Jakub Bartoszewski – Nicola Abbagnano i metafizyka
Jakub Bartoszewski
Nicola Abbagnano i metafizyka
Zagadnienia wstępne
W niniejszym artykule zajmiemy się „Abbagnanowskim powrotem do metafizyki.” Na początek jesteśmy zmuszeni zadać kilka pytań – naszym zdaniem istotnych – typu: czym jest metafizyka? Czy metafizyka opisuje to, co jest, czy raczej to, czego nie można „dotknąć”? I wreszcie, czy w ogóle można jeszcze dziś mówić o metafizyce?
Metafizykę często określamy jako „filozofię pierwszą.” U Arystotelesa nauka ta zajmowała się bytem, dlatego możemy ją nazwać filozofią bytu. W chrześcijaństwie zaś matafzyka stała się teologią, gdży ukazuje Boga jako Początek, jako Źródło świata i sensu. Tak rozumiana metafizyka jest przede wszystkim nauką o Bogu. Stagirytejskie narzędzia pozwoliły zbudować cały system teologiczny, który swój najdoskonalszy wyraz znalazł u Tomasza z Akwinu.
Zgodnie z jego opisem cały świat jest zależny od Boga, poszczególne byty są Mu hierarchicznie podporządkowane. Tylko Bóg jest bytem, którego istnienie należy do Jego istoty (jest bytem koniecznym), istnienie człowieka zaś zależne od Boga.
Metafizyczne rozważania pozwoliły człowiekowi zbudować racjonalny obraz świata. Wprawdzie inaczej wyglądał on w ujęciu religijnym, a inaczej w ujęciu stricte metafizycznym. Religia ze swej natury zwraca się ku Bogu szukając uzasadnień istnienia świata np: chrześcijaństwo tworząc własny obraz świata opierało się głównie na filozofii greckiej, w której znalazło najbardziej przekonywujący opis wszechświata. Ten obraz nie mógł być oczywiście przyjęty bez odpowiedniej korekty. Starożytni filozofowie, choć wybitni, byli jednak poza objawieniem. Dlatego ową wizję świata opartą, jedynie na rozumie, trzeba było „schrystianizować.“ Na początku należało zbadać Pismo święte, aby dowiedzieć się, co mówi o budowie świata i właściwym znaczeniu stworzenia.
Dlatego też teologowie zatrzymali się na problemie, który można zamknąć w pytaniu: jakie wyobrażenie kosmosu zawarte jest w Biblii? Konfrontacja biblijnego obrazu świata z nauką Greckich filozofów miała pozwolić ująć świat w racjonalne kategorie nie pomijając objawienia. Syntezy tej, w sposób szczególny dokonali Augustyna z Hippony oraz Tomasza z Akwinu.
Współcześnie natomiast egzegeci opierając się na hermeneutyce biblijnej twierdzą,[1] iż w Piśmie świętym występuje wiele nawiązań do kosmologii, jak na przykład opis budowy świata,[2] czy ruchu planet. Jednak problem kosmologii w Biblii zawiera tyle opisu wszechświata, na ile wyraża prawdy teologiczne.
Metafizyczne rozmyślania o bycie również dają pewny obraz świata, ale mają one jednak szerszy charakter. Metafizyka jako nauka stara się wyjaśnić sposób istnienia rzeczywistości – bez odwołania się do Boga jako Pierwszej Przyczyny. Władysław Stróżewski pisał: „każda wielka koncepcja metafizyczna (niekoniecznie system metafizyczny) jest pewnego rodzaju projektem integralnego rozumienia rzeczywistości, projektem zakreślającym horyzont wszelkich dalszych możliwych jej interpretacji.“[3]
Tak więc istnieją różne metafizyki: jedne mogą być zbyt ograniczone, np.: okazjonalizm, inne wykorzystują ją do własnych projektów, jak chrześcijaństwo, inne znów, np.: idealizm są tak szerokie, że powodują wrażenie chaosu. Opisywany przez Stróżowskiego metafizyczny projekt oznacza wybór pewnej zasady rozumienia rzeczywistości.
