miała być na pożarcie drapieżników (podobny zwyczaj był rozpowszechniony także u sąsiadów Masajów, np. u Wahehów). Po zakończeniu czynności związanych ze złożeniem ciała do grobu bądź też jego porzuceniem, sprawowana była stypa, a jeśli zmarły był dorosłym mężczyzną, obchodzono dodatkowo jeszcze po nim żałobę. Wierzono, bowiem, iż dusze znacznych zmarłych (tzw. „Starców”) miały się jakoby ukazywać po osiedlach (tzw. kraalach) w postaci węży, stąd karmiono je mlekiem. W stosunku do pozostałych zmarłych część plemion wierzyła, iż z chwilą pożarcia ciała kończy się wszystko. Inni natomiast byli przeświadczeni, iż pozostawały jeszcze jakieś cienie „schodzące w ziemię do miejsca duchów” [7].
Nr 17
W wierzeniach berberyjskiego ludu, Tuaregów, z kolei, obecne są istoty mistyczne, dusze zmarłych, a zwłaszcza wywodzące się z nich częściowo demony w rodzaju arabskich dżinów. Lud ten zamieszkujący obszary Sahary (głównie w Algierii, Libii, Mali, Nigrze i Burkina Faso), a określający siebie „Kel tagoulmoust” tj. ludzi noszących zasłonę („zasłaniający twarz”), nie praktykował w przeciwieństwie do wcześniej wspomnianego zwyczaju porzucania zwłok na pożarcie dzikim zwierzętom. Przyczyną śmierci natomiast były zdaniem Tuaregów czary albo urok, lub wreszcie magiczne picie krwi przez wampirowatych czarowników, a niekiedy miały też uśmiercać i wspomniane złe duchy w postaci dżinów. Szczątki zmarłych były najczęściej zakopywane, a co równie często się zdarzało, także zabezpieczane przed drapieżnikami za pomocą gałęzi i cierni. Następnie taki grób obstawiano czworokątnym nasypem z głazów czy kamyków, długim na około 1,8 m, a szerokim na około 0,8 m.
Nr 18
Nr 19
„Mogiły Imoszagów i możnych Imgadów otaczano jeszcze drugim podobnym, lecz raczej kolistym, obramieniem kamiennym, trzykroć od pierwszego obszerniejszym. W części zaś Sahary zwanej Air chowano podobno dawniej ciała (w postawie skurczonej) w małych komorach grobowych uczynionych z płyt kamiennych”[8] . Odmienne formy pochówku zdają się podkreślać jeszcze inne zjawisko zachodzące wśród grup Tuaregów. W obrębie każdej z nich dostrzegane jest, bowiem, rozwarstwienie społeczne o charakterze ustrojowym, politycznym, gospodarczym oraz etnicznym. Wyróżnia się, zatem, cztery główne warstwy społeczne grup tuareskich, tj.: „suzerenna (panująca) arystokratyczna, nosząca nazwę Imoszagów [lub też i odmienną; nazwa, bowiem Imoszagów bardzo się, bowiem różni w różnych krajach ojczyzny Tuaregów {podobnie - i nazwa Imgadów}], (…) wasalna (hołdownicza) – wolnych Tuaregów, zwanych Imgadami, (…) wolna również, ale pogardzana i podwładna kasta rzemieślników [znana głównie pod niezupełnie ścisłą w danym wypadku nazwą „kowali”] i wreszcie (…) warstwa niewolników. (…) W zakresie stosunków, Imgadów do ich suzerenów ważne jest, iż nie cały lud imgadzki był hołdowniczy w stosunku do całego ludu, imoszackiego (…) lecz stosunek poddaństwa łączył zazwyczaj określone rody imgadzkie z określonymi rodami imoszackimi. (…) Imoszagowie okazywali swoim wasalom prawny i wojskowy patronat, chroniąc ich od obcych grup imoszackich. (…) Wedle pojęć tuareskich nawet grupa imszaska mogłaby się, teoretycznie biorąc, przedzierzgnąć w wasalną, a imgadzka w suzerenną, gdyby pierwsza została podbita przez drugą. Wiąże się ten pogląd z pogardą, jaką żywili Tuaredzy dla zwyciężonych, a m.in. i dla tych, co się dali wziąć w jeństwo. Imoszag – jeniec, powracający z obcych stron do ojczyzny bywał podobno degradowany (…) i zaliczany do Imgadów”[9].
