Recenzja filmu pt. Blizna 3D / Scar (2007)
Reżyseria: Jed Weintrob
Scenariusz: Paul Haggis, Neal Purvis
Produkcja: USA, Wielka Brytania
Czas trwania: 106 minut
Obsada: Angela Bettis <> Joan Burrows
Kirby Bliss Blanton <> Olympia Burrows
Devon Graye <> Paul Watts
Christopher Titus <> Jeff
„Pierwszy trójwymiarowy horror.”
Wstęp przybliża nam historię nastolatki, Joan Burrows, która jako jedyna, uniknęła śmierci z rąk psychopatycznego mordercy. Po szesnastu latach powraca do rodzinnego miasteczka, gdzie przeżyła koszmar. Przyjeżdża do domu swego brata i jego córki. W tym samym czasie w miasteczku zaczynają ginąć młodzi ludzie.
Hasło reklamowe „Pierwszy trójwymiarowy horror” jest prawdziwe, ale nie do końca uzasadnione, ponieważ scen w pełni wykorzystujących trzeci wymiar jest tak naprawdę bardzo niewiele.
Na początku, można nawet pomyśleć, że okulary się zepsuły. Pierwszy trójwymiarowy koncert – U2 3D, pozwalał znaleźć się na scenie tuż obok Bono i reszty muzyków. Blizna 3D powoduje, że widz chciałby znaleźć się gdzieś indziej.
Na takie odczucia składa się, przede wszystkim, bardzo przewidywalna fabuła. W połowie filmu można domyślić się kto jest mordercą. Sceny, które miały „wciskać w fotel” i przerażać, raczej nużą i są bardzo schematyczne. Poza tym, gra aktorska jest bardzo „drętwa” i nierówna. Widz nie współczuje głównej bohaterce. Jej zachowania powodują natomiast reakcje w stylu „sama jesteś sobie winna”.
Kolejnym minusem jest pomieszanie czasu przeszłego, w formie retrospekcji, z czasem teraźniejszym. Widz i tak wie co stało się przed szesnastoma laty, więc można było to pokazać „za jednym razem”, a nie w rwanych scenach, które tylko dezorientują.
Blizna 3D miała premierę kinową w Polsce w Halloween i niestety tego dnia lepiej było zostać w domu. Włączyć telewizor i obejrzeć horror na jakimkolwiek kanale. Jak do tej pory jest to najsłabszy film zarejestrowany w trzech wymiarach.
Za jedyny plus filmu można uznać wstęp, ukazujący nagłówki gazet dotyczące morderstw i ich sprawcy. Nawet sceny zabójstw i tortur są mało fantazyjne i urozmaicone, jak na współczesne standardy filmów grozy (wyznaczane obecnie przez serię filmów pt. Piła / Saw).
Oby następne horrory w tej technice miały bardziej wciągającą fabułę, a nie były tylko zlepkiem wrzasków, pogoni i zabijania.
Łukasz Kucharski
——————————————————————————————–
Materiał udostępniany na zasadach licencji
Creative Commons 2.5
Uznanie autorstwa-Użycie niekomercyjne
-Na tych samych warunkach 2.5 Polska
——————————————————————————————–



















Leave your response!
You must be logged in to post a comment.