Anna Gębalska – Społeczno – etyczno – kulturowe skutki zła
Anna Gębalska
Społeczno – etyczno – kulturowe skutki zła
„Cały świat ugina się po ciężarem złego”(1J5,19)
Słowa Apostoła Jana wskazują na obecność szatana w historii, by człowieka i społeczeństwo, w którym żyje oderwać od Boga.
Chrystus zwyciężył złego ducha na krzyżu(por. J6,11; J16,33).Szatanowi pozostała jednak możliwość działania, kuszenia i uwodzenia ludzi
(por. Hbr2,14n; Ef6,10;1Tes3,5; 15,8-9; 2P2,4). Upadły anioł, wąż starodawny(por. Rdz), zachował ograniczony dynamizm działania pełny pierwotnej nienawiści.
Naturalną rzeczą pozostaje fakt, że człowiek ewaluuje, osiągając coraz to wyższy poziom doskonalenia. Poprzez wiele czynników, wychowanie zdobywa wiedzę o właściwej hierarchii wartości, która należy uwzględnić w swoim postępowaniu.
Wiek XXI niewątpliwie skłania do refleksji nad skutkami zła, także i społecznymi jakie potrafi wyrządzić szatan.
1 Zło w wymiarze społeczno – etycznym
Poprzez społeczeństwo rozumieć należy objęty myślą społeczną naród, zespół osób, rodzin posiadający wspólną kulturę, tożsamość.
Dana społeczność winna podjąć czyny zmierzające do dobra wspólnego.[1]
Osoba ludzka, oznaczająca pojedynczego człowieka, dokonuje wielu rzeczy raz pełnych miłości, sprawiedliwości, a raz ze względu na swa słabość pełnych nienawiści i niesprawiedliwości. To, co jest w pewien sposób indywidualne, skonkretyzowane dla niej, zdawałoby się niepodzielne , nie jest jedynie jej, ale i całego społeczeństwa.[2]
Człowiek bowiem ze swej natury jest istotą społeczną, bez odniesienia do innych ludzi, nie może ani żyć, ani rozwijać swych uzdolnień i predyspozycji(por. KDK12). Posiada on właściwe sobie prawa, które musi uznać, aby nie zniszczyć świata, w którym żyje.[3]
Szatan działa we współczesnych czasach, jak jednak głęboko w nie sięga, trzeba przy tym się zastanowić, jak głęboko sięga chociażby kłamstwo, zminimalizowanie wartości, wzajemna niechęć do drugiego człowieka.[4]
„Szatan jest ojcem omamienia, a omamienie jest zjawiskiem społecznym”.[5]
Grzech jest zalążkiem wszelkich problemów , także natury społecznej(por. Ga5, 19-21).
Od momentu rajskiego kuszenia(por. Rdz) status diabła nie uległ radykalnej zmianie. Wciąż charakteryzuje go zawiść i kłamstwo, które są podwaliną jego działania.[6]
„Bóg zniknął, a szatan pozostał”- takim prostym stwierdzeniem francuski pisarz Andre Malraux, podsumowuje sytuację, którą możemy zaobserwować dzisiaj.[7]
Obecnie człowieczeństwo ludzi traci na wartości, relacje społeczne(międzyludzkie), nastawione są głównie na utylitaryzm.
Stajemy się coraz bardziej nieufni wobec siebie nawzajem, w wyniku czego zaczynamy postrzegać ludzi w niewłaściwym świetle: nie jako osoby, ze względu na ich godność, ale uprzedmiotowienie.[8]
Nieustannie człowiek narażony jest na kontakt z obrazami przemocy i rozwiązłości. Zatracona zostaje wrażliwość, w jej miejsce pojawia się zazdrość, niepokój, podszepty diabelskie, które mają za cel błędne ukazanie tego, że życie nie daje żadnego bezpieczeństwa.[9]
Wpływ zła na wymiar społeczny życia istoty ludzkiej jest ogromny.
Diabeł stara się zniszczyć miłość, więzi, z którymi jesteśmy połączeni z całym społeczeństwem.[10]
Ślepa pogoń za pieniędzmi, mit niczym nieograniczonej tolerancji i wolności, fałszywe oparcie w wiedzy i mocy , „chore ideologie”, ufność we własne możliwości stworzenia czegoś doskonałego, to jedne z wielu „zasadzek” szatana, którymi „wabi” człowieka od zawsze.
Podstawą tych działań jest egocentryzm, grzech pychy, którego diabeł jest protagonistą.[11]
Człowiek grzesząc szuka fałszywego spełnienia.
„Dusza ludzka rozmiłowana w posiadanej przez siebie władzy, od tego co powszechne i wspólne, odpada ku temu co własne i prywatne.
Ta odstępcza pycha została nazwana początkiem grzechu. Gdyby owa dusza wraz z cała powszechnością stworzeń szła za Bogiem, dając Mu się prowadzić to mogłaby się doskonale rządzić Jego prawem. Ale, że pragnęła dla siebie czegoś więcej niż mają wszyscy i chciała sama rządzić się swoim prawem, nie będąc niczym więcej niż wszyscy, przeto popada w troski o swoje małe sprawy”.[12]
Diabeł przedstawia społeczeństwu zafałszowany obraz rzeczywistości, w której nie ma miejsca na bezinteresowne relacje międzyludzkie.
Jako „władca tego świata”(J12,31; 14,30) odbiera dar przebaczania, rodzi egocentryzm i ignorancję wobec problemów innych ludzi.[13]
Człowiek, który czyni zło odwraca się od Boga, ale także i społeczeństwa, którego jest członkiem. Szkodzi nie tylko sobie, ale i uchybia w godności całemu społeczeństwu.
Prorocy byli zdania, że za wszelkimi problemami społecznym kryją się uchybienia w sferze etycznej i moralnej( por. Am1,3-2,8; Iz5; Mi2).
Człowiek bowiem realizuje się i doskonali we wspólnocie(por.KDK12).
Zrywając dialog miłości ze Stwórcą, niszczy również jedność społeczną między ludźmi.
W miejsce pokoju, miłości , dobroci, wzajemnego zrozumienia, zjawia się nienawiść i egoizm.[14] Stąd bierze się pornografia, przemoc, kradzieże, rozwiązłość, wzajemny wyzysk.
Człowiek gubi się w aksjologicznej hierarchii, w postępowaniu na rzecz bliźniego(por.Mdr14,22-31).