Nr 20
W kontekście uwag o znacznej roli metalurgii wśród społeczności INTERSTADIUM NEOLITU I BRĄZU W MIĘDZYRZECZU ODRY I WISŁY, zastanawia przytoczona przez Moszyńskiego K., „pogarda” Tuaregów do teoretycznie wolnej kasty rzemieślniczej. A nie jest to przecież zjawisko odosobnione. Otóż także wśród wspomnianych wcześniej Masajów to raczej obróbka skór zwierząt domowych i niektórych dzikich zajmowała pierwsze miejsce. Pozostałe zaś techniki wytwórcze traktowane były jako uzupełnienie codziennych czynności, a niezbędne surowce czy wyroby pozyskiwano drogą handlu od sąsiednich ludów kopieniaczych. I tak np. obróbką drzewa nie zajmowano się w większym zakresie prócz wyrobu części broni, a zwłaszcza łuków i maczug, niskich zydelków wyciosywanych i wycinanych jak pospolicie w Czarnej Afryce z jednego kawałka drzewa i wreszcie wykonywanych z drewna mniej lub więcej misowatych naczyń prócz może naczyń na miód w kształcie drewnianej[10] . A już obróbkę żelaza Masajowie uważali za „nieczystą” do tego stopnia, iż żaden pasterz masajski, mający się za prawdziwego Masaja nie mógł się nią zajmować. Było to zajęcie, podobnie jak u Tuaregów, osobnej i pogardzanej społecznie kasty. Jej członkowie mogli wchodzić jedynie w związki małżeńskie pomiędzy sobą, a osiadali na długo w pobliżu miejsc, gdzie występowała ruda żelaza i było drzewo odpowiednie do wypalenia węgla.
CZĘŚĆ DRUGA
Przed około czterema tysiącami lat obszar centralnej części zachodniej Azji wraz z przyległymi fragmentami Europy zajęty był przez wschodni odłam Indoeuropejczyków, tzw. Ariów. Lud ten miał dać początek w znacznie późniejszym czasie m.in. Scytom (konkretnie zachodnim, a także Sarmatom, Alanom itp.), a także Iranom (a konkretnie Persom, Kurdom, Afganom, etc.) oraz Indom, których współcześnie określa się Hindusami. Podstawą gospodarczą tego ludu miał być chów bydła rogatego, owiec i kóz, natomiast konie mogły pełnić rolę wierzchowców bądź być użytkowane w zaprzęgu jak ujarzmione woły.
Nr 21
Stąd też już wówczas używano wozów z cięższym jarzmem dla wołów albo lekkim dla koni, a zaopatrzonych w koła przytwierdzone na stałe do ruchomej osi, której końce przechodziły na wylot przez tarcze kół tworząc podobieństwo pępka. Zmarłych swych Ariowie grzebali w ziemi albo też, co warte uwagi, porzucali na pożarcie psom i dzikim zwierzętom. Przy czym trudno jest stwierdzić przewagę którejkolwiek z tych tendencji, a domniemywać można zaledwie, iż ludzi zamożniejszych grzebano, natomiast pozostała część społeczności mogła być po prostu porzucana. Natomiast już Scytowie Zachodni, którzy samych siebie zwali Skolotami, zdecydowanie staranniej podchodzili do kwestii obrządku pogrzebowego. Otóż według ich obyczaju swych zmarłych nim złożyli do grobu, wpierw obwozili ich przez 40 dni pomiędzy krewnymi i przyjaciółmi zmarłych. Dopiero wówczas można było złożyć ciało do grobu i przystąpić do usypania mogiły nad grobem. Podobnie było i w przypadku ciała władcy (do pewnego stopnia zmumifikowanego i pociągniętego woskiem) z tą delikatną różnicą, iż było ono wożone na wozie po całym kraju Scytów, a ludność strzygła sobie na znak żałoby głowy, raniła uszy, twarz, ramię i lewą dłoń. Ponadto o silnym znaczeniu wiary w życie pozagrobowe wśród Scytów świadczą okazałe groby władców bądź możnych. Ich niezwykłe konstrukcje były rozbudowane, a w ich skład wchodziły takie elementy jak m.in. kamienne i/lub drewniane komory, wiodące do nich korytarze itp. Ponadto w pobliżu szczątków władcy odnajdywane bywają szkielety mężczyzn, kobiet, a także i koni wraz z nagromadzonym znacznym wyposażeniem. W jednym z takich grobów archeolodzy odsłonili m.in. dwa czterokołowe wozy i po sześć szkieletów końskich przy każdym. Ponad podobnymi pochówkami sypano także wielkie kurhany. Jeden znany ze znacznych skarbów obiekt, tzw. kurhan Czertomłycki, posiadał wysokość 20 m, przy średnicy 350 m.
