Wojciech Paweł Zgurecki – Próba charakterystyki sposobu konstruowania kurhanu
Wojciech Paweł Zgurecki
PRÓBA CHARAKTERYSTYKI SPOSOBU KONSTRUOWANIA KURHANU
„Wiele budowli megalitycznych jest przykładem imponujących przedsięwzięć technicznych. Wznoszenie wielkich kopców (…) i kamiennych konstrukcji grobowych wymagało zaawansowanej sztuki inżynierskiej (…). Megality były fenomenem ponadkulturowym, a związane z nimi reguły i wartości kultywowały społeczności z wielu odległych części Europy. Wzorce te (religia?) trwały przez wiele setek lat. Były one (zarówno te, które wprost wiązały się z obrzędowością pogrzebową, jak i monumentalne budowle o przeznaczeniu kultowym i organizacyjno-społecznym) zróżnicowane tak, jak odmienne były same konstrukcje megalityczne. Zwyczaje towarzyszące tej idei zmieniały się, a część z nich ulegała przewartościowaniu” [1].
Nr 01
Początki epoki brązu to okres, w którym dokonuje się swego rodzaju przełom w obrazie kulturowym społeczności zamieszkującej obszary w międzyrzeczu Odry i Bugu. Dotychczas stabilne struktury neolityczne, prowadzące mniej lub bardziej osiadły tryb życia, zaczynają prowadzić zdecydowanie koczowniczy tryb życia. Co w efekcie doprowadza do decentralizacji wielu z istniejących dotychczas kultur i wytworzenia się w ich miejscu kilku mniejszych jednostek kulturowych. Sytuacja ta sprzyjała, wbrew pozorom, wymianie genetycznej oraz informacyjno-kulturowej. Niemniej jednak stosunkowo długo przeżywać się będą jeszcze osiągnięcia poprzedniego okresu. Warto tu wspomnieć m.in. o niezwykłej wytwórczości krzemieniarskiej centrów wołyńskiego i jutlandzkiego, gdzie obok sztyletów i grotów do włóczni, produkowano także wkładki do sierpów a nawet wkładki do mieczy (np. miecz z Aatte). Także dotychczasowe idee i wierzenia zdają się pozostawać niezmienne, a przynajmniej w kwestii obrządku pogrzebowego wydaje się, iż te nabierają swoistego charakteru tradycji, z której zdecydowanie trudniej jest zrezygnować.
Nr 02
Idea megalityczna, ewoluująca pod względem technicznym i mentalnym, przyczyniałaby się w początku epoki brązu do utrwalenia kurhanowego typu grobu i związanych z nim zwyczajów, a przekazywanych w tradycji miejscowej ludności w postaci przesądów i legend. W przypadku ludności kultur z początków epoki brązu zamieszkujących ziemie międzyrzecza Odry i Bugu prawdopodobnym jest, wiedzę przekazywano na tych samych zasadach, które cechują także współczesne ludy pierwotne, a nawet tzw. człowieka cywilizowanego.
Nr 03
Tradycja ustna jest stosunkowo uniwersalnym nośnikiem informacji niezależnym od rejonu świata czy czasu, a podatnym jedynie na zniekształcenia wynikające z różnej interpretacji lub stałego jej wzbogacania o nowe doświadczenia podstawowego komponentu wiedzy. W tym ujęciu tzw. starszyzna rodu czy plemienia przekazywała najważniejsze wartości ideowe (np. kult, przywiązanie do zasad, itp.) i naukowe (np. wiedza o minionych pokoleniach, zdobyta wiedza techniczna, itp.) kolejnym pokoleniom.
Nr 04
W związku, z czym należy się liczyć z możliwością istnienia ogólnych schematów systemu wartości i religijnego kultu obowiązującego niemal wszystkie społeczności, a przede wszystkim istnienia społeczności posiadającej rodzaj grupowej świadomości integrującej duchowo ludność budowniczych kurhanów z przeszłymi jak też i przyszłymi pokoleniami. A te właśnie cechy zdają się dodatnio wpływać na proces poznania naukowego i przechowania tradycji wznoszenia m.in. kurhanów wśród społeczności ludzkich. Pomimo tego nie mogą umknąć tu inne jeszcze kwestie. Trudno jest, bowiem, względnie prosto i w sposób klarowny wypowiedzieć się w kwestii pozyskiwania niezbędnych surowców przeznaczonych do wznoszenia kurhanu, czy wreszcie zestawu narzędzi, jakimi posługiwano się w procesie jego wznoszenia.
Nr 05
Zacząć należy od stwierdzenia, iż z niektórymi stanowiskami kurhanowymi wiąże się kwestia konstrukcji ziemnych, tj. rowów (jedno z możliwych źródeł surowca pozyskiwanego do wzniesienia nasypu) dookolnych mogących występować bądź to wokół nasypu (m.in. Rosiejów, Dacharzów, Zbrojewsko), występujących wokół jamy grobowej znajdującej się (m.in. Koniusza, pow. Proszowce) lub jednocześnie wokół jamy grobowej i nasypu (m.in. Żerniki Górne). Występuje tu także i ten rodzaj obiektów, który zaopatrywano w obudowy grobu (np. nasypy kamienne, bruki, pomost, itp.). W sytuacji takiej wydaje się, iż większość materiału budowlanego tworzącego wspomniane konstrukcje kurhanów pochodziła z ich najbliższego otoczenia. Na wczesno-brązowym stanowisku z Łęk Małych nasypy kurhanów wzniesiono z występujących tu miejscowych piasków mało gliniastych i gliniastych, gliny zwałowej, żwirków, oraz brunatnej ziemi z zawartością resztek organicznych [2]. W jednym z tych obiektów tego cmentarzyska (kurhan nr III) nastąpiło odwrócenie porządku stratygraficznego w nasypie. Otóż piaski gliniaste, występujące tuż pod warstwą glebową, utworzyły niższe partie nasypu, a z kolei glina zwałowa, zalegająca głębiej i wydobywana w drugiej kolejności, znalazła się w górnej jego części i na zboczach nasypu [3].