„Jeżeli bowiem zburzy się hierarchię wartości i pomiesza się dobro ze złem, poszczególni ludzie zwrócą uwagę na własne sprawy, A nie na sprawy innych. Na skutek tego świat nie przedstawia pola prawdziwego braterstwa”(KDK37).
Współczesne społeczeństwo jakby utraciło świadomość grzechu.
„Owocem zaś ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność, opanowanie.
Tacy nie odczuwają skrępowania przez Prawo”(Ga 5, 22-23).[15]
Osoba ludzka żyjąca w złu moralnym, nie potrafi zobaczyć w drugiej osobie Stwórcy, którego każdy człowiek jest ”obrazem i podobieństwem”(Rdz1,27).
W planie Bożym człowiek ma pomagać bliźniemu w osiągnięciu doczesnego i wiecznego szczęścia. Często dzieje się zupełnie odwrotnie, robi wszystko, by innego człowieka upokorzyć uniemożliwiając dalszą „pracę nad sobą” i osobisty rozwój.
Dużym problemem jest często odmowa w uczestnictwie na rzecz rozwoju bliźniego, a nawet przeszkadzanie w dążeniu do ostatecznego celu.
Sytuacje takie mają miejsce zarówno na płaszczyźnie postępowania, jak i światopoglądu.[16]
Zło pragnie wszystkie dary udzielone stworzeniu przez Boga, zniweczyć i objąć zagładą (por. Mt 13,19; 1P5,8). Siejąc zamęt i wzajemne niezrozumienie, chce by człowiek uwierzył, że jest samowystarczalny, że może panować nad innymi ii wyzyskiwać ich w sposób uprzedmiotowiony nie bacząc na godność drugiego człowieka, będącego także stworzeniem Bożym, które Bóg chciał dla niego samego(por. Jan Paweł II, Redemptor hominis, pkt.15).
Sam chce decydować o sobie i o innych, bez kierownictwa i błogosławieństwa Bożego(por. Iz1,4; Rdz2,16n;Hbr2,2).
Należy jednak zdawać sobie sprawę z tego, iż na tym świecie człowiek uwikłany jest w solidarne zaangażowanie się w zło i alienację w grzechu.[17]
Zły przykład jednej osoby , jako cząstki społeczeństwa oddziałuje na innych, roztaczając coraz to szersze kręgi. Żadne zło nie pozostaje również bez wpływu na strukturę społeczną.[18]
Człowiek owszem posiada rozum i wolną wolę, będące darami od Boga udzielonymi w akcie stworzenia. Żyjąc jednak w środowisku pełnym zakłamania i niesprawiedliwości, trudno jest pojedynczej osobie dojść do pełni prawdy, dopóki nie przyłączy się do pozostałej części społeczeństwa.[19]
„Kłamstwo wydaje się być bardzo wygodne: cóż prostszego niż użyć słów jako instrumentu do osiągnięcia własnego celu?(…) Tym samym traktuje się ludzi głównie jako narzędzia do osiągnięcia własnego celu”.[20]
Kłamstwo niszczy zaufanie, skłóca ludzi między sobą, wzbudzając niepewność i lęk.[21]
Nie można mówić o porozumiewaniu się, gdy komunikacji międzyludzkiej towarzyszy zakłamanie.
Człowiek nie ma dość siły, by uporać się ze wszystkim
Konsumpcyjny styl życia, wojny, cywilizacja techniczna, postęp ludzi w wielu dziedzinach, wskazują na fakt prymatu rzeczy nad osobą. Jak ważna jest dostatnia egzystencja, sukces, kariera bez odniesienia do wartości wyższego rzędu. Taki chaos obraca się w konsekwencji przeciwko człowiekowi i jego godności jako osoby. Rozpowszechniają się patologie społeczne takie jak: alkoholizm, przemoc, narkomania.
Człowiek jest zatem odpowiedzialny wobec społeczeństwa, w którym funkcjonuje.
Odpowiedzialność jest przymiotem osoby ludzkiej, zależnym od wolnej woli, stopnia poznania i zobowiązania przy wszelkim działaniu.[22]
Chrystus także wziął na siebie winy wszystkich ludzi, a nie tylko pojedynczego człowieka (np. por. 2Kor.5,15). Przyjął rodzaj solidarności z całym rodzajem ludzkim
(por.Rz8,3).
„On to dla nas grzechem uczynił Tego, który nie znał grzechu, abyśmy stali się w Nim sprawiedliwością Bożą „(2Kor5,21).
Wszyscy(!) byśmy się stali.
Co jest w pewien sposób indywidualne dla pojedynczego człowieka, nie jest jedynie jego osobistym dobrem, ale i społeczeństwa, którego jest częścią.[23]
Rozdźwięk w samym człowieku, w jego sercu, rodzi rozdźwięk także w całym społeczeństwie.[24]
Ludzka egzystencja to ciągła walka między tym, co dobre, a co złe, rozgrywająca się w najbardziej ludzkim środowisku: „Nie toczymy walki przeciw krwi i ciału, lecz przeciw zwierzchnościom, przeciw władzom, przeciw rządcom tego świata tych ciemności, przeciw pierwiastkom duchowym zła na wyżynach niebieskich”
( Ef 6,12).Walka szatana dokonuje się w duszach ludzkich.
Skutki zła w wymiarze społecznym nie podlegają dyskusji. Szczególny wpływ mocy szatańskich uwidocznia się tam, gdzie ludzie są poniżani drogą kłamstwa, strachu, nieuczciwości, gdzie deprecjonuje się ich godność.
Traktowani są w sposób zdepersonalizowany, hamuje się osobowe decyzje i niszczy odpowiedzialność za siebie nawzajem. Z życia społeczności wykluczone zostaje dobro jako właściwy element bytu osobowego, jako cel jego działania. Źródłem jest wówczas oddanie się ludzi złu, zredukowanie logiki, co w konsekwencji emanuje na pozostałą część społeczeństwa, w którym człowiek egzystuje. Nie należy dopuścić do tego, by zło uzyskało przeważającą siłę w swym działaniu.
Narzekając na współczesne czasy, należy zwrócić uwagę na współodpowiedzialność za działania na rzecz dobra czy zła.
2 Wpływ zła na kulturowy wymiar rzeczywistości
Zło wywiera także wpływ na kulturowy wymiar człowieka.