Nr 22
Warto zauważyć, iż jeszcze w rok po śmierci władcy odprawiano uroczystości w rodzaju współczesnych nam „Zaduszek”, podczas których raz jeszcze zabijano wyróżniających się fizycznie młodzieńców a także najlepsze konie. Szczątki zarówno ludzkie jak i zwierzęce były tak ustawiane wokół mogiły, po uprzednim ich odpowiednim spreparowaniu, by pełnić mogły rolę konnych jeźdźców dla zmarłego [11].
Podobnie rzecz ma się także w przypadku ludów o tradycjach tzw. OBSZARU LEŚNEGO KURHANÓW GROBOWYCH STREFY WSCHODNIEJ. A w tym przypadku nie chodzi o interpretacje „poznańskiego” ośrodka badawczego, lecz o kultury zamieszkujące obszary na wschód od Gór Skalistych po wybrzeże Atlantyku oraz od południowej Kanady do północno-wschodniego terytorium Meksyku i Zatoki Meksykańskiej. Obiekty o charakterze kurhanów występują w tym rejonie na większości Wschodniego Obszaru Leśnego, za wyjątkiem części północno-wschodniej. Przy czym najliczniejsze i najbardziej skomplikowane struktury kumulują się w dolinach rzek Ohio i Missisipi. W tym rejonie, bowiem, występują i inne jeszcze struktury ziemne w postaci obwałowań lub kopców figuralnych, a te ostatnie nie zawsze są nasypami kurhanowymi, ogólnie jednak należą do wspomnianego tu kompleksu kulturowego. Indianie, zatem, bo o tym etosie tu mowa, mieliby wznosić obiekty kurhanowe w dwu zasadniczych fazach swojego ówczesnego istnienia, a więc w tzw. fazie kurhanów grobowych I (1000-300 roku p.n.e.), oraz w fazie kurhanów grobowych II (300 roku p.n.e. – 700 roku n.e.). Wyróżniającą się cechą tego okresu jest prócz posiadania znajomości przez ten lud podstaw rolniczych przy znacznym jednak udziale myślistwa oraz zbieractwa [12], przede wszystkim ceramiki charakterystycznie zdobionej ornamentem odciskanego sznura lub tkaniny na mokrej jeszcze glinie. Co jest intrygującym podobieństwem do naczyń występujących w mezolicie i neolicie Syberii, a nawet kultur europejskich m.in. w ich STADIUM PRZEJŚCIOWYM POMIĘDZY NEOLITEM A EPOKĄ BRĄZU. „Gdyby nie znaczny dystans czasu, można by podejrzewać, że idea czy moda takiej dekoracji przedostała się stamtąd do Ameryki. Jest jednak także niemało cech, które można wywodzić tylko z wzorców środkowoamerykańskich. (…) Usiłowano wiązać ideę kopców grobowych z podobną tradycją, rozpowszechnioną na terenie Europy i Azji. Nie ma jednak żadnych śladów pośrednich ani bezpośrednich nawiązań. W dodatku ani we wschodniej Syberii, ani północnej Kanadzie obyczaj usypywania kopców grobowych nie był znany. Znany był natomiast w Ameryce Środkowej i Południowej. Musimy przyjąć, że jest to jeszcze jedno uniwersalne zjawisko w kulturze człowieka świadczące, że do wielu osiągnięć społeczeństwa dochodzą niezależnie od siebie w różnych zakątkach kuli ziemskiej oraz że w obliczu podobnych potrzeb ludzkość znajduje podobne rozwiązania na odległych od siebie kontynentach”[13].