Nr 06
Nieco odmienną konstrukcją odznaczał się nasyp kurhanu I, składający się głównie z drobnoziarnistego piasku z soczewkami żwirku oraz grubszych i cieńszych warstewek zlimonityzowanej gliny. Co może stanowić analogię do innego stanowiska z tego okresu (BA1¸BA2), w Kamieńskich, gm. Orzysz, woj. Suwalskie, st. 1. Właściwy nasyp tworzyła tu warstwa czarnej próchnicznej ziemi o miąższości od 0,2¸0,7 m, z kamieniami tkwiącymi przeważnie w jej spągu. Wierzchnie partie nasypu, dzięki większej zawartości gliny, były bardziej zwarte i twarde, dolne zaś piaszczyste i sypkie. W środkowej części nasypu piasek posiadał znaczną domieszkę pierwotnej próchnicy, szczególnie intensywnej nad grobem centralnym. Z kolei już nasyp obiektu ludności kultury Trzcinieckiej z Żernik Górnych, położonego w pobliżu Buska Zdroju, tworzył humus przemieszany w rozmaitych proporcjach z lessem. W tym przypadku jednak odróżnienie warstwy nasypu od poziomu pierwotnego gruntu, możliwe było dzięki obecności w tej ostatniej śladów przepalenia i warstw spalenizny. Na innym z kolei stanowisku tej kultury w Miernowie, pow. Pińczów, w kurhanach odsłonięto ślady dwu już wyraźniej zarysowujących się warstw. Pierwszą z nich tworzył less przemieszany z humusem, a poniżej niej zalegała warstwa ciemnego humusu, na ogół bez większych domieszek lessu.
Nr 07
Nr 08
Analogiczna konstrukcja wystąpiła w Rosiejowie, pow. Pińczów, gdzie zewnętrzną część nasypu tworzyła warstwa humusu o grubości 0,4¸0,1 m, a jej wnętrze składały się z warstw próchnicy lub przemieszanego z nim czystego lessu. Podobnie dla obiektu w Kolosach, pow. Kazimierza Wielka, sugerowana jest możliwość wzniesienia nasypu z otaczającej go pierwotnie gleby, a w tym wypadku ciemnoszarej ziemi (tj. humusu z nielicznymi i stosunkowo drobnymi wkładkami lessu). Jednakże w rezultacie długotrwałego orania w sklepieniu jego nasypu wytworzyła się warstwa ziemi ornej o miąższości 0,25¸0,30 m, którą cechowała barwa nieco jaśniejsza i bardziej sypka konsystencja w stosunku do dolnych jego części. W tym konkretnym przypadku nie udało się wyodrębnić warstwy pierwotnego humusu, gdyż miały one barwę identyczną z nasypem, a sam poziom pierwotny niekiedy ustalano w oparciu o zalegające weń zabytki.
Nr 09
Można przyjąć, zatem, iż wybierając lokalizację pod przyszły kurhan budowniczowie jego kierowali się na równi względami religijnymi, co także i praktycznymi. Umiejscowienie nasypów w bliskiej odległości od źródeł wody, takich jak rzeki, stanowi wyjątkowe ułatwienie komunikacyjne i transportowe. Lokowanie ich na wzniesieniach terenu w głównej mierze zmierza ku m.in. odizolowania komory grobowej od wpływu warunków atmosferycznych (np. wilgoci), zaznaczenia pochówku w płaszczyźnie terenu, ale też zabezpieczenie go przed erozją, która rozprowadza materiał w obszary nizinne. Wraz z etapem wznoszenia nasypu wydaje się, iż można wiązać proces równania podłoża dostarczającego niezbędnego surowca, ale też przygotowującego miejsce pod przyszłą komorę grobową.
Nr 10
Konstrukcję wewnętrzną kurhanu uzupełniają, jak zostało to już częściowo powyżej wspomniane, nasypy kamienne (m.in. Szczepankowice, Łubna, Smoszew), bruki (m.in. Kolosy, Grabonóg, Wysocko Wielkie), kręgi niekiedy określane też wieńcami kamiennymi (m.in. Łęki Małe, Szczepankowice, Łubna, Okalew, Gogołowice), czy też wreszcie obstawy bądź obwarowania kamiennych komór grobowych (m.in. Nowy Zagórz, Konopat Polski, Jemielnica Oleśnicka, Dacharzów, Guzowice, Krotoszyn). W Goli Górowskiej, pow. Góra, wystąpiły trzy nasypy kamienne nad pochówkami złożone na głębokości około 0,1¸0,2 m (prawdopodobnie nasyp rozwleczony został przez orkę), a cały zespół należy wiązać ze schyłkiem fazy klasycznej lub fazą późną (postklasyczną) kultury Unietyckiej. W Jemielnicy Oleśnickiej, powiat Oleśnica, w centrum kurhanu, na głębokości około 0,6 m wystąpiło skupisko kamieni, które mogło tworzyć zniszczoną komorę grobową nieregularnie wydłużoną po osi NE–SW. Na stanowisku ze starszego okresu epoki brązu w Pudliszkach wystąpiło łącznie pięć kurhanów, z 3¸4 grobami i 17 pochówkami. Wszystkie posiadają podobne założenia i co ciekawe, wspólny bruk kamienny, umiejscawiany poziomo ponad grobami. Z kolei, w Obornikach Śląskich, w nasypie kurhanu 1 został odsłonięty kamienny krąg, do którego analogii można doszukiwać się w palisadzie znajdującej się wokół jam pod kurhanowych w Mikowicach. Zatem obecność kamiennych konstrukcji w konstrukcji kurhanu, wydaje się być jeszcze jednym elementem uniwersalnym pod względem bezpośredniej ochrony jamy grobowej przed wpływem czynników zewnętrznych.
