Malina Barcikowska – Sztuka a prawda. O pewnych, klasycznych ograniczeniach sztuki feministycznej na przykładzie twórczość Ewy Partum.
Malina Barcikowska
Sztuka a prawda. O pewnych, klasycznych ograniczeniach sztuki feministycznej na przykładzie twórczość Ewy Partum.
SOPOT 1965
Kobieca postać- autorka- obrysowująca swoją sylwetkę na czystym, niezgruntowanym płótnie. To pierwsza akcja artystki Ewy Partum odbywająca się w 1965 roku w Sopocie zatytułowana Obecność. Pierwsza, jak pisze Dorota Monkiewicz, próby samoidentyfikacji artystki.
INTERPRETACJA
Krytyczka interpretuje akt Partum umiejscawiając młodziutką wtedy studentkę
ASP w nurcie odczytań seksualnych popularnych na Zachodzie. Przypisuje korzystając z wypracowanej przez krytyczkę Linde Nead symboliki płótnu atrybuty kobiece tj. bierność a narzędzie, jakim jest pędzel odczytuje metaforyczne jako falliczny symbol męskiej dominacji. Idąc za tymi skojarzeniami pokazuje autorkę jako artystkę świadomie sytuującą się na pozycjach męskich otwierając swoją sztukę na feminizm. Podkreśla świadomą kobiecość Partum, jej kobiecy strój kapelusz, sukienkę.
Sama Partum dopiero około dziesięć lat później sytuuje swoje zainteresowanie w nurcie feministycznym.
Nasuwa się pytanie. Czy wspomniana interpretacja nie jest nadużyciem? Przeniesieniem wypracowanych w późniejszym etapie twórczości znaczeń również na pierwszą z prac? Ujednoliceniem wydźwięku faktów tworzonych przez Partum i sprowadzeniem ich do jednej płaszczyzny.
CZYM POWINNO BYĆ DZIEŁO SZTUKI?
Zgodnie z klasycznym podejściem dzieło sztuki można definiować na kilka co najmniej sposobów. Tatarkiewicz w swojej książce „Dzieje sześciu pojęć” podaje następujący kanon:
Wytwarzanie piękna, odtwarzanie rzeczywistości, nadawanie rzeczom kształtu, jest ekspresyjna, wywołuje przeżycie estetyczne, wywołuje wstrząs, cechą sztuki jest ekspresja.
To kilka z klasycznych pojęć. Do bliższego przyjrzenia się postanowiłam wybrać niektóre z nich.1) odtwarzanie rzeczywistości 2)wywoływanie wstrząsu 3) ekspresyjność i wokół nich zbudować namysł nad kluczowym w tej pracy zagadnieniem, jakim jest zagadnienie sztuki i prawdy. Na początek, jakkolwiek rozumiane intuicyjnie definicje, przywołajmy w jak najbardziej zbliżonym do Tatarkiewicza kształcie.
Ad1. „W przeszłości w definicji tej najczęściej posługiwano się taką formułą: sztuka naśladuje rzeczywistość. Sokrates określał malarstwo jako odtwarzanie rzeczy widzialnych. A w dwa tysiące lat później Leonardo mawiał za „najbardziej godne pochwały to malarstwo, które wykazuje największą zgodność z rzeczą odtwarzaną”.” Stopniowo poszerzano moc definicji na inne gałęzie sztuki: muzykę, sztukę gestu, rzeźbę, poezję.
Ad.2. Definicja odwołuje się do działania na odbiorcę. „Wypłynęła później od innych, jest typową definicją naszych czasów.(…) Dzieło udane jest dziełem, które wstrząsa.
Ad.3. „W myśl tej definicji cecha swoista sztuki tkwiłaby w postawie tego, kto dzieło wytwarza, w postawie artysty.” (Tatarkiewicz)
Każda z tych definicji posiada swoje ograniczenia, jestem zdania, że mogą one wydać się zbyt wąskie do pełnego zdefiniowania zjawiska tak głębokiego i pełnego znaczeń jakim jest dzieło sztuki. Kiedy się im jednak przyjrzeć, zdają się wzajemnie dopełniać chwytując sztukę w różnych jej przejawach. Na wymienione trzy definicje wybór mój padł nieprzypadkowo. Jestem zdania, że ekspresyjność, zgodność czy zdolność do wywołania wstrząsu są tymi cechami, które najadekwatniej chwytują charakter dzieł Partum, a jako takie również sztuki feministycznej w ogóle. Ukazuje problematyczność tej sztuki.