„Osobowe życie człowieka – zarówno indywidualne, jak i społeczne, zarówno prywatne, jak i publiczne – stanowi właśnie „świat kultury” w najbardziej elementarnym sensie tego określenia”.[25]
Mieczysław Gogacz w „Etyce chronienia osób…”, zwraca uwagę, że zło jest kategorią aksjologiczną, będącą negatywnym sposobem posługiwania się wytworami stanowiącymi kulturę.[26]
Kultura obejmuje szerokie spektrum znaczeń, zjawisk, stanowiących przekaźnik nie tylko dobrych, ale także i złych emocji i znaczeń. Jest zawsze tam gdzie znajduje się człowiek.[27]
Kultura to wszystko to co stworzone przez człowieka, cały zbiór obyczajów moralnych, duchowych, prawnych, intelektualnych. Kultura to zarazem spełnienie marzeń człowieka o jego rozwoju indywidualnym i społecznym.[28]
Czynnikiem integrującym człowieka z innymi ludźmi jest kultura, naznaczona takimi wartościami jak: prawda, miłość, piękno.[29]
Te wyznaczniki kultury służą człowiekowi, zapewniając mu całkowity, wszechstronny rozwój.
Ich podstawę można znaleźć w Biblii, w momencie stworzenia człowieka przez Boga w miłości:
„ A Bóg wiedział, że wszystko co uczynił było dobre”(Rdz 1,31).
Ludzie, narody wyznające te ogólnoludzkie wartości współtworzą kulturę, nie tylko w obrębie danego narodu, danej społeczności, ale także na skalę światową.[30]
Papież Jan Paweł II podaje szczególną definicję kultury. Wyprowadza ten termin z Księgi Rodzaju, gdzie mowa o powołaniu człowieka – „Czyńcie sobie ziemię poddaną”(Rdz 1,28).
Jan Paweł II nazywa tę definicję bardziej komplementarną i podstawową.[31]
„Czynić sobie ziemię poddaną”(Rdz 1,28) to znaczy odkrywać i potwierdzać prawdę o własnym człowieczeństwie(…).[32]
Kultura zatem ubogaca człowieka i czyni jego człowieczeństwo głębszym i doskonalszym.
Kultura ze swoich struktur powinna wyrzucać wszelkie „zwyrodnienia” życia duchowego, wszystko to, co życie osobowe uczyniłoby nieludzkim.[33]
Współczesne czasy skłaniają do głębszej analizy wpływu zła na kulturowy wymiar człowieka.
Obserwując coraz to większy postęp techniczny nasuwa się refleksja o stopniowym zobojętnianiu człowieka na wartości duchowe, kulturowe.
Piękno stanowiące wyznacznik kultury, pozbawione zostaje artyzmu, kontemplacji.
Staje się z każdym dniem sprowadzone do ramy „szablonowej retoryki”.
Piękno należy pielęgnować, kontemplować, co wydaje się być coraz trudniejszym zadaniem i obowiązkiem.[34]
Piękno jest bowiem zasadniczym fundamentem całej ludzkiej kultury. Sprowadzone jednak do przedmiotowego ujęcia traci swój antropologiczny status.
Trudno jest całkowicie zepchnąć kulturę, gdyż jej korzenie sięgają czasów antycznych i wielu pokoleń ludzi ją tworzących. Za cel życia uznawano kontemplację prawdy, piękna. Wielkoduszna miłość uznawana była za postawę doskonałego człowieczeństwa. Prawda, miłość, piękno spełniały założenia filozoficznego świata.[35]
Możliwe jest jednak zniszczenie aspektów kultury, budujących jej wewnętrzne piękno.
Postęp techniczny, często kosztem osoby ludzkiej prowadzi do zmarginalizowania jej godności, niszczy rozwój wewnętrzny człowieka.
Człowiek zdaje się być zagrożony tym, co sam wytwarza, dążeniami swojej woli, która wymyka się spod władzy rozumu( Jan Paweł II, Redemptor hominis,pkt.15).
Rozwój kulturowy nie zawsze, równocześnie idzie w parze z rozwojem duchowym.
Kultura winna być rezultatem harmonii człowieka z darami, łaską uświęcającą, jakie
to człowiek otrzymał od swego Stwórcy.[36]
Kultura bowiem wypływa z natury rozumnej i społecznej człowieka oraz z samodzielnego działania wedle moralnych zasad. Odnosi się do życia rozumnego i moralnego.(por. GS 59)
„Cóż bowiem pomoże człowiekowi, choćby cały świat pozyskał, jeżeli szkodę poniesie na swej duszy?”(Mt16,26).
Rozwój kulturalny powinien zatem dotyczyć człowieka całościowo, jako integralnej ontycznie istoty cielesno-duchowej.
„Kultury są głęboko zakorzenione w ludzkiej naturze, odznaczają się typową dla człowieka otwartością na wymiar uniwersalny i na transcendencję. Są to, różne drogi wiodące do prawdy, niewątpliwie przydatne człowiekowi, jako, że ukazują mu wartości, dzięki którym jego życie staje się coraz bardziej ludzkie”.(FR 70).
Wiele dziedzin pseudo kulturalnych podporządkowanych jest „księciowi tego świata”(por. Ef6,12, KDK13).
Koncepcja kultury w pierwotnym znaczeniu tego słowa, winna być nastawiona na personalizm człowieka, na jego godnościowy status.[37]
Jest ”sprawnością w tworzeniu wartości.”[38]
Kultura związana jest ściśle z osobą ludzką, ale tez od człowieka zależy co z tego dziedzictwa zaczerpnie dla siebie, by rzeczywiście mógł się doskonalić duchowo i estetycznie.
Rodzajem współczesnej kultury staje się program reality show, film pornograficzny, wypicie napoju alkoholowego w publicznym miejscu. Te i inne formy spędzania czasu są traktowane obecnie przez wielu jako urozmaicenie życia codziennego, mające służyć rozwojowi człowieka(!).
Media, które odgrywają kluczową rolę w społeczeństwie, nie są jedynie złem.
Takie stwierdzenie byłoby sprzeczne z prawdą.
Często jednak dzieje się tak, że przekaz medialny poprzez źle dobraną interpretację pewnych faktów, komercyjność, nieprzyzwoite bądź banalne reklamy powoduje rozwój niszczącej globalizacji.