Nr 23
I podobnie jak w strukturach europejskich, także i tu, wyróżniają się najprostsze ich formy w postaci nasypów ziemny nad pochówkami głównymi oraz bardziej złożone konstrukcje, tj. specjalnie kształtowane nasypy nad skupiskami spalonych kości lub miejscami ich kremacji. W okresie tym jedną z bardziej charakterystycznych jej grup wznoszących obiekty w typie kurhanu jest tzw. kultura Adena. Zajmuje ona obszar południowego Ohio, północne Kentucky, północno-zachodniej Wirginii Zachodniej w fazie kurhanów grobowych I. Kulturę tą cechować miał system wodzowski, podzielony majątkowo i stanowo. Co ma poświadczać sposób chowania zmarłych, a więc bogate pochówki dostojników wyposażone w dary grobowe i kryjące szczątki ludzi ze świty, a otaczane przez grupy uboższych kurhanów grobowych. Stosunkowo często nowy grób wkopywano w dawny nasyp a następnie były przysypywane kolejną warstwą ziemi. W ten sposób niektóre z konstrukcji osiągały wysokość około 20 m, zaś większe ich koncentracje otaczane niekiedy zaopatrzonym w bramy i wieże, wałem ziemnym o średnicy około 170 m. Całość konstrukcji przypominała, zatem „miasta umarłych” gdyż praktycznie służyła tylko temu kultowi.
Nr 24
Nr 25
Rozwijająca się w kolejnym okresie, tzw. fazie kurhanów grobowych II, kultura Hopewell (z pierwotnego centrum w południowym stanie Ohio rozprzestrzeniła się w kierunku stanów: Illinois, Indiany, Iowy, Michigan, Wisconsin i Missouri. Około 100 roku p.n.e. osiągnęła rejon Minnesoty, Nowego Jorku, Florydy, oraz Luizjany) wykazywała znaczne zróżnicowanie, a spajana była jedynie poprzez więzy gospodarcze a także kult zmarłych. Konstrukcje tej kultury posiadają nasypy ziemne o kształcie stożkowym lub podłużnym, a otaczane są wałami ziemnymi w niektórych przypadkach osiągającymi wysokość 5 m i rozciągającymi się na przestrzeni nawet do 50 ha, (np. jedne z największych obiektów w Hopewell, Seip, Turner i Harness w stanie Ohio). Należy jednak zaznaczyć, iż obok założeń ziemnych stosowano jeszcze konstrukcje złożone z wałów kamiennych lub ziemno-kamiennych, sytuowanych w miejscach z natury obronnych (np. na szczytach wzniesień). W ich obrębie spotykane są często kurhany datowane na schyłek istnienia tej kultury (tj. okres 500-700 roku n.e.). W ich wnętrzu znajdują się natomiast drewniane komory tworzące rodzaj krypty lub bardziej „domu zmarłego”. I podobnie jak we wcześniejszej kulturze Adena, dom taki spalano po złożeniu w nim zwłok, a przed usypaniem nasypu kopca. W okresie tej kultury pochówki szkieletowe są przywilejem warstw wyższych, a więc możnych i najzamożniejszych. Dla tej kultury sugeruje się, bowiem, istnienie społeczeństwa reprezentującego system wodzowski i posiadającego strukturę arystokratyczną. Co oznacza, iż w systemie tym grupy społeczne różnicowane są pod względem stanu posiadanych ekwiwalentów materialnych bogactw, pozycją społeczną i zakresem politycznego znaczenia, przy czym główną osobistością pozostaje wódz plemienia. Władza takiego wodza opierać miała się na znacznym autorytecie powiązanym jednak z uprawnieniami pozostającymi przy jego rodzie. Do jego zadań nie należały tylko obowiązki militarne, lecz także kwestie związane z gospodarką plemienia, codziennej dystrybucji dóbr i produktów, a rozdzielanych wg potrzeb. Kapłani w tym systemie mieli ważną rolę z uwagi na czasochłonne ceremonie religijne i obrzędy. Interesujące, iż w analogii do kultur wznoszących kurhany w początkach epoki brązu w międzyrzeczu Odry i Wisły, także i w tym przypadku pomimo obecności obiektów o zaawansowanej konstrukcji to już osadnictwo jest stosunkowo słabo rozpoznane. W obu przypadkach tłumaczone jest częstym przenoszeniem osiedli z miejsca na miejsce. Co miało zapewne związek z rodzajem stosowanej gospodarki rolnej, w której po szybkim wyjałowieniu lekkich gleb przenoszono się w inne miejsce dla dalszej kilkuletniej uprawy, aby często po wielu latach powrócić na dawne, naturalnie użyźniane gleby. Ponadto na stan rozpoznania osadnictwa w obu wspomnianych rejonach wpływa także nietrwały charakter wznoszonych budowli mieszkalnych. Domostwa w tym przypadku były, bowiem, konstrukcjami wznoszonymi na planie okrągłym tworząc rodzaj szałasów o stożkowatym kształcie.