Abbagnanowska wizja
W oparciu o tę krótką analizę, którą zatytułowaliśmy „Zagadnienia wstępne” możemy przyjąć, iż samo pojęcie metafizyka jest zbiorczą nazwą różnych opisów rzeczywistości. I w tym kontekście myśl egzystencjalna Nicola Abbagnano wpisuje się w takowe ujęcie. Wprawdzie Nicola Abbagnano twierdził, że nie jest metafizykiem. Dał temu wyraz w recenzjach, jakie pisał dla czasopisma Logos.[4] Należy więc zapytać, czy postawa Nicola Abbagnano była już u początku drogi filozoficznego dyskursu z gruntu antymetafizyczna?
Jeśli zatrzymamy się jedynie na okresie „recenzyjnym“ wówczas musimy zaakceptować antymetafizyczność Abbagnano. Jeśli przyjrzymy się Abbagnanowskiej filozofii musimy podkreślić, iż myśl Abbagnano nie ma charakteru antymetafizycznego, co więcej – nie można jej rozumieć jako wyłącznie egzystencjalnej analizy ludzkiego bytu. Istota rozważań włoskiego filozofa miała wskazywać raczej na ludzkie możliwości, niż na samą egzystencję i to właśnie staje się źródłem i podstawą Abbagnanowskiej metafizyki.
W Abbagnanowskiej wykładni egzystencji możemy dostrzec metafizykę, jak również ontologię. Jednak, czy to ujęcie nie powoduje swoistego pomieszania pojęć? Wprawdzie ontologia jest także nauką o bytach, jednak „idzie” dalej bo dotyka także bytów możliwych, niekoniecznie rzeczywistych. U Abbagnano ontologię należy rozumieć jako filozofię bytu. Ale czy nie ukazuje ona metafizyki?
Dziś różnica między metafizyką a ontologią jest tak naprawdę różnicą niezwykle istotną i nie chodzi w tym przypadku o akademicki podział na mało ważne drobiazgi.
Metafizyka bada bowiem – z założenia – rzeczywistość faktycznie istniejącą. Ontologia zaś jest nie tylko nauką o bytach realnych, ale także zajmuje się bytami możliwymi.
W filozofii Abbagnano możemy dostrzec badanie nad możliwością, ale nie jest to badanie możliwych bytów, lecz zwrócenie uwagi na ludzkie wolne działanie. Dzięki temu człowiek może odkryć swą egzystencję a także dostrzec swój własny byt. Abbagnano pomimo to odrzucał metafizykę i ontologię – „metafizyka zajmuje się spekulacją, ontologia jałowym rozważaniem samej możliwości istnienia poszczególnych bytów,“[5] czyli metafizyka i ontologia doprowadziły filozofię do kryzysu, ponieważ nie badały one, zdaniem Abbagnano, faktycznej rzeczywistości, to jest egzystencją – w całej jej różnorodności i niejednoznaczności – ale zajmowały się „(…) badaniem bliżej nieokreślonych przedmiotów.“[6]
Przedstawiając ten stan, możemy ponownie powiedzieć, że albo Abbagnanowska filozofia jest antymetafizyczna, ale to już wykluczyliśmy, albo pod postacią negacji metafizyki i ontologii kryje się potrzeba „szukania ratunku,” by przezwyciężyć kryzys w filozofii. Rozważmy więc tę drugą możliwość stawiając następujące pytania: czy ponowna interpretacja egzystencji zaproponowana przez Abbagnano wskazuje rzeczywiście na brak metafizyki w jego myśli filozoficznej, czy raczej lepiej mówić w tym przypadku o sprzeciwie wobec ontologii rozumianej jako badanie nie tylko bytów realnych ale i możliwych?
Nie ulega wątpliwości, że kwestia sprzeciwu wobec ontologii rozumianej jako badanie bytów możliwych stała się jednym z podstawowych wymiarów myśli Nicola Abbagnano. Dzieło La struttura dell`esistenza stanowi jedną z najważniejszych propozycji zmiany filozoficznych priorytetów. Filozof koncentrował się nie na bycie możliwym, a na samej ludzkiej możliwości, to pozwoliło zmienić filozofowi dotychczasowe rozumienie człowieka, a jednocześnie nadać metafizyce nowy wymiar.
Wskazanie możliwości zakładało więc odkrycie nie tylko siebie w swej egzystencji, lecz także pozwalało odkryć człowiekowi jego wolność; tylko w takim ujęciu człowiek mógł odkryć swój własny byt. Pozwala to bowiem zachować odmienność Abbagnanowskiej filozofii wskazując, iż możliwość jest czymś co warunkuje metafizyczne poszukiwania.