Media zaczynają promować pseudo- wartości noszące znamiona prawdy.
Jest to jednak profesjonalnie „przemycane” zło.
Ludzie w wyniku złych bodźców z zewnątrz tracą kontakt z humanistycznym dorobkiem przeszłości.[39]
„Człowiek epoki mediów jawi się jako antropologiczny kompozyt psychodynamiczny, behawioralny i kognitywny sterowany przez reklamę, media i przemysły kultury.
Życie ludzkie jest teraz hipertekstem, encyklopedią, inwentarzem przedmiotów, zbiorem rozmaitych stylistyk, gdzie wszystko nieustannie może podlegać przemieszaniem(…). Nie jest to kultura hierarchiczna, prawomocna(…)ale mozaikowa, zdecentrowana, bez hierarchii i punktów centralnych”[40]
W komunikacji artystycznej owszem istnieje prawo do przedstawienia rzeczywistości według własnych wyobrażeń. Należy jednak w tym fakcie uwzględnić, że dany przekaz oglądają i przyjmują percepcyjnie odbiorcy, też ludzie, którzy dane „wartości” usłyszane i dostrzeżone mogą uczynić naczelnymi zasadami w swoim życiu.
Nastawienie na silne, negatywne reakcje powoduje, że człowiek odchodzi od tego, co należy do dziedziny kultury. To co proste, hedonistyczne, błahe jest z ogromna łatwością przez człowieka przyswajane.
Gdy nie ma „dobrej” kultury to puste miejsce zostaje szybko zapełnione poprzez anty kulturę, „kulturę” proponowaną przez „władcę tego świata.”(por.J16,11;J12,31;J14,30)
Taka anty kultura niesie ze sobą pierwiastek zniszczenia człowieka jak i na prawdę „wartościowej kultury”. Niesie absolutyzację wolności, która promuje w konsekwencji zło.
„ Wszystko mi wolno, ale nie wszystko przynosi korzyść
Wszystko mi wolno, ale ja niczemu nie oddam się w niewolę”(1Kor6,12).
Antoni Libera zwraca uwagę na równie niepokojące zjawisko degradujące kulturę ludzką. Ma on na myśli konkretnie fetyszyzację wartości, a więc imitację, a nawet mistyfikację „prawdziwych wartości”.
Oświeceniowa potrzeba ciągłego postępu i rozwoju technicznego, przeistoczona została w pogoń za wolnością niczym nie ograniczoną, prowokacyjne tematy, które nie stanowią już tematów „tabu”. [41]
Wpływem zła na kulturowy wymiar człowieka, ograniczającym jego rozwój, jest komercjalizacją kultury.
Wzorce zachowań ekonomicznych, handlowych zostają przeniesione na grunt kultury.
Dobra kulturowe traktowane są nie jako wartości: piękna, prawdy, miłości, ale jako towary, które mogą zagwarantować szybki zysk. Traktowane są jako usługi za które się płaci, które mogą przynosić wymierny zysk.[42]
Kultura staje się przez to kwestią wyboru, zależnie od statusu materialnego, pochodzenia, wykształcenia, społeczności w jakiej na co dzień się egzystuje.
Współczesna kultura wydawałoby się, że traci harmonię. Ludzie są zobojętniali na to co prawdziwe i wartościowe.
Wartością staje się sam człowiek, jego egoizm, wciąż nowe wybory.
Człowiek zatraca swą moralną świadomość, jaką jest sumienie.
O tym czy dobro jest słuszne, decyduje sumienie( por. VSplendor 84).
Dzieła człowieka wymykają się stopniowo spod jego kontroli, bądź nawet zwracają się przeciw niemu. Człowiek nie jest w stanie nad tym w pełni zapanować.
Według J. Pasierba, człowiek stał się konsumentem wytworów kulturowych, a nie ich uczestnikiem i bezpośrednim twórcą.[43]
Człowiek w pierwotnym założeniu winien być celem kultury, bowiem człowiek ”jest objawieniem kultury”, która ja ukształtowała.[44]
Tylko wolny człowiek, może tworzyć to co piękne i wartościowe. Tworzy kulturę, ale i ona w pewien sposób kształtuje i jego.[45]
Kształtowana przez zło kultura odchodzi od humanizmu, wprowadzając
anty humanizm antropocentryczny.
Człowiek odwraca się od Boga, od jego transcendencji. Sam pragnie być tak jak Bóg.[46]
„Zaczął odchodzić od tego co święte, przez co pogłębił w sobie dramat duchowej pustki, dramat kultury, swój dramat(…)”[47]
Jednym ze skutków „wykolejenia” kultury jest nadmierny racjonalizm, prowadzący do naturalizmu, czyli nie uznawania rzeczywistości nadprzyrodzonej.[48]
Ważną wartością kultury jest wiara. To ona dokonuje inkulturyzacji ludzkości.
Narody nie mogą sobie poradzić z wieloma problemami, bez pomocy krzyża i ewangelii.[49]
Wszędzie tam gdzie nie ma wiary jako ogólnoludzkiej wartości kultury, wkracza kusiciel:
„ Dlatego nie mogąc tego dłużej znosić posłałem [go], aby zbadał wiarę waszą, czy przypadkiem nie zwiódł was kusiciel i czy trud nasz nie okazał się daremny”(1Tes3,5).
Moc szatana i jego wpływ na kulturę jest z całą pewnością nadludzki.
Wyrywa to co wartościowe z serc ludzkich(por. Mt 13,19).
Diabeł wie, że zostało mu mało czasu, dlatego rozsiewa zło na różne wymiary życia człowieka:
„Biada ziemi i biada morzu – bo zstąpił na was diabeł, pałając wielkim gniewem, świadom, że ma mało czasu”(Ap.12,12).
Już Apostołowie często zachęcali do czujności wobec pokus szatańskich(por.1P5,8-9; Ef6,10; 1Tes 3,5; Jk 4,7).
Diabeł zawsze hamuje rozwój człowieka, a przez to także i tworzenie kultury.
Uprzemysłowienie, urbanizacja, wszystko, także i zwyczaje ulegają ujednoliceniu i rozmyciu, tworząc kulturę masową. Wszystko staje się dozwolone i wszystkie odtąd antynomie, nazywane są kulturą, choć nie maja z nią praktycznie wiele wspólnego.