Powyższe przykłady zachowań wśród ludów stosujących kurhanową formę grobu, wskazują na zaistnienie uniwersalnych procesów społecznych mających na celu zaznaczenie obecności pochówku i jego ochronę przed czynnikami środowiskowymi. Procesy te jak widać nie muszą zachodzić w wyniku kontaktów społecznych, a mogą być wynikiem „ewolucji” społecznej i mentalnej danej grupy kulturowej. Stwierdzenie to ma o tyle znaczenie, iż dla wielu kultur pradziejowych rozpoznanych jedynie od strony archeologicznej (w tym właśnie dla kultur z początku epoki brązu w międzyrzeczu Odry i Wisły) można domniemywać podobnych zachowań społecznych. Oznacza to, iż można doszukiwać się w sposobach chowania zmarłych, konstruowania nasypów grobowych, itp. nie tylko oznak szacunku względem zmarłych.
Wydaje się bardziej, iż wspólnym mianownikiem niemalże wszystkich społeczności, które wznoszą konstrukcje w typie kurhanu, jest przede wszystkim „troska” o zmarłego. Można ją postrzegać na płaszczyźnie zarówno tej „wyższej”, tj. starać się interpretować niemal każde ułożenie elementów konstrukcyjnych grobu czy ułożenia w nim wyposażenia i ich znaczenia dla budowniczych grobu. Bądź też postrzegać ją poprzez kwestie zazwyczaj niedostrzegalne, tj. po prostu cel tworzenia tych nasypów. Ogólnie wyróżnić można cztery formy kurhanów, tj. konstrukcje:
„1). odosóbnione, czyli pomniki pojedyncze dla wodzów i starszyzny ludowéj sypane, albo też stanowiące wyłączną jakąś pamiątkę.
2). Tłumnie, w gromadzie wielkiéj na płaszczyznach rozrzucone a oznaczające pobojowisko. 3). Smętarze odwiecznych tubylców, bliskie siedzib wioskowych, albo w niektórych okolicach grobowiec znaczniejszéj rodziny. 4). Wołotoki, wyżej wspomniane”[14] .
Nr 26
Te ostatnie miałyby być wg wspomnianego wcześniej autora rodzaje drogowskazów na wzór rzymskich słupów stadowych, wskazujących drogę czy szlak [15]. Starając się jednak zachować trudny w tej sytuacji obiektywizm oceny materiałów, w kontekście tła etnograficznego, można dostrzec istniejące pewne analogie. Przede wszystkim obiekty w typie kurhanu nie wydają się być konstrukcjami zarezerwowanymi wyłącznie dla możnych. Wielkość i rodzaj nasypu mogły być zróżnicowane. Od wielkich konstrukcji kamienno-ziemnych po niewielkich rozmiarów nasypy ziemne bądź tylko kamienne kopczyki lub wręcz gałęzie narzucane na pochówek, w celu zabezpieczenia zwłok przed padlinożercami. A w tym ujęciu można przyjąć za prawdopodobną hipotezę, już postulowaną we wcześniejszych pracach, o zaznaczaniu pochówku m.in. w postaci sypania niewielkich kopczyków ponad pochówkami, zachowanymi do dnia dzisiejszego w postaci tzw. grobów płaskich. Nasypy posiadałyby przede wszystkim cechy funkcjonalne takie jak ochrona szczątków zmarłego przed wpływem czynników zewnętrznych, takich jak np. erozja, zwierzęta padlinożerne. Jednak z dużą dozą prawdopodobieństwa można domniemywać o sakralizacji czynności związanych z etapem budowy kurhanów, a także z samym pogrzebem głównego zmarłego i kolejnych zmarłych. Z czym można wiązać m.in. pozostałości styp bądź posiłków na miejscu budowy w postaci kości zwierzęcych czy śladów palenisk. Być może jedną z czynności sakralnych mogło być lokowanie kurhanów na szczytach wzniesień, najczęściej opodal rzek.