Nr 11
W odróżnieniu od powyższych konstrukcje drewniane nie są już elementem występującym zbyt często. Najczęściej reprezentują je formy w typie tzw. „domów zmarłych” (m.in. Łęki Małe/Wilanów 12, Szczepankowice, Skoroszów, Mikowice) czy „pomostów” (m.in. Miernów II, Rosiejów) nakrywających komory grobowe. Prócz tego będą to także odpowiedniki kamiennych kręgów/wieńcy (m.in. Dominikanówka, Mikowice), a dalej konstrukcje w typie krokwi czy dranic (m.in. Guciów) oraz bezpośredniej ochrony zmarłego w postaci prawdopodobnych trumien (m.in. Łęki Małe). Ten rodzaj konstrukcji cechować będą głównie ślady pozostałości drewna, m.in. słupów wkopywanych w podłoże, uzupełnianych o mniejsze pale (np. w Szczepankowicach średnica pali wynosiła 0,3 m).
Trudno jednak w tym miejscu ustrzec się od najważniejszego chyba z pytań, tj. o sposób, w jaki mogły powstawać obiekty z nasypami w typie kurhanowym. Mając na uwadze wieloaspektową problematykę związaną ze wznoszeniem tak skomplikowanej konstrukcji, począwszy od zaplecza socjalnego, po zaplecze logistyczno-surowcowe i technologiczne, przyjąć można istnienie struktur koordynujących budowę kurhanu, tj. rodzaju głównych „inżynierów” czy też tzw. „kierowników-zarządców” budów mających podstawy wiedzy technologicznej. W tym ujęciu prace związane ze wznoszeniem konstrukcji kurhanu odbywałyby się planowo. Umożliwiałoby to grupie nie tylko stopniowe gromadzenie materiału, lecz przede wszystkim nadanie obiektowi charakteru mogiły poświęconej konkretnemu członkowi społeczności oraz jego krewnym lub ostatecznie niewolnikom składanym w ofierze, bądź wreszcie osobom chowanym w różnych odstępach czasu w nasypie kurhanu, a które identyfikowały się kulturowo, religijnie i uczuciowo z jego budowniczymi. Stąd pierwszym etapem budowy kurhanu było gromadzenie materiałów niezbędnych do jego wzniesienia. Sugestia ta może zastanawiać, jednakże wydaje się, że przyjęcie planowego sposobu działania było niezbędnym by nasyp, jako forma zaznaczenia kurhanu w przestrzeni, w ogóle mógł zaistnieć. Materiały takie jak drewno i kamienie na konstrukcje wewnętrzne w tym momencie sprowadzano do osady. Kwestią otwartą pozostaje sam nasyp ziemny. Spotykane nieliczne przypadki rowów okalających nasypy (m.in. Dacharzów, Rosiejów, Żerniki Górne) czy jam grobowych (m.in. Koniusza, Żerniki Górne), mogą wskazywać na pobieranie piasku z najbliższego otoczenia. Wykonywane dla niektórych stanowisk badania gleboznawcze (m.in. cmentarzysko w Łękach Małych), zdają się to potwierdzać. Choć należy tu zwrócić uwagę czy w przypadku niewielkiej liczby zachowanych śladów, nie są one odpowiednikiem kręgów kamiennych bądź ziemnych.
NR 12
To samo dotyczy surowca kamiennego i drzewnego, pozyskiwanego poprzez wcześniejsze jego gromadzenie a w tym wypadku także jego obróbkę. Z drugim etapem budowy kurhanu należy już wiązać transport i magazynowanie surowca w okolicy przyszłego kurhanu. Przy czym sam transport mógł odbywać się zarówno drogą lądową (np. wozami) czy wodną (np. rzekami), czego potwierdzeniem jest lokacja stanowisk kurhanowych w bezpośrednim sąsiedztwie rzek, a jednocześnie w oddaleniu od osiedli. Trzeci etap polegałby już na fazowym wznoszeniu konstrukcji kurhanu, kiedy wykorzystywano zgromadzone zawczasu surowce. Ten okres istnienia kurhanu jest szczególnie interesujący, gdyż wówczas życie społeczności koncentruje się bezpośrednio wokół miejsca przyszłego spoczynku zmarłego. Z tą też fazą budowy centralnego grobu, można wiązać odnajdywane niekiedy ślady palenisk i kości zwierzęcych, które mogą być związane z okresem wznoszenia tych budowli lub stypami. Jak to zostało wspomniane wcześniej, należy się liczyć i z tą możliwością, iż kurhany nie stanowią konstrukcji poświęconych pojedynczym osobom. I choć dla niektórych z tych obiektów można przyjąć sugestię o wznoszeniu ich dla członków pełniących wybitną rolę w grupie społecznej (m.in. Łęki Małe, kurhan IV; Szczepankowice), to w większości przypadków kurhany te wydają się pełnić funkcję analogiczną do obecnych cmentarzy komunalnych. I choć jest to porównanie nad wyraz dalekie, to należy pamiętać i o tym, iż pochówki lokowane w obiektach kurhanowych były zakładane w różnych odstępach czasu. W tym ujęciu także i znajdujące się w obrębie tych nasypów konstrukcje mogły być rozbudowywane wraz z powiększającą się nekropolą. A samo pojawienie się na danym cmentarzysku formy nasypu staje się niejako alegorią „zamknięcia” okresu „trwania” społeczności związanej „fizycznie” bądź „mentalnie” z obiektem kurhanowym. Byłby to, więc czwarty etap budowy użytkowania konstrukcji kurhanu, po którym następował okres od zakończenia budowy praktycznie po dzień dzisiejszy cechujący się możliwą kontynuacją idei i wierzeń, integracją „duchową” z budowniczymi kurhanu pomimo zmian etnicznych i przypisywanie tym budowlom nazw bez konotacji kulturowo-chronologicznej, a wyrażających dążenia m.in. patriotyczne czy historyczne narodu, których ślady dotrwały do obecnej chwili w postaci mitów i legend.