WYSTAWA W KRÓLIKARNI.
Warszawska Królikarnia w roku 2006 pokusiła się o pokazanie retrospektywy dokumentowanych od lat performarncers, oraz innych wydarzeń artystycznych interesującej nas artystki.
Partum- związana z Łodzią oraz Warszawą gdzie w 1970 obroniła dyplom ukazuje na niej swój specyficzny świat okazując się pionierką feminizmu w sztuce Polskiej.
Świat Ewy Partum jest światem zdominowanym przez mężczyzn. Światem wyalienowanej i podporządkowanej stosunkom patryjarchalnym kobiecości, jednoznacznych komunikatów.
Tej rzeczywistości artystka, próbuje zaprzeczyć- tak jak żyje i dojrzewa. „Jestem”, „staję się” światkiem i współuczestnikiem dotyczących i mnie zdarzeń. Dokonuję wysiłku samoidentyfikacji. W ten świat artystka stara w sposób mniej lub bardziej zdecydowany wkroczyć. Zaistnieć „z własnym przekazem.
Cykl czarnobiałych fotografii dokumentuje jedną z jej ulicznych akcji. Artystka naga staje pośród zdarzeń codziennego życia, potęgując tym swoją obecność pośród przechodniów, kolejkowiczów, weselnych gości. Wymyka się jednak jakiemukolwiek posądzeniu o ekshibicjonizm. Nie ma w tym wtargnięciu w cudzą –pozornie- rzeczywistość także nic z agresji. Partum, okazując się bohaterką sytuacji, które pozornie nie musiały jej dotyczyć wynosi je oraz siebie do rangi symbolu. Naga pośród codzienności jest i pozostaje przede wszystkim kobietą. Z całym bagażem znaczeń. Atrakcyjną swoją urodą młodą osobą, matką, artystką dyskryminowaną w nierównym świecie – kobietą. Postacią z Maneta, która wymknęła się ze śniadania na trawie żeby zmierzyć się z tradycją.
Podkreślają to pozostałe, otwarte na interpretację „fakty”, jak mówi o swoich pracach artystka. Kobieta obecna. Wyznawczyni sztuki, która pozwala jej się odkryć dając przy tym pomocne narzędzia pomocne do pełnego, pozbawionego kamuflażu bycia w pełni sobą.
Jeśli w świat sztuki zna zakazy to Partum je łamie. Widoczne jest to już w jej najwcześniejszych pracach. W 1971 na początku swojej aktywności artystycznej tworzy Legalność Przestrzeni, w której zwraca uwagę na zakaz jako powszechny komunikat sprowadzając go do absurdalności. Tu polega to na uwidocznieniu zakazu jako takiego – Partum wystawia wzbraniające czegoś znaki, potem bunt ogniskuje się na dyskryminacji.
Artystka zmienia znaczenia, obnaża stygmatyzujące nierówności. W performansie Zmiana- Mój problem jest problemem kobiety najpierw w 1974, następnie w1979 z pomocą specjalistów od charakteryzacji artystka postarza wizualnie połowę swojego ciała. Głosi przy tym swoje przesłanie :
„Kobieta żyje w obcej sobie strukturze społecznej. Jej model nieaktualny wobec jej roli obecnie, został stworzony przez mężczyzn i na ich użytek. Kobieta może funkcjonować w obcej sobie strukturze społecznej, jeśli opanuje szkołę kamuflażu i pominie własną osobowość. W momencie odkrycia własnej świadomości, może nie mającej wiele wspólnego z realiami jej życia obecnie, wynika problem społeczny i kulturowy. Nie mieszcząc się w strukturze społecznej stworzonej przez mężczyzn, stworzy nową …”
Tych wypowiedzi jest więcej. Partum datuje swoje zainteresowanie feminizmem od 1974 roku i od tego czasu świadomie podąża wybraną drogą.
Czy wiemy skąd wzięło się to podejście? Materiał wideo i nagrania dźwiękowe przedstawiające wypowiedzi artystki wskazują na doświadczenia osobiste. Partum jest jednak tak bystrym obserwatorem i kontestatorem rzeczywistości, że trudno zamknąć przyczyny feminizujacej twórczości tylko w obrębie życia osobistego.