Zapobiec takim „wykolejeniom” można wtedy, gdy kultura będzie dotyczyła harmonii życia człowieka, harmonii ciała i ducha.(por. KDK 56).
Ważne, by dążyła do dobra wspólnoty ludzkiej i społeczności, by wnikała w głąb kontemplacji i własnego osądu.(por. KDK 59)
Anty kultura nigdy nie zastąpi człowiekowi prawdziwych wartości.
Nie zagwarantuje tego człowiekowi, ani technika, ani postęp i nieograniczoność ludzkiego poznania.
Osoba ludzka potrzebuje czegoś co trwałe i niezmienne pomimo upływu lat.
Potrzebuje tradycji , oparcia w Bogu, duchowych wartości.
Poprzez życie ziemskie zmierzamy ku szczęściu wiecznemu. Do tego celu jednak zdążamy poprzez rozwój, poprzez kulturę.
Ważne jakie wartości człowiek przyjmie i będzie pielęgnował w sobie, taki będzie i jego wymiar kulturowy: „Człowiek żyje prawdziwie ludzkim życiem dzięki kulturze”.[50]
Wiara, miłość, piękno, prawda, te i inne wartości kształtują wymiar kulturowy każdego człowieka. Zawierają w sobie światło, które jest znacznie mocniejsze od ciemności..
3 Zasady etyczne w relacjach społeczno – kulturowych
Rozwój cywilizacyjny, techniczny, stopniowe odejście od prawdziwych wartości skłania do głębszej refleksji etycznej.
Zatraceniu ulegają autorytety, z których można by czerpać wzorce postępowania.
Współczesny człowiek żyje obecnie w świecie różnorodnych teorii, poglądów pseudo etycznych, które niewątpliwie wprowadzają dezorientację w ludzką egzystencję.
Ludziom zaczynają towarzyszyć dylematy etyczne, które przyjmują różnorodna rozmiary.[51]
Temat wartości jest ważnym przedmiotem etyki. Aby kierować się wartościami
i dobrem w swoim życiu, potrzebne jest wewnętrzne nawrócenie, które ukierunkowuje człowieka na postawę humanizmu wobec innych ludzi.[52]
Humanizm wobec innych jest skutkiem kierowania się w swoim działaniu etyką.
Etyczne działanie, mądrość, prawda kształtują nas każdego dnia.[53]
Leksykon filozoficzny PWN podaje dwa rozumienia terminu „etyka”:
- „ogół ocen i norm moralnych przyjętych w danej zbiorowości(…), w określonej epoce historycznej”;
- „ etyka w sensie dyscypliny filozoficznej, której przedmiotem jest moralność.”[54]
Istnieje triada wartości etycznych: prawda, dobro, piękno.[55]
Prawda odgrywa jako wartość bardzo istotną rolę. Leży u podstaw etyki.
Jej znaczenie i status przewyższa niekiedy także inne wartości autoteliczne.
Bez prawdy nie możliwe jest piękno i dobro.(musi najpierw bowiem nastąpić właściwy osąd o rzeczywistości)[56]
„Pragnienie prawdy jest tak głęboko zakorzenione w sercu człowieka, że gdyby musiał się jej wyrzec, prowadziłoby to do kryzysu egzystencjalnego.”( FR 29)
Jest zatem związana od początku z człowiekiem, z jego intelektem i wymaga nieustannego wysiłku, by ją utrzymać. Nie jest to łatwe zadanie.
„Poszukiwanie prawdy stanowi element pierwotnego powołania człowieka i podstawową formą oddawania chwały Temu, który ukształtował człowieka i wynalazł początek wszechrzeczy.”[57]
„Centralnym zagadnieniem etyki jest koncepcja człowieka”[58]
Osoba, persona to ktoś ważny ze względu na swą godność. Osoba ludzka została stworzona przez Boga na „obraz i podobieństwo Boże”.(Rdz1,27)
Osoba ludzka narażona jest nieustannie na pokusy szatańskie, które mają na ceku zniszczenie równowagi psychicznej, fizycznej, duchowej człowieka.
Diabeł wiedziony nienawiścią ku Bogu i jego najdoskonalszemu stworzeniu, chce zasiać grzech i zwątpienie w sercu człowieka.[59]
Problemy etyczne zaczynają się zatem na płaszczyźnie osoby, moralnym odniesieniu do kogoś, bądź w stosunku do własnej osoby.[60]
Personalizm osoby nakazuje nie traktować jej w kategorii przedmiotu.[61]
Diabeł próbuje wszelkimi możliwościami uprzedmiotowić człowieka. Odebrać mu ogromny dar Boga, jego godność i przeszkodzić w osiągnięciu ostatecznego celu człowieka, jakim jest wieczna koinonia z Bogiem.[62]
Obraz etyczny społeczeństwa bez Boga to obraz straszny i zatrważający.
W miejsce wartości etycznych pojawia się relatywizm, brak etosu wzajemnej służby.[63]
Rośnie destrukcja, rozpad więzi międzyludzkich, egoizm, nastawienie na własny, osobisty, niepohamowany zysk.
Kto opowiada się za Bogiem(„żywą Prawdą”), nad tym diabeł traci władzę.(por.J14,6)
Współczesny świat zdaje się tracić świadomość grzechu. Ludzie zamiast Bogu, zaczynają składać kult bożkom, mamonie, lubieżnością. Tym samym, tak postępując, składają kult szatanowi.(por.1Kor 10,9; PS.106,37)
Wszystko w czym szatan ma swój udział, ginie i ulega zepsuciu moralnemu.
Zły duch posiada wszechogarniający wpływ w całym świecie.(por.Ef2,2;6,12)
Niepokojącym obecnie zjawiskiem staje się postmodernizm.
Traktowany przez niektórych za etykę, nie ma zasadniczo nic wspólnego z klasycznymi założeniami tej nauki.
Jest raczej pseudo etyką, pełną relatywizmu, nihilizmu, pozbawioną głębszego sensu.[64]
Innym zagrożeniem, o którym pisze Henryk Skolimowski, jest pan – technizm.
„Etyka pan – technizmu wywodzi się z etosu nauki, a jeszcze bardziej z etosu techniki sprzężonej z postępem materialnym”[65]
To etyka maszyny, robota, a nie człowieka. Nie ma tu miejsca na prawdziwe relacje ludzkie między sobą nawzajem. Nie ma odniesienia do Boga, który jest Miłością.