Nr 13
Pomimo sugestii o możliwości istnienia transportu i komunikacji wykorzystującej szlaki wodne, warto zastanowić się czy na bliższych odległościach nie wykorzystywano szlaków lądowych, gdzie główną rolę odgrywałyby m.in. wozy. Jak dotąd na obszarach Europy Środkowej (w tym ziem polskich) oraz ziem z nią graniczących brak jest bezpośrednich znalezisk tego rodzaju z początków epoki brązu, stąd o ich znajomości wydają się zaświadczać znaleziska pośrednie. Jednym z nich są odkrywane na obszarach bagiennych Niemiec i Danii drogi moszczone drewnem, zaś z Holandii pochodzą także pełne koła z drewna dębowego. Natomiast wśród znalezisk z obszaru międzyrzecza Odry i Wisły warto zwrócić uwagę na obecność wśród znalezisk neolitycznych m.in. przedstawień wozów na naczyniach ceramicznych, m.in. stylizowany wizerunek czterokołowego wozu z Ostrowca Świętokrzyskiego, z naczynia ludności kultury Pucharów Lejkowatych, czy podobnego wizerunku na naczyniu z Bronocic tejże kultury.
Nr 14
Datowanie kości zwierzęcych z sąsiedztwa tego ostatniego naczynia wykazało datę 4725 ± 50 lat, choć początkowo względnie datowano je na ok. 4500 p.n.e. W obu jednak przypadkach chronologia potwierdza najstarszy znany przykład użycia wozu, podczas gdy piktogramy przedstawiające dwukołowe wozy kultury Uruk (dotychczas uznawane za najstarsze znane przykłady ukazujące wóz) są o dwa wieki późniejsze. Nie należy jednak rozumieć tego, jako by na omawianych ziemiach miało dojść do wynalezienia wozu. Sądzić raczej należy, iż większości znanych ludzkiej kulturze wynalazków osiągano w momencie najbardziej odpowiadającym danej społeczności, tj. w zależności od uwarunkowań i potrzeb ludności bytującej w określonych warunkach środowiskowych. W początkach epoki brązu także występują przejawy znajomości wozu. O czym można się przekonać na podstawie znalezisk z miejscowości Nizna Mysl’a [4], skąd pochodzi gliniany model wozu czterokołowego z rozwiniętą ornamentyką, kultury otomańskiej, czy choćby z Lechinţa de Mureş [5]. Jednak znalezisko z ostatniego ze wspomnianych tu stanowisk, wyróżnia posiadanie wierzchołków przednich stylizowanych w formie „zaprzęgu” wozu. Podobne zdobienie występuje także na wazie kultury Felsöszöcs – Stanowo [6], z miejscowości Vel’ké Raškovce, na której wystąpił rozwinięty ornament z przedstawieniem dwukołowych wozów w zaprzęgu. Analogii do tego typu znalezisk można doszukiwać się w zabytkach z mykeńskiej strefy kulturowej i nie tylko, gdyż pewną do nich paralelą jest wózek kultowy z gminy Trundholm (znaleziony w 1902 roku na północno-zachodniej Zelandii w Danii, w trakcie orki), który jest względnie datowany na II okres epoki brązu według chronologii Monteliusa O., a więc na lata ok. 1700¸1300 p.n.e. Konstrukcję jego tworzy podwozie długości 0,6 m z trzema parami kół, na którym z przodu umiejscowiono figurkę konia. W tylnej części umiejscowiona jest tarczka brązowa o wadze 1,55 kg pokryta złoceniem. Ponadto tarczkę zdobią dodatkowo jeszcze motywy geometryczne (koncentryczne kręgi, spirale). Taki układ może skłaniać ku hipotezie, kreowania się zrębów kultu bóstw solarnych (tarczka), a tym samym umacniania się w społeczności początków epoki brązu systemu patriarchalnego.
Nr 15
Wizerunek ten nie jest zresztą rzadkością, występując jeszcze po schyłek epoki brązu i początki wczesnej epoki żelaza. Interesującym wydaje się natomiast umieszczenie na wózku przedstawienia zwierzęcia innego niż pociągowe. Gdyż także na czterokołowym wózku z Acholshausen w Bawarii znajduje się, co ciekawe, ptactwo przy każdym kole a korpus główny tworzy miniaturowe naczynie. Czy też przykłady wózków kultowych z obecnego terytorium Polski z Kałowic i Pierstnicy, również posiadające figurki ptaków na dyszlu modeli wozów dwukołowych. Oba wspomniane wózki łączy jednak posiadanie szprychowanych, a nie pełnych kół. Natomiast obecność stylizowanego ptactwa na tym rodzaju znalezisk może mieć związek z ewentualną formą kultu, lub też stylizacją zaprzęgu. A co w efekcie może mieć bardziej przyziemne cele, tj. stworzenie przedmiotu o funkcji dziecięcej zabawki. W kontekście tych uwag warto tu odnieść się do jednej jeszcze sugestii. Być może za odpowiedniki tego typu modeli wózków kultowych można by uznać naczynia ludności kultury Pucharów Lejkowatych (m.in. Gródek) posiadające stylizowane ucha, w postaci symbolicznego zaprzęgu, tj. pary zwierząt.