Tworzy: Samoidentyfikację, Stupied woman, Kobiety małżeństwo jest przeciwko wam, Piruet i inne. Będę występowała nago tak długo dopóki sytuacja kobiet się nie zmieni – deklaruje.
Bunt artystki posiłkuję się jawną symboliką o wymowie seksualnej, jak czerwona szminka, której bohaterka używa jako artystycznego tworzywa, czy sukienki- także ślubne, własne ścinane włosy. Pozwala to artystce oczyścić świat- przynajmniej ten własny- ze znaczeń, wychodząc poza konwencje i stereotypy. Oba sztuki i namacalnej codzienności wzajemnie się przenikają. Nie sposób wyznaczyć między nimi granicy.
Jeśli artysta, jak chciał filozof Gadamer, staje naprzeciwko tradycji a jednocześnie ją przezwycięża to wysiłki Ewy Partum można przypisać tej tradycji. Również takie nurty jak konceptualizm, sztuka zaangażowana politycznie stanowią bowiem pole jej zainteresowań.
W szerokiej palecie jej propozycji artystycznych umieścić można więc min. kino tautologiczne, instalację Wieża Eiffla.
Prace Partum w każdej dziedzinie to świadectwo pasji aktywizowania rzeczywistości i przydawania jej znaczeń.
W Warszawie pokazano dokumentacje większości akcji i była to najpełniejsza, jak wiem wystawa jej dokonań.
Spalić wyraz estetyka, poddać wątpliwość obecność kobiety w sztuce jako twórcy, wyjść poza przedmiot w sferę pojęć oto kolejne zadania stawiane temu myśleniu.
Gdyby szukać wspólnego mianownika dla sztuki Partum jest nim chyba właśnie nagość. Odarcie z nadmiaru znaczeń, zredukowanie do tego, co najprostsze. Kobieta symbol wychodzi z obrazu- przejść się pośród codziennych wydarzeń, uczestniczyć w codzienności dnia, spróbować określić się pośród wymogów rzeczywistości pytanie- czy wciąż rozumianej jednoznacznie?
PROBLEM PRAWDY
To krótkie sprawozdanie z wystawy ma za cel przybliżyć sztukę Partum i wprowadzić nas na pole rozważań estetycznych.
Na bazie wiedzy, którą posiedliśmy chciałabym postawić pytanie. Czy sztuka feministyczna reprezentowana przez Partum odpowiada klasycznemu podejściu przywołanemu na początku tej pracy przez Tatarkiewicza? Wstrząsa, jest dowodem ekspresji, oddaje rzeczywistość? O ile na dwa pierwsze określenia odpowiemy twierdząco, ponieważ zdają się nie budzić zastrzeżeń, o tyle odpowiedz na ostatnie określenie wydaje się być problematyczne.
INTERPRETACJA
Czy białe płótno z odrysowaną na niej sylwetką jest adekwatnym komentarzem do rzeczywistości? Jeśli przywołać to, co na temat tej sytuacji artystycznej powiedziała Monkiewicz to praca Partum wydaje się byś odzwierciedleniem zdominowanej przez męskość kobiecości, przewagi fallicznego symbolu – pędzla nad białą rozumianą jako symbol pasywność płaszczyzną symbolizującą kobietę. A jednocześnie jej próbą wtargnięcia na pozycje męskie.
Przykład ten wydaje się w świetle tego, co powiedzieliśmy jasny i odpowiadający trzem definicjom twórczości. Uwaga każe zatrzymać się nam jednak szczególnie przy jednej z nich. Czy sytuacja skonstruowana przez Partum odzwierciedla rzeczywistość?
Zwolennicy tego rodzaju sztuki przytakną – jak i cała ta sztuka w swoim nurcie feministycznym, inni mogą podnieść sprzeciw. Powód dla uważnego widza wydaje się prosty. Interpretacja tego performance’u wypłynęła na mocy późniejszych wypowiedzi artystki, kiedy sama doszła już do swojej identyfikacji. Chciałoby się dodać- ideowej, światopoglądowej feministycznej.
Na mocy tego przyczynku wydaje mi się stosowne zakwestionować trzecią definicję dzieła- oddanie rzeczywistości.
SZTUKA A PRAWDA
Zagadnienie to wypływa z rozważań filozofów najwcześniejszych okresów. Już we wczesnym okresie budziło zainteresowanie myślicieli. Prawdę rozumiejąc tu jako zgodność z rzeczywistością, analogicznie do brzmienia klasycznej definicji prawdy. Jest ono kluczowe do udzielenia odpowiedzi zagadnieniu- czy artyści snują wymysły, czy oddają głos prawdzie.