Drugi człowiek to konkurent, którego należy skutecznie jak najszybciej wyeliminować.[66]
Pojawia się zatem korupcja, wzmacniająca cynizm, bezwzględność w walce o własne korzyści i miejsce w świecie. Zysk staje się głównym życiowym priorytetem.
Mario Bunge, fizyk , filozof wykładający na co dzień na Uniwersytecie w Montrealu, wypowiedział niezwykle ważne zdanie: „ Wszyscy żyjemy zgodnie z naszymi wartościami. Jeśli one są właściwe, to możemy być uratowani, jeśli, nie, to zginiemy.”[67]
Bez prawdziwych, wyższych wartości, bez cnót zginiemy. One bowiem usprawniają człowieka i pozwalają szanować ludzi, także stworzonych na „obraz i podobieństwo Boże.”(Rdz1,27)
Człowiek pozbawiony godności, zdepersonalizowany, jest bardziej narażony na diabelskie kuszenie. Demonizacja dokonuje się szczególnie tam, gdzie nacisk kładzie się na ubóstwienie nieograniczone, nikczemnej i niesprawiedliwej władzy, niweluje się prawa poszczególnych osób. Niszczy się i ogranicza osobowe decyzje i ludzki rozwój. Życie ludzkie miotane wpływami złego ducha jest pełne niebezpieczeństwa, niesprawiedliwości, braku wzajemnego, braterskiego poszanowania.
Człowiekowi jest wszystko obojętne, nie ma poczucia stałości i egzystencjalnej stabilizacji.
Należy się w tym miejscu zgodzić z Zygmuntem Baumanem, który pisze:
„Wszystko dzieje się nieco na niby. Byt jest czymś pomiędzy paradą przebierańców a zabawą w chowanego. Nic, co się zaczyna, nie będzie trwało wiecznie, ale i nic się nie kończy tak naprawdę bezapelacyjnie. Nie trzeba więc tego, co się czyni, traktować zbyt serio: wyrządzone krzywdy zawsze da się jakoś naprawić, to o czym się zapomniało można przywrócić do życia, wywołując je z niepamięci. Zawsze można zacząć coś od początku, gdzie indziej, albo przyłożyć siły do czegoś innego.”[68]
Jest to więc postawa człowieka bez stabilizacji i powziętego planu, wyznającego życiową maksymę, iż nie warto zwracać uwagi na wiele rzeczy. Zawsze bowiem można zacząć od początku, bez żadnej odpowiedzialności, za to co się czyni.
Nie trzeba wszystkiego brać dosłownie i poważnie. Jest to wymiar życia powierzchownie traktowanego, nie tylko bez odniesienia do etyki, ale bez relacji do Boga.
Do skutków wpływu szatana, na etyczny wymiar człowieka, należą także „wynaturzenia” w dziedzinie piękna.
Piękno jest wyrazem szacunku do osoby, ze względu na jej szczególną godność.[69]
Jako wartość jest wymieniana obok dobra i prawdy.
Mimo konotacji z estetyką, posiada ścisły związek z etyką.
Źródłem najdoskonalszego Piękna jest Bóg.
Piękno „buduje” człowieka wewnętrznie, duchowo, ale i cieleśnie. Należy je kontemplować. „Godność ludzkiego ciała wypływa nie tylko z faktu stworzenia; dla chrześcijanina godność ciała związana jest z prawdą o Zmartwychwstaniu”[70]
Szczególnym zafałszowaniem przez szatana tej wartości jest szerząca się pornografia.
Poprzez pornografię, w ogólnym słowa tego znaczeniu należy rozumieć:” wszelkie kompozycje plastyczne, teksty lub widowiska(…), które są przygotowywane i rozpowszechniane nie tyle w celu informacji o życiu seksualnym, ile dla wywołania u odbiorcy obscenicznego, lubieżnego podniecenia seksualnego.”[71]
Ciało ludzkie sprowadzone zostaje do rangi przedmiotu, służącego zaspokajaniu przyjemności. Zredukowane zostaje do przedmiotu użycia.[72]
Człowiek jest godnością cielesno-duchową.(por. Syr17,1.6-7; Ps8,5-7)
Poniżenie ciała jest w konsekwencji poniżeniem całego człowieka. „Ciało jest człowiekiem, a nie – człowiek ma ciało.”[73]
Pornografia – to „grzech pozostający w głębokiej sprzeczności z czystością.”(KKK2396)
Szatan zabija człowieka, zarówno jego ciało, jak i duszę.(por. Mt10,28)
Człowiek musi mieć hierarchię wartości, u podstaw jej jest prawda, dobro, piękno i sacrum – jako wartości niezmienne.
Piękno umacnia więzi międzyludzkie, czyniąc je trwałymi, stabilnymi. Podobnie jak prawda i dobro, ubogacają człowieka.
Trudno mówić o wartościowej sztuce, jeśli nie realizuje się w niej piękna.
Nie należy ono wtedy do kanonu moralności.
Człowiek odarty z godności, zaprzedaje złu, nie tylko swe ciało, ale także siebie samego, swoje umiejętności, talenty, swą osobowość.
Wszędzie tam, gdzie wkracza zło, rodzi się agresja, dehumanizacja człowieka.
Zło rodzi kolejne zło. Człowiek pozbawiony swej godności, nie potrafi jej znaleźć także w drugim człowieku. Stąd gwałty, porwania dla okupu, handel ludźmi jak towarami, rozwody.
Dochodzi do zaniku uczuć wyższych i świadomości moralnej dotyczącej grzechu.
Jan Paweł w encyklice „Evangelium vitae”, pisze między innymi w ten sposób:
„Wartość życia ulega dziś swoistemu przyćmieniu, chociaż sumienie nieustannie przypomina o jego świętości”[74]
Współczesne społeczeństwo, jakby utraciło poczucie świadomości grzechu.
Stąd aborcje, zboczenia seksualne(homoseksualizm, pedofilia).
Życie ludzkie jest darem. Od chwili poczęcia powinno być szanowane. Jest to dar miłości Boga Stwórcy, dany każdemu człowiekowi.
Do zaniku świadomości moralnej dochodzi również w przypadku narkomanii, która prowadzi do zniewolenia człowieka. Następuje wtedy wycofanie stanu umysłu i woli.
Narkotyki diametralnie zmieniają świadomość. Odbierają wolną wolę i motywację do działania i osobowego rozwoju.