Obok kwestii surowcowych nie mniej ważne są i te związane z podstawowym zestawem narzędzi wykorzystywanych przy wznoszeniu kurhanu. Choć pozostają na poziomie rozważań teoretycznych, to istnieje tu sposobność wyróżnienia kilku grup narzędziowych wykorzystywanych prawdopodobnie w trakcie prac związanych ze wznoszeniem konstrukcji kurhanu. Będą to m.in. narzędzia wykorzystywane pospolicie przy pracach ziemnych, służące do rozszczepiania, rąbania i ciosania. Pierwszą tworzą formy narzędziowe w rodzaju motyk, kilofów czy kopaczek. Pierwsze dwa rodzaje, tj. motyki i kilofy są utożsamiane z pracami na roli, pomimo funkcjonalnie różnego przeznaczenia. Jeszcze dla materiałów późno-paleolitycznych wydzielono dwa podstawowe typy narzędzi do prac ziemnych, tj. proste kopaczki i motyki osadzane w oprawę. Podział ten, oparty o analizę stanowiska Jelisiejewiczi [7], wydaje się, że można także odnieść do okresów późniejszych.
Nr 16
Nr 17
Nr 18
Narzędzia te, bowiem, cechowała podobna, uderzeniowa, metoda pracy. Motyki i kopaczki od starszej epoki kamienia związane były natomiast z rozmaitymi pracami ziemnymi, np. kopaniem dołów ziemiankowych, jam gospodarczych, czy zbieractwem. Dopiero wprowadzenie motyki w neolicie związane jest z zajęciami rolniczymi. Wykonywane są wówczas z poroży jelenia szlachetnego, choć występują także ich kamienne odpowiedniki zwłaszcza na stanowiskach wiązanych z ludnością kultury Ceramiki Wstęgowej Rytej i kultury Trypolskiej. Ostrza posiadają przystosowane do pracy poprzez ociosanie narzędzia toporem, niekiedy z wywierconym otworem na rękojeść. Interesujące wydają się natomiast wyniki eksperymentów [8], jakie przeprowadzono w związku z tym zespołem narzędziowym. Rogowe motyki, o „toporowatym” ostrzu ustawionym kątowo do osi trzonka, używano przeważnie podczas „budowlanych” prac ziemnych, jak m.in. kopanie dołów pod konstrukcje, wyrównywanie ścianek jam, itp. Inne z kolei, z zachowanym już naturalnym, stożkowatym kształtem najlepiej sprawdzały się np. podczas obróbki ugorów, bądź też w trakcie wykopywania rowów, itp. Praca tego typu narzędziem umożliwiała nie tylko właściwe uformowanie konstrukcji ziemnych, lecz także pozyskanie w ich trakcie dodatkowego surowca budowlanego (np. ziemia, kamienie). Z kolei, ciosłowate motyki o szerokim ostrzu okazywały się na tyle uniwersalne, iż nadawały się do pracy w niemal dowolnej glebie. Jak spostrzeżono praca w abrazyjnym środowisku powodowała samoostrzenie się tych narzędzi, a intensywność powstałych na tych narzędziach śladów uzależniona była od rodzaju gleby, kąta zaostrzenia, siły, z jaką ostrze wchodziło w glebę i miejsca, w którym uderzało, a przede wszystkim od charakteru wykonywanej pracy. Także od starszego okresu epoki kamienia wykorzystywano je do wydobywania kamieni i barwników [9]. Kilofy z kolei, choć pierwotnie nawiązujące budową do motyk, z czasem tworzą odrębną grupę narzędzi używaną już wyłącznie w trakcie precyzyjnych prac ziemnych, np. podczas eksploatacji rudonośnych warstw. W zależności od rodzaju skały, w której zalegały konkrecje krzemienne, kwarcyt, jaspis, i innego rodzaju surowce, narzędzia te ulegały rozmaitym zniszczeniom użytkowym, odmiennym od śladów charakteryzujących narzędzia rolnicze [10]. Obok nich jako przykłady wyspecjalizowanych narzędzi górniczych można tu wymienić motyki z masywnym oraz delikatnym ostrzem a wykonane z kamienia i poroża. Wśród tych ostatnich spotyka się motyki z dwoma odrostkami, z których jeden stanowił ostrze pracujące a drugi wygodną rękojeść.
Nr 19
Z obróbką drewna wiązać można z kolei grupę narzędzi do rąbania, rozszczepiania i ciosania w skład, której wchodzą topory, ciosła, a także dłuta [11]. Łączy je podobny, uderzeniowy sposób pracy. Już pierwsze narzędzia otoczakowe (tzw. choppery, chopping-tools, masywne odłupki) a także późniejsze pięściaki używane były m.in. do rozbijania i rozłupywania kości czy drewna. Nie posiadały opraw, często spełniając także i inne funkcje. Pozostają na nich mało wyraziste, amorficzne ślady użycia. Narzędzia tego, pełniącego, zatem funkcję topora, używano i znacznie później, aż po epokę brązu – znane są, bowiem ze stanowisk kultury Hissar, Ałtyn-Depe, czy Dżejtun. Wykorzystywane były także wyspecjalizowane narzędzia ze szlifowanymi ostrzami, m.in. ze stanowisk o górno-paleolitycznej metryce 18¸17 a nawet 30 tysięcy lat p.n.e. z Japonii, są to zapewne najstarsze narzędzia szlifowane. Równolegle z nimi pojawiły się także ciosła (liczniej występujące dopiero w mezolicie) i dłuta, różniące się sposobem użytkowania oprawy do rękojeści. W materiałach spotykane bywają dłuta krzemienne z długich wiórów, o płasko-wypukłym ostrzu i masywnym obuchu, a także ich odpowiedniki wykonywane z rozszczepianych po dłuższej osi, kości długich. Te ostatnie używane bez opraw użytkowane były poprzez pobijanie tłuczkiem, na końcach opraw lub częściach obuchowych, co uwidacznia się w śladach stłuczeń.