Nr 27
A wspólnym elementem dostrzegalnym zarówno wśród społeczności początków epoki brązu w międzyrzeczu Odry i Wisły, oraz wspomnianych powyżej, wydaje się być przede wszystkim kult przodków obok istniejącego kultu głównego bóstwa. I wreszcie interesujące wydaje się, iż podobnie jak w niektórych społecznościach, których przykład został powyżej przedstawiony, konstrukcje znajdujące się wewnątrz nasypu bądź specjalnie dla wyróżnionego zmarłego zazwyczaj nie różnią się od tych wznoszonych na osadach. A chodzi tu głównie o staranniej tym razem wykonywane konstrukcje drewniane, w postaci tzw. szałasów. Jak zresztą stwierdza wspomniany wcześniej Tyszkiewicz E. Hrabia:
„Jak zwyczaj sypania kurhanów jest dawny, dowodzą wzmianki historyków. I tak czytamy w Biblji, iż ciało Absalona, było pogrzebione pod kupą kamieni. 1) Grób Patrokla zwiedzany przez Alexandra, a wspomniany przez Strabona, 2) był prawdziwym kurhanem. Herodot i Diodor Sycylijski, na powadze Ktesiasa, opisują pomniki wzniesione na cześć Ninusa i Sardanapala, jako wyniosłości piramidalne; grób pierwszego s tych Królów, najmniéj miał 10 stóp w przecięciu. Usypano jeszcze wyniosły kurhan dla Aliatesa ojca Krezusa. Wirgiliusz wspomina w Eneidzie kurhan Króla Decernusa. Germanikus złożył w jednym kurhanie, kości legionu Varusa, które spoczywały w gajach Germanii. Są ślady, że w wiekach dawnych, nie nad samémi tylko grobami wznoszono kurhany tak podczas ugody zawartej między królem Alarikiem i Childerikiem, kronika XII wieku mówi: Duos globus Terre elevaverunt, quo ulriusque fines constituerunt. Najczęściej wznoszono takie wzgórza przy rozstajnych drogach, każdy z przechodzących rzucał tam swój kamień, ten zwyczaj powszechny był na wschodzie, i sięga najodleglejszéj starożytności, gdyż Salomon mówiąc o nim natrząsa się z osób, które to czyniły.” [16].
Wojciech Paweł Zgurecki
Licencjat archeologii
Instytut Archeologii Uniwersytetu Warszawskiego
Przypisy:
[1]Gardawski A., Gąssowski J., Rajewski Z., 1957, s. 8;
[2] Ostoja-Zagórski J., 1998, s. 86;
[3] Górski J., 2008, s. 32;
[4]Moszyński K., 1953, s. 96;
[5] Moszyński K., 1953;
[6] Moszyński K., 1953, s. 162;
[7] Moszyński K., 1953, s. 163;
[8] Moszyński K., 1953, s. 198;
[9] Moszyński K., 1953, s. 180-194;
[10] Moszyński K., 1953, s. 149;
[11] Moszyński K., 1953, s. 235-236;
[12] Gąssowski J., 1996, s. 68;
[13] Gąssowski J., 1996, s. 68;
[14]Tyszkiewicz E. Hrabia, 1850, s. 56;
[15] Tyszkiewicz E. Hrabia, 1850, s. 55;
[16]Tyszkiewicz E. Hrabia, 1850, s. 50-51.
Bibliografia:
ANTONIEWICZ W.
1960, Naskalne wyobrażenie wozów z końmi w północnej Afryce i na Saharze, Warszawa, [w:] Etnografia Polski, tom III, s. 41-76, Wrocław.
GARDAWSKI A., GĄSSOWSKI J., RAJEWSKI Z.
1957, Archeologia i pradzieje Polski, Warszawa.
GĄSSOWSKI J.
1996, Indianie Ameryki Północnej – od początków po wiek XIX, Warszawa.
GÓRSKI J.