Właśnie w ten sposób rozpoczyna się przełomowe dla filozofii dzieło Nicola Abbagnano. On sam zaznacza przy tym, iż szukanie możliwości nie oznacza negowania świata, ale jest raczej wyrazem pragnienia bycia-ze-światem, „innym.“ Pragnienie to stanowi afirmację ludzkiej egzystencji i jego możliwości.
Tak więc zamiast ontologii rozumianej jako badanie bytów możliwych mamy u Abbagnano nowe źródło metafizyki zamykające się w wolnym wyborze, czyli w możliwości. Możliwość pozwala nam odkryć nasz własny byt, a nie poznać coś, co sobie wcześniej założyliśmy.
Metafizyczny wymiar myśli Abbagnano oparty został na możliwości. Najbardziej istotne w jego filozofii jest zdecydowane odrzucenie stwórczego aktu, jak również bycia-w-świecie. Eksponuje to już najważniejszej jego dzieło La struttura dell`esistenza, która wskazuje, iż człowiek nie został stworzony, czy umieszczony
w świecie, ale człowiek dzięki możliwości wybrał swą własną egzystencję i świat.
Myślenie przez pryzmat możliwości wskazuje na naszą potrzebę bycia wolnym, wyraża także chęć bycia-ze-światem i „innym.“ Natomiast bycie-w-świecie, bycie- stworzonym wskazuje na to, co nas przekracza. Abbagnano zakorzenia myśl metafizyczną w najprostszym ludzkim doświadczaniu, ukazując jednocześnie, iż rodzi się ona z wolnego działania, czyli możliwości.
Konkluzja
Analizując Abbagnanowski filozofię i jej powrót do metafizyki nie możemy przecież zapomnieć, iż dwudziestowieczna refleksja filozoficzna rozwija się, mając wciąż w pamięci okrucieństwa XX wieku: zagładę i totalitarne ustroje.
Nicola Abbagnano dokonując rozrachunku z przeszłością przedstawił nowy projekt interpretacji rzeczywistości, który porzuca myślenie ściśle porządkujące, precyzyjnie konstruujące kategorie opisu; były on bowiem mocno oddalone od kontaktu z prawdziwym światem. „Nowa metafizyka” jest bliższa konkretom, bardziej skupiona na ludzkich doświadczeniach, na jego wyborach i odpowiedzialności za bycie-ze-światem oraz „innym.”
W tym ujęciu widać wyraźnie, iż pytania, które na początku postawiliśmy, wymagają precyzyjnego dopowiedzenia: o jaką metafizykę chodzi? Mówiąc o metafizyczności, nie zawsze mówimy o opisach jakiś doświadczeń, np.: religijnych, (ale odwrotnie ta prawidłowość nie zachodzi: mówiąc o Bogu, mówimy o kwestii metafizycznej). Metafizyka – nawet analizując nie dające się opisać precyzyjnym językiem sytuacje – zawsze pozostaje sztuką myślenia: jest szukaniem zrozumienia, co nie znaczy oczywiście, iż wymaga tylko logicznych narzędzi dowodzenia. I wreszcie: nie sposób – mówiąc o metafizyczności – oddzielić opis życia od szukania jego sensu: splot tego, co doświadczane i tego, co transcendentne jest podstawą żywotności pierwszej filozofii:„doświadczenie egzystencji, bycia, podstawy (…) bytu, ukazuje zasady filozofii – możliwość.“[7]
Jakub Bartoszewski
Wyższa Szkoła Humanistyczno-Eekonomiczna w Sieradzu
[1] Por. J. S. Synowiec, Jak rozumieć Hexameron, Collectanea Theologica 52, z. 1, 1982, s. 5-46.