Obiekty w typie kurhanowym wznoszone były etapami względem z góry określonego planu. Zgromadzenie na tyle dużej liczby osób by w stosunkowo krótkim czasie możliwe było osiągnięcie celu, jakim jest konstrukcja kurhanu logicznym staje się wówczas, gdy zaistnieje możliwość planowego i skoordynowanego działania tego zespołu. Wznoszenie konstrukcji kurhanowej to założenie skomplikowane pod względem logistycznym. Społeczność „budowniczych” kurhanów musiałoby cechować zatem, jeśli nie związki zależności w sensie hierarchii, to przynajmniej ścisłej więzi wewnątrz grupy społecznej. Ta, bowiem, gwarantowałaby koordynację działań powiązanych w różny sposób ze wznoszeniem tego typu obiektów. Pamiętać należy, iż pod uwagę należało brać kwestie związane bezpośrednio z niezbędnymi surowcami użytkowanymi do budowy konstrukcji.
Nr 20
Zapewnić należało też zaplecze socjalne dla jego budowniczych, gdyż problemem pozostawało to jak wykarmić nie tylko osoby pracujące przy budowie grobu, ale też i tym pozostającym w miejscu stałego i tymczasowego miejsca zamieszkania. A jeśli przyjmiemy, że jedynie mężczyźni musieli zajmować się tymi „cięższymi” obowiązkami, to, komu pozostawało zdobywanie pożywienia czy pozyskiwanie surowca na budowę? Stąd planowe wznoszenie kurhanu nabiera tu jeszcze bardziej realnego znaczenia. Poddając w wątpliwość jednak tę hipotezę, można jeszcze zadać pytanie innego rodzaju. Otóż gdzie przechowywano zwłoki, do czasu złożenia ich w jamie grobu. Do dzisiejszego dnia utarły się określone zwyczaje związane z obrzędowością pogrzebową w środowisku rejonu centralnej Europy. Prócz tzw. stypy, czy określonego typu pochówku, jest nim także okres żałoby odbywanej po momencie zgonu osoby związanej z nami uczuciowo. Okres ten jest różny, od miesiąca dla dalszych krewnych, do roku czasu dla najbliższych (w tym wypadku m.in. rodziców), mówi się wówczas, iż „nosi się po kimś żałobę”. Być może początków tego zwyczaju należy upatrywać właśnie w okresie, którego potrzebowano na wzniesienie obiektu (w przypadku pochówków z nasypami), czy też wybudowanie jamy grobowej, w której znalazłby się w przyszłości pochówek. Nie musi to być tak dalekie od prawdy. Gdyż w Egipcie zanim złożono zwłoki do grobu, przez 70 dni podlegało ono rozmaitym zabiegom magicznym i mumifikacyjnym. Naturalnie istniejąca więź międzyludzka przerwana przez śmierć, wydawałaby się w takim ujęciu być podtrzymywaną przez czas budowy grobu celem nie tylko zapewnienia materialnego spoczynku tejże osobie, lecz przede wszystkim zapewnienia jej bytu w życiu przyszłym. Ciało zmarłego mogło w tym czasie przebywać w innym miejscu, jak choćby w odosobnionej jamie, czy bardziej specjalnie ku temu przygotowanym pomieszczeniu na osadzie, będąc przygotowywanym przez osobę w rodzaju szamana do „odejścia” w zaświaty. Być może z praktykami tymi ma związek także układ zwłok niekiedy boczny z głową zwróconą na wschód, co wiązać można z nadzieją na ponowne odrodzenie. Innym tego przykładem są pochówki w trumnach, a raczej w kłodach, które można by interpretować jako symbolikę pochówków łodziowych. Zatem pojawienie się tego typu grobów byłoby znakiem, iż zmarłych wyprawiano w podróż w zaświaty, tak jakby mieli przeprawić się przez wody. A przecież na dysku z Nebry (wschodnie Niemcy), który datowany jest na II okres epoki brązu, widnieje znak łodzi, która zdaje się „żeglować” po nieboskłonie. Lokowanie cmentarzysk kurhanowych w okolicy ujęć rzecznych powodowane było nie tylko względami estetycznymi, co także praktycznymi. Gdyż były to w ówczesnym świecie, początków epoki brązu, główne arterie komunikacyjne. Jednak drugim środkiem transportu wydaje się, iż musiał być wóz. Znajomość czterokołowego wozu z kołami pełnymi, a nie „biki” służącej głównie do walki i polowań (rydwan dwukołowy), upowszechniła transport w głąb lądu surowców, a może też i ludzi.
I wreszcie należy także zauważyć, iż w inwentarzu kultur wczesnego i starszego okresu epoki brązu można dostrzec te elementy wspomnianych powyżej grup narzędziowych, które mogły być wykorzystywane w trakcie wznoszenia konstrukcji kurhanowej (np. siekiery, dłuta, młoty). W okresie tym prócz wyrobów brązowych, wciąż użytkowane są jeszcze wyroby krzemienne i kamienne. Wykonywane są siekiery (np. Siedlce, woj. Legnickie, siekierka brązowa kultury Unietyckiej), toporki (np. Kraszów), czy dłuta (np. Kotla). Jednakże o wiele poważniejszy problem jest związanych z zagadnieniem samego nasypu ziemnego. O ile, bowiem, powstanie konstrukcji kamiennych i drewnianych można tłumaczyć użytkowaniem m.in. kilofów czy motyczek do wydobywania ziemi i kamieni, a toporów i siekier do pozysku drewna, oraz dłut do jego obróbki. O tyle w tym przypadku problematyczna wydaje się kwestia tego za pomocą, jakich narzędzi usypano kurhan. Istniejące pod nasypami rowy dookolne (m.in. Dacharzów, Rosiejów, Żerniki Górne) mogły być jednym ze źródeł pozyskiwania surowca do wzniesienia nasypu. Jednakże przyjmując założenie zamulenia rowów „spływami” z wyższych warstw nasypu ziemnego, trudno jest uznać je jako regułę postępowania. Zwłaszcza, iż wystąpiły nielicznie na stanowiskach związanych głównie z kulturą Trzciniecką i raz tylko związane są z kulturą Kleszczewsko-Masłowską (m.in. Zbrojewsko).