2008, Uwarunkowania rozwoju kultury Trzcinieckiej w Małopolsce (wybór zagadnień), [w:] „Opera ex Aere”. Studia z epoki brązu i wczesnej epoki żelaza dedykowane profesorowi Janowi Dąbrowskiemu przez przyjaciół, uczniów i kolegów z okazji osiemdziesiątych urodzin, red. Mogielnicka-Urban M., s. 31-38, Warszawa.
KIEŁCZEWSKA-ZALEWSKA M.
1969, Geografia osadnictwa. Zarys problematyki, Warszawa.
MOSZYŃSKI K.
1951, Ludy zbieracko-łowieckie, Kraków;
1953, Ludy Pasterskie – Ich kultura materialna oraz podstawowe wiadomości o formach współżycia zbiorowego, o wiedzy, życiu religijnym i sztuce, Kraków.
OSTOJA-ZAGÓRSKI J.
1998, Polska w starożytności (500 000 lat p.n.e. – 500 lat n.e.), Poznań.
TRUDZIK Z.
1955, Od motyki do pługa, [w:] „Dawna Kultura”. Czasopismo kwartalne Polskiego Towarzystwa Archeologicznego, red. Hołubowicz W., tom 1, s. 1-9, Wrocław.
TYSZKIEWICZ E., Hrabia.
1850, Badania Archeologiczne nad zabytkami przedmiotów, sztuk i rzemiosł itd., Wilno;
1868, O kurhanach na Litwie i Rusi zachodniej. Studyum archeologiczne, Berlin.
Spis ilustracji:
01.Kurhan z cmentarzyska Beszatyrskiego położonego w dolnej części biegu rzeki Ili, należący do kultury Saków (zwanych też Scytami Ałtajskimi, wschodnimi lub środkowo-azjatyckimi.
ŻRÓDŁA:
http://scytowie.strona.de/kurhany.html
http://scytowie.strona.de/images/besszatyrskie.jpg
02.Kurhan z cmentarzyska Beszatyrskiego położonego w dolnej części biegu rzeki Ili, należący do kultury Saków (zwanych też Scytami Ałtajskimi, wschodnimi lub środkowo-azjatyckimi.
ŻRÓDŁA:
http://scytowie.strona.de/kurhany.html
http://scytowie.strona.de/images/beszatyrskie.jpg
03.Schematyczny plan i przekrój typowego pochówku podkurhanowego, o kolistym, ziemnym nasypie, pochodzącym z Wysp Brytyjskich, a nazywanego też kurhanem w kształcie odwróconej misy (tj. kurhanem kopułowym, zaopatrzonym w rów i
zewnętrzny wał).
ŻRÓDŁO:
http://archeologiawirlandii.files.wordpress.com/2009/01/bowl-barrow-with-ditch-and-outer-bankreconstruction.jpg
04.Kurhan Pazyrycki – rekonstrukcja, przekrój poprzeczny.
ŹRÓDŁO:
http://scytowie.strona.de/ubiory/kurhanpazyryk.jpg
05.Kurhan Kastorma – przekrój poprzeczny. Schemat książęcej komory grobowej otoczonej pochówkami koni.
ŹRÓDŁO:
Chochorowski J., Scytowie – niezwyciężeni władcy stepów [w:] Zaginione Cywilizacje 2, „Wiedza i Życie”, Numer specjalny, 1/2004, s. 7.
06.Kurhan Kastorma – Widok z góry. Schemat książęcej komory grobowej otoczonej pochówkami koni.
ŹRÓDŁO:
Zaginione Cywilizacje 2, „Wiedza i Życie”, Numer specjalny, 1/2004, s. 7.
07.Członkowie grupy rodzinnej plemienia Semangów.
ŹRÓDŁO:
http://www.gutenberg.org/files/21852/21852-h/images/faahs_22.jpghttp://www.gutenberg.org/files/17910/17910-h/17910-h.htm
09.W tle pochówek platformowy dziecka wodza, górskiego plemienia Mafulu (Brytyjska Nowa Guinea) przed grobem usytuowany został zwykły pochówek.
ŹRÓDŁO:
http://www.gutenberg.org/files/17910/17910-h/17910-h.htm
10.Zespół platformowych grobów wodzowskich względem statusu i pokrewieństwa górskiego plemienia Mafulu (Brytyjska Nowa Guinea).