W narkomanii dochodzi do zderzenia stanu zintensyfikowanego hedonizmu z moralną sferą człowieka.[75]
Na największe niebezpieczeństwo wpływu złego ducha narażone jest serce i umysł. Tam rodzą się wszelkie dobre, ale i złe uczynki.[76]
„Do każdego kto słucha słowa o królestwie, a nie rozumie go, przychodzi zły i porywa to, co zasiane w jego sercu.”(Mt13,19.38)
mgr Anna Gębalska
Absolwentka Edukacji Medialnej i Dziennikarstwa,
Wydział Teologicznym Uniwersytetu kard. Stefana Wyszyńskiego w Warszawie
[1] Por. Mieczysław Gogacz, „Ku etyce chronienia osób, wokół podstaw etyki”, Warszawa 1991, str.55-56.
[2] Por. Jarosław Rudniański, „Między dobrem a złem”, Warszawa 1989, str.18.
[3] Por. Józef Warzeszak, „Człowiek w obliczu boga i pośród stworzenia”, Warszawa 2005, str.217-218.
[4] Por.Leon Christiani, „Znaki obecności szatana we współczesnym świecie”, Gdańsk 2005, str.190-194.
[5] Marcel de la Bigne de Villeneuve, „Szatan w strukturach świata”, Warszawa 2003, str.66.
[6] Por. Lynda Rose, „Diabeł a suwerenność Boga. Jak zrozumieć naturę zła?”, Wrocław 2001, str.134 ; por.J8,44.
[7] Za: Dominique Cerbeland, „Diabeł…a jednak istnieje”, Częstochowa 2001, str.5.
[8] Tamże, str.231.
[9] Tamże, str.232.
[10] Por. Lynda Rose, „Diabeł a suwerenność Boga. Jak zrozumieć naturę zła?”, Wrocław 2001, str.134.
[11] Por. Marcel de la Bigne de Villeneuve, „Szatan w strukturach świata”, tłum ks.H.Czepułkowski , str.67.
[12] Św. Augustyn , „O Trójcy świętej’’ XII , roz.14, przeł. M.Stokowska, Poznań 1963, str.338.
[13] Por. Lynda Rose, „Diabeł a suwerenność Boga. Jak zrozumieć naturę zła?”, Wrocław 2001, str.134.
[14] Por. Góralczyk Paweł, ks., „Społeczny wymiar grzechu”, w : Communio 4 1984, nr.5(23), rok.IV,1984, str.38.
[15] Por.1Tym1,9
[16] Por. Góralczyk Paweł, ks., „Społeczny wymiar grzechu” , w: Communio 4 1984, str.38.
[17] Por. Salij Jacek, o., „Solidarność jako zadanie”, w: Communio 3 1981, str.52nn.
[18] Por. Mt23, 15-16: „Biada wam uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy, bo obchodzicie morze i ziemię, by pozyskać jednego współwyznawcę. A gdy się nim stanie, czynicie go dwakroć bardziej winnym piekła niż sami. Biada wam, przewodnicy ślepi, którzy mówicie: Kto by przysiągł na złoto przybytku, ten jest związany przysięgą”.
[19] Por. Góralczyk Paweł, ks., „Społeczny wymiar grzechu”, w :Communio 4 1984, str.38.
[20] Jarosław Rudniański, „Między dobrem a złem”, Warszawa 1989, str.41.
[21] Por.tamże, str.42
[22] Zob. Jarosław Rudniański, „Między dobrem a złem”, Warszawa 1989, str.53-64.
[23] Por. Jarosław Rudniański, „Między dobrem a złem”, Warszawa 1989, str.18.
[24] Por. KDK 10: „Zakłócenia równowagi ,na które cierpi dzisiejszy świat, w istocie wiążą się z bardziej podstawowym zachwianiem równowagi, które ma miejsce w sercu ludzkim”; Rz7,14: „Wiemy przecież, że Prawo jest duchowe. A ja jestem cielesny, zaprzedany w niewolę grzechu”.
[25] Adam Rodziński, „Osoba, moralność, kultura”, Lublin 1989, str.67.
[26] Por. Mieczysław Gogacz, „Ku etyce chronienia osób, wokół podstaw etyki”, Warszawa 1991, str.71.
[27] Por. tamże, str.67.
[28] Por. Mieczysław Krąpiec, „Dzieła”, tom XIX: Człowiek w kulturze, Lublin 1999, str.106-111.
[29] Por. Bp. Andrzej F. Dziuba, Chrześcijaństwo a kultura w nauczaniu Kardynała Stefana Wyszyńskiego, w:
„Chrześcijaństwo a kultura”, Warszawa 2006, str.160.
[30] „Narody, pokolenia, rasy i ludy w wielkim pochodzie ku przyszłości mają własny wkład w ogrom kultury ogólnoludzkiej. Są to niekiedy maleńkie krople, drobne wysiłki, skromne kształty prymitywów, rozwijające się jednak powoli w genialne dzieła sztuki i myśli przyszłości. Wszystko to trzeba uszanować i pielęgnować, podobnie jak małą roślinkę.” Za: Stefan Wyszyński, Królowi królów…, Kraków. Katedra na Wawelu 18.10.1973. w: Stefan Wyszyński, „Z rozważań nad kulturą ojczystą”, str.192.
[31] Por. Jan Paweł II, „Pamięć i tożsamość”, Kraków 2005, str.85.
[32] Jan Paweł II, „Pamięć i tożsamość”, Kraków 2005, str.85.
[33] Por. Adam Rodziński, „Osoba, moralność, kultura”, Lublin 1989, str.208.
[34] Por. Jan Kurowicki, „Kultura jako źródło piękna. Wprowadzenie”, Warszawa 1997, str.134.
[35] Por. Mieczysław Krąpiec, „Dzieła” , tom XIX: Człowiek w kulturze, Lublin 1999, str.125-128.
[36] Por. ks. Wincenty Granat, „Dogmatyka katolicka”, tom IV, Lublin 1960, str.158.
[37] Por. Adam Rodziński, „Osoba, moralność, kultura”, Lublin 1989, str.306.
[38] Adam Rodziński, dz.cyt.
[39] Por. Kazimierz Krzysztofek, „Cywilizacja: dwie optyki”, Warszawa 1991, str.120.