Podsumowując można przyjąć, iż jednym z głównych źródeł surowca była m.in. ziemia pochodząca z otoczenia kurhanu (m.in. Łęki Małe), a tym samym dostarczana na wozach. Przy czym trudno jest ostatecznie wypowiedzieć się w kwestii narzędzi bądź ich zestawu, które mogły pełnić funkcję współczesnej „sipy” czy też „łopaty”, których istnienia nie można wykluczać. A jak wspomina Childe G. [12]:
„Budowanie grobów megalitycznych jedynie za pomocą narzędzi znanych w trzecim tysiącleciu było czynem wprost zdumiewającym. (…) W celu pokrycia komór grobowych w Szkocji, na nieurodzajnych wrzosowiskach okolic Caithness, neolityczna ludność wznosiła kurhany kamienne długości 73 m, pojemności ponad 3800 m3, czyli wagi 8000 ton, – co wystarczyłoby do wybudowania pięciu kościołów parafialnych. (…) Megalityczne groby skromniejszych rozmiarów budowano jako grobowce rodzinne w późnej epoce brązu u podnóża Kaukazu, a w epoce żelaza Etruskowie i inne ludy (…)”.
Wojciech Paweł Zgurecki
Licencjat Archeologii
Instytut Archeologii Uniwersytetu Warszawskiego
BIBLIOGRAFIA
BUTENT-STEFANIAK B.
1997, Z badań nad stosunkami kulturowymi w dorzeczu górnej i środkowej Odry we
wczesnym okresie epoki brązu, Wrocław.
CHILDE V. G.
1954, Postęp a archeologia, Warszawa.
DĄBROWSKI J.
- 1997, Epoka brązu w północno-wschodniej Polsce, Białystok.
- 2004, Ältere Bronzezeit in Polen (Starsza Epoka Brązu w Polsce), Warszawa.
FLOREK M., TARAS H.
2003, Dacharzów – Cmentarzysko kultury Trzcinieckiej, Lublin.
GEDL M.
1975, Kultura Przedłużycka, Kraków.
GIMBUTAS M.
1965, Bronze age cultures in Central and Eastern Europe, Hague.
GÓRSKI J.
2007, Chronologia kultury Trzcinieckiej na lessach Niecki Nidziańskiej, Kraków.
KEMPISTY A.
1978, Schyłek neolitu i początek epoki brązu na wyżynie małopolskiej w świetle
badań nad kopcami, Warszawa.
KŁOSIŃSKA E.
1987, Zagadnienie cmentarzysk kurhanowych kultury Trzcinieckiej, [w:] Kultura
Trzciniecka w Polsce (Materiały z Sympozjum, które odbyło się w dniach 15¸16
października 1984 r. w Krakowie), s. 35¸55, Kraków.
KOROBKOWA G. F.
1999, Narzędzia w pradziejach. Podstawy badania funkcji metodą traseologiczną,
Toruń.
KOWIAŃSKA-PIASZYKOWA M. (RED.)
2006, The Barrow Burial Ground from the Early Bronze Period In Łęki Małe/,
Province of Greater Poland (Cmentarzysko kurhanowe z wczesnej epoki brązu w
Łękach Małych [Wilanowie] w Wielkopolsce, [w:] Fontes Archeologici Posnanienses,
t. 12, Poznań.
KRUK J.
- 2008, Wzory przeszłości – studia nad neolitem środkowym i późnym, Kraków.
- 2008, Transport kołowy, orka i udomowienie konia – wynalazki neolitu środkowego,
[w:] Na pograniczu światów. Studia z pradziejów międzymorza bałtycko-pontyjskiego
ofiarowane Profesorowi Aleksandrowi Kośko w 60 rocznicę urodzin, Bednarczyk J.,
Czebreszuk J., Makarowicz P., Szmyt (red. tomu), s. 251¸332, Poznań.
LASAK I.
2001, Epoka brązu na pograniczu śląsko-wielkopolskim, część II – zagadnienia
kulturowo – osadnicze, Wrocław.
LIBERA J.
2001, Krzemienne formy bifacjalne na terenach Polski i zachodniej Ukrainy (od środkowego neolitu do wczesnej epoki żelaza), Lublin.
OSTOJA-ZAGÓRSKI J.
1998, Polska w starożytności (500 000 lat p.n.e. ¸ 500 lat n.e.), Poznań.
PAULÍK J.
1993, Bronzom kované Dejiny, Bratislava.
PODKOWIŃSKA Z.
1946, Człowiek w czasach przedhistorycznych, Warszawa.
SARNOWSKA W.
1969, Kultura Unietycka w Polsce, t. I, Wrocław – Warszawa – Kraków.
TARAS H.
1995, Kultura Trzciniecka w Międzyrzeczu Wisły, Bugu i Sanu, Lublin.
WEBER A.
1993, Wpływ bazy surowcowej na megalityczny obrządek pogrzebowy, [w:] Folia
Praehistorica Posnaniensia, t. V, s. 73¸90, Poznań.