ŹRÓDŁO:
http://www.gutenberg.org/files/17910/17910-h/17910-h.htm
11.Członkowie plemienia Hotentotów w scenie rytualnego zabijania cielęcia.
ŹRÓDŁO:
http://www.antiquemapsandprints.com/scans/p-3941.jpghttp://www.antiquarianart.net/Hottentots.JPG
13.Grób członków plemienia Herrerów.
ŹRÓDŁO:
http://www.ezakwantu.com/Herero%20Graves.jpg
14.Kraal plemienia Hotentotów.
ŹRÓDŁO:
http://www.kapstadt.org/images/images-03/hottentotten/hottentotten-kraal-orange-g.jpg
15.Przedstawienie zwykłego kraalu plemienia Zulusów.
ŹRÓDŁO:
http://www.abdn.ac.uk/charlesmurray/images/pic_9_full.jpg
16.Przedstawienie królewskiego kraalu plemienia Zulusów z częścią centralną przeznaczoną dla rodziny królewskiej i haremu. W kraalu znajdowały się także wydzielone pomieszczenia dla żołnierzy.
ŹRÓDŁO:
http://www.voortrekker-history.co.za/dingane_great_trek.php
17.Grobowiec Askii, przypuszczalne miejsce pochówku (Muhammada I Turego {Askii} założyciela średniowiecznego królestwa Songhaj, pochodzącego z plemienia Tauregów.
ŹRÓDŁO:
http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/a/ab/Askia.jpg
18.Kurhan Ryżanowski. Rekonstrukcja pochówku księżniczki – kapłanki z licznym wyposażeniem.
ŹRÓDŁO:
Chochorowski J., Scytowie – niezwyciężeni władcy stepów [w:] Zaginione Cywilizacje 2, „Wiedza i Życie”, Numer specjalny, 1/2004, s. 5.
19.Kurhan Ryżanowski. Fragment rekonstrukcji pochówku księżniczki – kapłanki z licznym wyposażeniem.
ŹRÓDŁO:
Chochorowski J., Scytowie – niezwyciężeni władcy stepów [w:] Zaginione Cywilizacje 2, „Wiedza i Życie”, Numer specjalny, 1/2004, s. 5.
20.Kurhan Ryżanowski. Rekonstrukcja stroju „księżniczki”
ŹRÓDŁO:
http://www.ma.krakow.pl/muzeum/zbiory/scytyjska_ksiezniczka_z_ryzanowki
21.Kurhan w Issyk. Paradna złota zbroja „wojownika” lub wodza sakijskiego, znalezisko znane pod nazwą „Złoty Człowiek”.
ŹRÓDŁO:
http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/5/59/Issyk_golden_man.jpg
22.Grave Creek Mound. Kurhan kultury Adena.
ŹRÓDŁO:
http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/e/ef/Grave_Creek_Mound.jpg
23.Kurhan kultury Hopewell, Ohio, podwójny grób (mężczyzny i kobiety). Mężczyzna ma złożoną płytę miedzianą na czaszce, a pomiędzy nogami umiejscowioną siekierę miedzianą. Szczątki obojga zmarłych wyposażono dodatkowo w bransolety miedziane.
ŹRÓDŁO:
http://wigwam02.republika.pl/Wigwam25/pliki/plemiona25.html
24.Kurhan „Kelernes”. Złota aplikacja tarczy.
ŹRÓDŁO:
Chochorowski J., Scytowie – niezwyciężeni władcy stepów [w:] Zaginione Cywilizacje 2, „Wiedza i Życie”, Numer specjalny, 1/2004, s. 6.
25.Kurhan „Tołstaja Mogiła”. Pektorał.
ŹRÓDŁO:
Chochorowski J., Scytowie – niezwyciężeni władcy stepów [w:] Zaginione Cywilizacje 2, „Wiedza i Życie”, Numer specjalny, 1/2004, s. 6.
26.„Kurhan”. Chełmoński Józef, 1912.
ŹRÓDŁO:
http://www.pinakoteka.zascianek.pl/Chelmonski/Images/Kurhan.jpg
27.Kopiec Wandy we wsi Mogiła, w tle widok Krakowa.
ŹRÓDŁO:
http://www.zwoje-scrolls.com/zwoje40/text28p.htm



















Leave your response!
You must be logged in to post a comment.