[2] Pogląd Izraelitów na budowę świata, podobnie jak ich sąsiadów, opierał się na najprostszych spostrzeżeniach. Świadomość, iż są ludy, które zamieszkują na krańcach lądu widząc morze, źródła bijące z ziemi, wyobrażono sobie, iż ziemia ma kształt płaskiej wyspy i unosi się na wodach (Wj 20, 4; Ps 136, 6), które określano jako wody dolne (Rdz 1, 6. 7). Fakt, że podczas wstrząsów sejsmicznych ziemia się nie zapada, dało podstawę i przekonanie, że osadzono ją jak budynek na dobrze przygotowanych fundamentach (1Sm 2, 8; 2Sm 22, 16; Ps 75, 4; Hi 9, 6), zaś wyspy, które są oddalone od stałego lądu, postrzegano jako krańce świata (Rdz 10, 5; So 2, 11; Iz 40, 15). Wyobrażono sobie, że nad ziemią jest sklepienie w postaci płyty z przeźroczystego kryształu (Wj 24, 10; Iz 34, 4), która spoczywa na górach, na krańcach świata (Hi 26,11). Nad tak rozumianym światem umieszczono wody górne (Rdz 7, 11; Ps 78, 23), a nad nimi usytuowano siedzibę Boga (Rdz 21, 17; 22, 11. 15; Iz 40, 22; Ps 18, 11-16; 29, 3; 77, 18n), z której zstąpił On na ziemię. Por. J. S. Synowiec, Na początku; wybrane zagadnienia Pięcioksięgu, Warszawa 1987, s. 138.
[3] W. Stróżewski, Metafizyka jako meta-fizyka; Meta-fizyka jako scientia divina, w: Istnienie i sens, Kraków 1994, s. 326.
[4] Nicola Abbagnano w 1920 roku zachęcony przez Antonio Aliottę, sekretarza czasopisma Logos podejmuje się recenzji tekstów naukowych. Początkowo zajął się dziełem Chiappeliniego, pt.: Crisi del pensiero moderna, następnie analizował neoheglizmu a także francuski pragmatyzm nie pomijając „nowego realizmu” angielskiego i amerykańskiego. Niemal w tym samym czasie opublikowano tezy, tak zwanego „aprioryzmu pysznego,” propagowane przez członków „społecznego towarzystwa odpowiedzialności.”
Aprioryzm ten opierał się na ewolucjonizmie dialektycznym. Rignano w Psicologia del ragionamento twierdził, podobnie, jak Paul Dupont, który sprzyjał matematycznemu i (nieświadomemu), rozumowaniu metafizycznemu, że człowiek jest jedynie substancją. Abbagnano w recenzji nazwał takowe ujęcie „powszechnym kłamstwem,” które rodzi się z ujmowania człowieka w kategorie metafizyczne. Tyleż samo „kłamstwa”, zdaniem autora filozofii możliwości posiada pragmatyzm teoretyczny Schiller i James oraz Tyrrel, Crawley i Sorela.
W 1926 roku Nicola Abbagnano otrzymał propozycję zajęcia stanowiska sekretarza redakcji. Swą działalność rozpoczyna od ogłoszenia publikacji dotyczącej idealizmu angielskiego.
Oprócz rozważań dotyczących idealizmu angielskiego, zajął się również post-kantyzmem. W ówczesnym czasie znany był także neoidealizm monistyczny w wydaniu Bradley, Bosanquet, Royce i Creighton, który został zanegowany przez anglo-amerykańskich oraz włoskich pragmatystów, realistów oraz personalistów.
Jeszcze w 1936 roku nazwisko Abbagnano pojawia się na łamach czasopisma Logos. Filozof brał udział w przygotowaniu i publikacji monografii Francesco De Sarlo, który współpracował między innymi z Eustachio Paolo Lamanna i Cleto Carbonara. Ten ostatni opierał się na myśli Michele Federico Sciacca, który głosił neo-spiritualizm. Doświadczenie, jakie Abbagnano zebrał w redakcji, pozwoliło mu przygotować własne dzieła pt.: La Struttura dell`esistenza. Por. S. P. Merlo, Abbagnano a Napoli. Gli anni della formazione e le radici dell`esistenzialismo positivo, Napoli 2003, s. 32-40.
[5]„(…) metafisica s`occupa della speculazione, l`ontologia della sterile considerazione della solo possibilità d`esistere delle singole esistenze.” N. Abbagnano, Introduzione all`esistenzialismo, dz. cyt., s. 98.
[6] „(…)colla ricerca dei più vicino indefiniti oggetti.” N. Abbagnano, Che cos`è una „cosa“?, w: La Stampa – 2 dicembre 1967.
[7] „(…) l`esperienza di l`esistenza, essere, i rudimenti (…) di l`esistenza, mostra i principi della filosofia – la possibilità.” N. Abbagnano, La struttura dell`esistenza, dz. cyt., s. 38.



















Leave your response!
You must be logged in to post a comment.