PIERWSZE WNIOSKI
Poddając namysłowi sztukę Partum powiedzieć trzeba, że każde z dzieł stanowi część większej całości i jako taka nie może być rozpatrywana w oderwaniu od kształtującego ją nurtu intelektualnego. Jest fragmentem procesu, jak powiedziała Monkiewicz dochodzenia artystki do samoidentyfikacji. Samoidentyfikacji specyficznej, ponieważ opisującej kobietę w układzie sytuacji kobieta- mężczyzna, dominującej wykładni jej położenia.
SZTUKA ZALEŻNA IDEOLOGICZNIE?
Czy wypływałby stąd wniosek o niesamodzielności istotowej tej sztuki? Czy umieścić należałoby ją w nurcie konceptualnym, gdzie konceptualny znaczy przede wszystkim zaangażowana intelektualnie. Przywołajmy definicję:
Sztuka konceptualna – „nurt sztuki XX wiecznej, zasadzający się na eksponowaniu samego procesu twórczego, to co jest najważniejsze w dziele sztuki to koncept, idea. W rezultacie artyści tego nurtu odrzucili prymat przedmiotu nad ideą, przy jednoczesnym mocnym podkreśleniu intelektualnego charakteru twórczości”.(Spoccati)
Z opracowań dowiadujemy się , że można konceptualizm podzielić na dwa zasadnicze nurty: konstruktywistyczno-minimalistyczny oraz dadaistyczny.
Upraszczając można powiedzieć, że pierwszy inspirowany jest dokonaniami Bauhausu i konstruktywistów, w tym nurcie dominuje prostota formy, syntetyczność, minimalizm form wyrazowych i warsztatowych.
Drugi nurt wypływa z inspiracji antysztuką z kręgów dadaistycznych, zwłaszcza Marcela Duchampa. Tutaj natomiast dominuje pierwiastek destrukcyjny, złośliwość.
Zastanówmy się na podanych przykładach na ile i przy jakich założeniach sztuka Partum jest odtworzeniem rzeczywistości.
Powróćmy w tym celu do pierwszego przywołanego tu przykładu. ogląd kondycji ludzkiej. Marcel Duchamp bywa nazywany patronem konceptualizmu, gdyż po raz pierwszy przesunął zainteresowanie artysty z procesu twórczego i dzieła sztuki, na przedmioty gotowe (ready mades), sztuką stawały się one z woli artysty a nie z racji spełniania kategorii estetyki. Podkreślał także rolę przypadku w procesie twórczym jako czynnika decydującego.
Przypominając powiązania Partum z Bauhausem możemy Tak właśnie, na sposób konceptualny jej sztukę traktować.
RZECZYWISTOŚĆ
Problemem, jaki napotyka ten rodzaj sztuki jest moim zdaniem niebezpieczeństwo ideologizacji.
Dla osób o innym światopoglądzie może się ona wydawać po prostu błędna, niezrozumiała, fałszywa. Wydaje mi się, co jest zgodne z podejściem hermeneutycznym, którego jestem sympatykiem, że takie nieporozumienie w odniesieniu do wytworu będącego dziełem sztuki nie powinno mieć miejsca. Ważność na mocy prawdy powinna byś jej nieodłączną cechą. Zgodność z wybranymi koncepcjami dzieła sztuki uważam więc za niewystarczające.
PRÓBA WYJŚCIA
Jak już wspomnieliśmy Partum porusza się w swojej twórczości na trzech, co najmniej obszarach- sztuki konceptualnej, feministycznej oraz politycznej. Jest to podział oparty o prace krytyków zainteresowanych jej działalnością. Mimo jego funkcjonowania jako, jak się wydaje obowiązującego, warto poczynić jedną uwagę. Wydaje mi się, że gdyby chcieć uporządkować te nurty pod względem ważności zakresowej to wydaje się, że najszerszą moc obowiązującą miałaby gałąź konceptualna, nurt feministyczny stanowiłby jego podgrupę, gałąź polityczną umieścić można byłoby podobnie jako poddyscyplinę sztuki konceptualnej. Każda próba uchronienia twórczości przywoływanej artystki od zarzutu ideologizacji wyjaławiałby ją na mocy odrzucenia interpretacji związanej z przypisywaniem artystce pewnych konkretnych poglądów a tym samym ujmował jej naczelną ideę. Drugim sposobem jest sytuowanie jej w rzeczywistości gdzie jej koncept, idea, czy inaczej mówiąc rys intelektualny byłby sytuowany w jakiejś totalnej rzeczywistości, która uniwersalizowałaby ten rodzaj przesłania. Rzeczywistość i kontekst wypowiedzi artystki stałby się totalny i powszechnie obowiązujący chociażby na mocy odpowiednich założeń metafizycznych np. powoływanie się na Hegla figurę pana i niewolnika.