[40] Kazimierz Krzysztofek, Prywatyzacja moralności w społeczeństwie końca milenium, w: „Dylematy etyczne dnia dzisiejszego i przyszłości”, red. I.Wojnar, Warszawa 2001, str.40.
[41] Por. Antoni Libera, Kultura wyższa między skandalem a monologiem, w: „Europa wspólnych wartości. Chrześcijańskie inspiracje w budowaniu zjednoczonej Europy”, red. S. Zięba, Lublin 2004, str.63-64.
[42] Zob. Bogusław Tatarkiewicz, Komercjalizacja kulturze w krajach gospodarki rynkowej. Czy bez uszczerbku dla sztuki?, w: „Komercjalizacja w kulturze. Szanse i zagrożenia”, red. S.Golinowska, Warszawa 1992, str.150-158.
[43] Por. Jerzy Pasierb, „Pionowy wymiar kultury”, Kraków 1983, str.12-13.
[44] Por. Jan Paweł II, „ Wiara i kultura – dokumenty, przemówienia i homilie”, Rzym – Lublin 1988, str.55-56.
[45] Por. Henryk Skorowski, „Człowiek, kultura, świat”, Warszawa 2002, str.28.
[46] Por. Jr2,20: „Nie będę ci służył..”
[47] J. Maritain, „Humanizm integralny. Zagadnienia doczesne i duchowe nowego świata chrześcijańskiego”, Warszawa 1981, str.27.
[48] Por. Jan. F. Drewnowski, Moralność i kultura”, Rzym 1946, str.54.
[49] Por. Stefan Wyszyński, Kościół obecny w świecie współczesnym i w Polsce Milenijnej, Warszawa. Kościół Wszystkich Świętych 23.01.1966, t. XXII. str. 192-193.
[50] Jan Paweł, „Pamięć i tożsamość”, Kraków 2005, str.89.
[51] Por. 1P5,19: „Wiemy, że jesteśmy z Boga zaś cały świat leży w mocy złego.”
[52] Por. Mieczysław Gogacz, „Ku etyce chronienia osób, wokół podstaw etyki”, Warszawa 1991, str.167.
[53] Por. tamże, str.167.
[54] Filozofia .Leksykon ,Warszawa 2000, str.119.
Zob. także: Ludmiła Żuk – Łapińska, „Problemy etyki”, tom. I: Etyka opisowo – wyjaśniająca, Rzeszów 1997, str.16.
[55] Por. Ludmiła Żuk – Łapińska, dz. cyt., str. 46.
[56] Por. Henryk Borowski, „Potrzeby i wartości”, Lublin 1999, str.43.
[57] Jan Paweł II, „Etyczne problemy etyki”, „L’Osservatore Romano” (wyd.pol) nr2(1994), str.37.
[58] Wiesław Dyk, „Etyczny wymiar człowieka”, Szczecin 2002, str.51.
[59] Por. 1J3,8: „Kto grzeszy, jest dzieckiem diabła, ponieważ diabeł trwa w grzechu od początku.”
[60] Por. Paweł Czarnecki, „Dylematy etyczne współczesności”, Warszawa 2008, str.15.
[61] Por. Stanisław Olejnik, „Etyka lekarska”, Katowice 1995, str.114.
[62] Koinonia – komunia, wspólnota, wspólne istnienie.
Por. Ef6,11:”Obleczcie pełną zbroję Bożą, byście mogli się ostać wobec podstępnych zakusów diabła”;
1Tes2,18:” Dlatego chcieliśmy przybyć do was, zwłaszcza ja, Paweł, jeden raz i drugi, ale przeszkodził nam szatan”; 1P5,8: „Szatan krąży jak lew patrząc kogo pożreć.”
[63] Por.Jr2,20: „Nie będę ci służył(…)”
[64] Por. Henryk Skolimowski, Etyka kosmiczna – bez apologii, w: „Dylematy etyczne dnia dzisiejszego i przyszłości”, red. I. Wojnar, Warszawa 2001, str.81.
[65] Tamże, str.84.
[66] Por. Henryk Skolimowski, dz. cyt.,str.84.
[67] Za: Wojciech Gacparski, O etyce nauki, techniki i gospodarki(biznesu) słów kilka. w:” Dylematy etyczne dnia dzisiejszego i przyszłości”, red. I. Wojnar, Warszawa 2001, str.116.
[68] Z. Bauman, „Dwa szkice o moralności ponowoczesnej”, Warszawa 1994, str.18.
[69] Por. Rdz1,26-27: „Uczyńmy więc człowieka na Nasz obraz, podobnego Nam.
Niech panuje nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym, nad bydłem, nad ziemią i nad wszystkimi zwierzętami pełzającymi po ziemi”; „Stworzył więc Bóg człowieka na swój obraz, na obraz Boży go stworzył:
Stworzył mężczyznę i niewiastę.”
[70] Za: J.A. Katalo, „ ABC etyki”, Lublin 1997, str.17.
[71] S. Luft, Pornografia, hasło w: „Słownik bioetyki”, red. A. Muszal, Radom 2007, str.449.
[72] Por. P. Czarnecki, „Dylematy etyczne współczesności”, Warszawa 2008, str.151.
[73] J. Bajda, Konsekracje ciała w aspekcie powołania osoby, w: „Jan Paweł, „Mężczyzną i niewiastą stworzył ich”, Lublin 1982, str.191.
[74] Jan Paweł II, „Evangelium vitae”, Warszawa 1995, pkt.15.
[75] Por. Ks. T. Ślipko, „Zarys etyki szczegółowej”, t. I, Kraków 2005, str.145.
[76] Por. Łk6,45:” Dobry człowiek z dobrego skarbca swego serca wydobywa dobro, a zły człowiek ze złego skarbca wydobywa zło. Bo z obfitości serca mówią jego usta”;
Mt6,21:”Bo gdzie jest twój skarb, tam będzie i serce twoje”;
Mt13,15:”Słuchać będziecie, a nie zrozumiecie, patrzeć będziecie, a nie zobaczycie.
Bo stwardniało serce tego ludu, ich uszy stępiały i oczy swe zamknęli,
Żeby oczami nie widzieli ani uszami nie słyszeli,
Ani swym sercem nie rozumieli: i nie nawrócili się, abym ich uzdrowił”;



















Leave your response!
You must be logged in to post a comment.