SPIS ILUSTRACJI:
01.Cmentarzysko kurhanowe w Łękach Małych, widok ogólny.
ŹRÓDŁO: http://pl.wikipedia.org/wiki/Wielkopolskie_piramidy
02.Cmentarzysko kurhanowe w Łękach Małych, kurhan Nr 1.
ŹRÓDŁO: http://pl.wikipedia.org/wiki/Wielkopolskie_piramidy
03.Cmentarzysko kurhanowe w Łękach Małych, kurhan Nr 2.
ŹRÓDŁO: http://pl.wikipedia.org/wiki/Wielkopolskie_piramidy
04.Cmentarzysko kurhanowe w Łękach Małych, kurhan Nr 3.
ŹRÓDŁO: http://pl.wikipedia.org/wiki/Wielkopolskie_piramidy
05.Cmentarzysko kurhanowe w Łękach Małych, zdjęcie satelitarne.
ŹRÓDŁO: http://pl.wikipedia.org/wiki/Wielkopolskie_piramidy
06.Kurhan kultury Trzcinickiej w uroczysku Szwedzka Mogiła koło wsi Zienki.
ŹRÓDŁO: http://www.informacja.wlodawa.pl/images/zienki_kurhan.jpg
07.Widok na kurhan książęcy po usunięciu części płaszcza ziemnego w Helmsdorf, koło Mannefelder See, Saksonia.
ŹRÓDŁO: Gimbutas M., 1965, Bronze age cultures in Central and Eastern Europe,
Hague, s. 263.
08.Konstrukcja wewnętrzna grobu po usunięciu nasypu kamiennego w kurhanie książęcym w Helmsdorf, koło Mannefelder See, Saksonia.
ŹRÓDŁO: Gimbutas M., 1965, Bronze age cultures in Central and Eastern Europe,
Hague, s. 263.
09.Rekonstrukcja głównej komory grobowej kurhanu książęcego w Leubingen, Saksonia.
ŹRÓDŁO: Gimbutas M., 1965, Bronze age cultures in Central and Eastern Europe,
Hague, s. 264.
10.Plan konstrukcji kamiennych (nasypy centralne i dookolne wieńce) w kurhanach kopułowych w miejscowościach: Smoszew koło Krotoszyna, zachodnia Polska (lewy szkic) i Winklarn, kurhan nr 3, dolna Austria (prawy szkic).
ŹRÓDŁO: Gimbutas M., 1965, Bronze age cultures in Central and Eastern Europe,
Hague, s. 285.
11.Grobowiec centralny kurhanu nr IV w Łękach Małych
ŹRÓDŁO: KOWIAŃSKA-PIASZYKOWA M. (RED.)
2006, The Barrow Burial Ground from the Early Bronze Period In Łęki
Małe/, Province of Greater Poland (Cmentarzysko kurhanowe z wczesnej
epoki brązu w Łękach Małych [Wilanowie] w Wielkopolsce, [w:] Fontes
Archeologici Posnanienses, t. 12, ryc. 4, s. 20, Poznań.
12.Przedstawienie wozu. Transport drewna do budowy kolosalnego byka. Niniwa, dziedziniec pałacu południowo-wschodniego, ok. 700¸692 BC, czasy Sanheriba. British Museum.
ŹRÓDŁO: http://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/oi/qh/fmgs/9EkjZ4YcbEaButV6jX.jpg
13.Rekonstrukcja wazy z Bronocic z wyobrażeniem dwuosiowego wozu.
ŹRÓDŁO: http://www.antoranz.net/CURIOSA/ZBIOR7/C0709/20070918-QZE02075-Waza.jpg
14.Rozwinięcie ornamentu z wazy z Bronocic z wyobrażeniem dwuosiowego wozu.
ŹRÓDŁO: http://archiwum.wiz.pl/images/duze/1996/08/96083605.GIF
15.Rydwan z Trundholm.
ŹRÓDŁO: http://cudaswiata.files.wordpress.com/2009/08/rydwan-z-trundholm.jpg
16.Rekonstrukcja oprawy topora (młota) kamiennego.
ŹRÓDŁO: http://ssi.slupsk.pl/obrazki/tematy/topor_kamienny.jpg
17.Topór T–kształtny (z poroża).
ŹRÓDŁO: http://www.archeoreplica.com/topor1.jpg
18.Motyka (z poroża).
ŹRÓDŁO: http://www.archeoreplica.com/topor1.jpg
19.Silbury Hill reconstruction by Judith Dobie.
ŹRÓDŁO: http://flagfen.org/upload/images/Bronze%20Age%20reconstruction2.jpg
20.Oleg being mourned by his warriors, an 1899 painting by Viktor Vasnetsov. This burial rite, with the funerary tumulus, is typical of both Scandinavian, and Eurasian nomadic customs.
ŹRÓDŁO: http://www.answers.com/topic/kurgan
PRZYPISY KOŃCOWE:
[1] Kruk J. 2008: 111¸113;
[2] Opracowanie gleboznawcze wykonał: Bartowski T., Kowiańska-Piaszykowa M. 2006: 12;
[3] Kowiańska-Piaszykowa M. 2006: 28;
[4] Paulik J. 1993: 29, ryc. 7: A;
[5] Paulik J. 1993: 29, ryc. 7: B;
[6] Zwaną też kulturą Felsöszöcs lub Suciu de Sus;
[7] Korobkowa G. F. 1999: 145;
[8] Korobkowa G. F. 1999: 146,
[9] Korobkowa G. F. 1999: 148¸149;
[10] Korobkowa G. F. 1999: 149;
[11] Korobkowa G. F. 1999: 139.
[12] Childe G. 1954: 146.





































Leave your response!
You must be logged in to post a comment.