Mam wrażenie, niezależnie od prywatnych poglądów na poruszane kwestie światopoglądowe, że jest to problem każdego rodzaju sztuki konceptualnej a w nurcie feministycznym staje się on szczególnie widoczny. Prymat idei – tu przesłania feministycznego nad przedmiotem prowadzić może do upolitycznienia całego nurtu czyniąc go bliski np. manifestowi.
Zgodnie z moją oceną szansą dla tego rodzaju wypowiedzi artystycznej jest oparcie interpretacji przedstawień na definicji dzieła opartej na funkcji ekspresyjnej – przywołując – Ad.3. „W myśl tej definicji cecha swoista sztuki tkwiłaby w postawie tego, kto dzieło wytwarza, w postawie artysty. Stosowna interpretacja powinna moim zdaniem posunąć się jeszcze dalej tj. do wyodrębnienia czynnika w postawie artysty, który czyniłby ją wyjątkową. Jest nim moim zdaniem autentyczność twórcy.
Ta wartość, jak żadna inna podkreśla zaangażowanie – bądź to emocjonalne bądź to intelektualne artysty w materię dzieła i pozwala łączyć jego doświadczenia z efektem pracy artystycznej. Nasuwa się pytanie, jak można byłoby rozumieć twórczość Ewy Partum w świetle tego zastrzeżenia. Odpowiedz jest jednoznaczna- jako wyraz dojrzewania i przepracowywania własnych doświadczeń życiowych na wypowiedzi natury artystycznej.
Jak widać takie postawienie sprawy odrzuca zarzut ideologizacji, przenosząc uwagę na własne doświadczenia życiowe, indywidualną percepcję świata artystki.
PODSUMOWANIE
Takie skupienie uwagi odbiorców na próbie oceny dzieł ze względu na ich autentyczność odwracają naszą uwagę od zagadnienia prawdy i fałszu w sztuce a co za tym idzie od konieczności jednoznacznej deklaracji na zagadnienia sytuacji relacji kobiet i mężczyzn.
Być może osłabia to przesłanie tej sztuki, być może wzmacnia. Jest to kwestią gustu i przekonań poszczególnych odbiorców. Na pewno sztuka taka wypowiada się mniej arbitralnie, ale pozostaje bardziej przekonywująca. Nie stoją za nią systemy myśli socjologicznej, politycznej czy filozoficznej, ale osoba twórcy. Ten, jak Partum po 1974 on sam zdecyduje, kiedy i co powoduje przeniesienie akcentu z jednego typu zagadnień na inne.
Uchwycenie całości w jej procesie pozostaje jak zawsze kwestią interpretacji. Jak widać powracamy tu na pole szerszych zagadnień estetycznych – kwestie interpretacji i jej zgodności z zamierzeniami twórcy. Niezależnie do przekonań stwierdzić chyba należy, że takie podejście pozostawia sztukę dalszą fikcji i niezgodności ze światem – tym przeżywanym czyniąc idee bardziej ludzkie, bo zależne od ludzkiego przeżywania świata. Nadaje jej korzenie.
Bibliografia
1. W.Tatarkiewicz, Dzieje sześciu pojęć, Wydawnictwo naukowe PWN, Warszawa 2005, str 41- 46
2. D. Monkiewicz, 1965-2001 Ewa Partum, Muzeum Narodowe w Warszawie 2006
3. Sandro Sproccati, Przewodnik po sztuce, Arkady, Warszawa1994
4. google, wyszukiwarka internetowa
——————————————————————————————–
Materiał udostępniany na zasadach licencji Creative Commons 2.5
Uznanie autorstwa-Użycie niekomercyjne
-Na tych samych warunkach 2.5 Polska
——————————————————————————————–



















Leave your response!
You must be logged in to post a comment.